<<< www.michalnap.prv.pl >>>
Jak zwykle na początku maja jest kilka dni wolnego. W tym roku szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, ze mieliśmy tydzień wolnego od spraw związanych z naszymi uczelniami. Postanowiliśmy zatem wykorzystać ten czas ciekawie i zaplanowaliśmy wyjazd w Alpy austriackie.
Grossglockner i Grossvenediger 2007



Michalnap2007-05-07 16:41:00
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Jak zwykle na początku maja jest kilka dni wolnego. W tym roku szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, ze mieliśmy tydzień wolnego od spraw związanych z naszymi uczelniami. Postanowiliśmy zatem wykorzystać ten czas ciekawie i zaplanowaliśmy wyjazd w Alpy austriackie.
Do dzisiaj nie wiem jak nam się udało zapakować pięciu facetów z całym sprzętem biwakowym do małego autka jakim jest VW polo. Ale dokonaliśmy tego i rano, po 14 godzinach jazdy znaleźliśmy sie na parkingu koło Luckerhaus na wysokości 1918 mnpm. Po zjedzeniu śniadania przepakowaliśmy plecaki i wyruszyliśmy w stronę widocznego już Grossglocknera. Ścieżka doprowadziła nas do schroniska Lucknerhutte, które było zamknięte o tej porze roku. Po chwili odpoczynku ruszyliśmy w dalszą drogę. Pomimo nieprzespanej nocy nasze tempo nie było najgorsze, bo po 3 godzinach dotarliśmy do schroniska Studlhutte (2802 mnpm). Chwila przerwy na regeneracje sił i ruszyliśmy w dalszą drogę w kierunku schroniska Erzherzog-Johann-Hutte (3454 mnpm), jednakże brak wcześniejszej aklimatyzacji i zmęczenie spowodowały, że postanowiliśmy rozbić obóz na lodowcu (na wysokości ok. 3000 mnpm).
Wieczorem Michał przeprowadził nam szybkie szkolenie z zasad asekuracji, ponieważ większość z nas miała z tym do czynienia pierwszy raz. Następnego dnia wstaliśmy o godzinie 4.00 rano i o 5.00 wyruszaliśmy w drogę. Przejście przez lodowiec okazało się całkiem łatwe technicznie, więc związani liną przeszliśmy tą część trasy dość sprawnie.
Większe trudności pojawiły sie powyżej lodowca na skałach. Ponieważ byliśmy w 5 osób pogrupowaliśmy sie na parę i trójkę. Niestety trójka jest kiepskim pomysłem w przypadku asekuracji i dlatego wchodzenie po ostatniej, skalnej części drogi szło nam dość powoli. Gdy doszliśmy do Kleinglocknera (3770 mnpm) zdecydowaliśmy się rozdzielić. Marek i Filo poszli na Grossglocknera (3798 mnpm) natomiast nasza trójka
...
Zobacz zdjęcia:
Austria
Austria - wybierz obszar, który cię interesuje:














































