Wyprawa rowerowa nad Morze Czarne
Rowerem nad Morze Czarne - cz. I (Polska, Słowacja)

Nomit2007-04-22 16:46:53
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
Polska
Dzień 1 (19.07.2006)
Z lekkim opóźnieniem wyruszyliśmy na kolejną wyprawę. Postanowiliśmy nie dublować drogi przez południową Polskę, dlatego do Rzeszowa dojechaliśmy pociągiem. Wyjazd w południe z Wrocławia (coraz częściej PKP oferuje przewóz rowerów w specjalnych wagonach). W pociągu spotkaliśmy pana w średnim wieku, który podpowiedział, że jadąc do przejścia "Barwinek" wygodniej będzie nam pojechać skrótem wysiadając stację przed Rzeszowem (w Sędziszowie). Zamierzał zapakowac swój rower do samochodu brata, który czekał na niego na stacji, jednak po którkiej rozmowie postanowił poprowadzić nas osobiście proponując jednocześnie nocleg. Po dojechaniu na miejsce podziękowaliśmy i pożegnaliśmy się - do zmierzchu bowiem jeszcze około godziny. Spaliśmy w lesie. Ok. 45 km.
Dzień 2 (20.07.2006)
Przez ostatnie 3 lata wiele zmieniło się w środkowo-południowej Polsce: dużo inwestycji, drogi w lepszym stanie (gł. środki z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego).
Słowacja
Słowacja standardowo: górzysta i bezpieczna. Już od pierwszego dnia upały dawały się we znaki, więc profilaktycznie przerwa w południe. Po drodze "żywe" pomniki z czasów II Wojny Światowej. Kierunek Michalovce (postanowiliśmy do Rumunii wjechać od strony Ukrainy). Słowackie wzniesienia wydały się odpowiednie do przetestowania nowego roweru - maksymalna prędkość: 63 km/h;-) Spalilśmy za miejscowością Stropkov. 130 km.
Dzień 3 (21.07.2006)
Pobudka o 7. Po drodze zamki. Od tego dnia Janek zaczął gotować obiady (ponieważ mam znikome doświadczenie w tej materii, zadeklarowałem mycie naczyń). Z pewnymi obawami zbliżaliśmy się do nieznanej nam dotąd Ukrainy.
Zobacz zdjęcia:
Polska
,
Słowacja
Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:




















































ULA, 2007-06-13 09:23:20