• Relacji z podrózy: 17305
  • Zdjęć: 122762
  • Podróżników: 28277
  • Porad: 18790
  • Postów: 112497
  • Tematów: 10278

Wyprawa dookoła Sahary !!!! - Część I - Przejazd przez Europę i Maroko.

Cyprian Wyświetlono: 1687 razy 2007-04-19 16:54:24
  Ocena:2.57 (231 głosów)


Wyprawa dookoła Sahary !!!! Niemcy, Francja, Hiszpania, Maroko, Sahara Zachodnia.
Strona www:
Cyprian Pawlaczyk - Moje Podróże - http://www.cypis.pl/

GALERIA ZDJĘĆ - AFRYKA






Przygotowania - prawie półtora roku - do Lutego 2007 r.

Logo wyprawy. Afryka.
Taki mały pomysł.
Ale realizacja nie będzie taka prosta.
Jest nas dwoje - ja i siostra.
Nie udaje się nam znaleźć nikogo chętnego na wyjazd.
Ale po kolei.
Najpierw - zakup samochodu. Szukam go pół roku. Po wielu rozważaniach, poszukiwaniach i emocjach decyduję się na zakup samochodu Land Rover Discovery. Straszny staruszek. Ale takie było założenie. Kupić coś, co należy wyremontować. Następnie zabieramy się za jego budowę. Wszystkie nowe elementy stalowe - dzięki zgodzie szefa - robimy razem z chłopakami u nas na hali w Warszawie. Zabawa ta zajmuje prawie pół roku. Następnie wstawiam samochód do Mariusza (vel Cześka), który zmienia jego charakter.
To trwa.
W międzyczasie robimy szczepienia, załatwiamy leki, opracowujemy trasy i uzupełniamy braki sprzętowe.
Dwa miesiące przed wyjazdem - na dołączenie do nas decyduje się Asia.
Miesiąc przed wyjazdem zaczynamy załatwiać formalności.
Przede wszystkim ubiegamy się o wizy. Kosztuje nas to sporo zachodu. Panie w ambasadach (zwłaszcza w francuskiej) nie są w stanie zrozumieć, że jedziemy samochodem i nie mamy lotniczych biletów powrotnych. No cóż - kobiety już takie są.
Ale po wielkich korowodach dostajemy wizy Burkiny Faso, Senegalu (obie w ambasadzie Francji w Warszawie), Gambii i Ghany (w konsulatach honorowych w Warszawie). Niestety - żeby dostać wizę Gambii musimy wylegitymować się dokumentem CDP (Carnet de Passage), a zdobycie go to nie mały koszt.

Dzień wyjazdu - Dzień pierwszy - Niedziela - 04.02.2007 r.

Wreszcie nadszedł ten dzień.
Wszystko już prawie zapięte na ostatni guzik.
Teraz zostaje tylko zapakować wszystko do samochodu.
A to nie małe wyzwanie.
Odnoszę wrażenie, że stara "beemka" była pojemniejsza.
A może po prostu mamy więcej gratów?
Zobaczymy.
Nie mniej - bagażnik mamy zapakowany po dach, a skrzynie ustawiamy w miejscu zdemontowanego jednego tylnego fotela. No i oczywiście dach. Na dachu mamy cztery metalowe skrzynie, pięć dwudziestolitrowych kanistrów na paliwo i dwa podobne na wodę. Dodatkowo na dachu znajduje się drugie koło zapasowe i "kinetyk".
Przed ostatnimi pożegnaniami spotykamy się jeszcze z panem Markiem Ciszakiem - redaktorem chorzowskiego tygodnika "Goniec Górnośląski".
Żegnamy się najpierw z Tomaszkiem, potem z babciami, wujostwem no i rodzicami.
I ruszamy w drogę. Wyjeżdżamy w Chorzowie na autostradę, którą jedziemy prawie do niemieckiej granicy.
Strona:  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:

Komentarze

  • atf\'99 / 2010-04-03
    Dobra relacja, niedlugo też będziemy przemierzać kawałek tej trasy... pozdrowienia od kibiców Widzewa;-)
  • luka1001 / 2010-01-03
    No,no... kapelusze z głów
  • Krzysztof / 2009-05-02
    Dobrze opisane , czytam i podziwiam , ja tez planuje wyjazd samochodem 4x4 do Ghany , bylem juz w Senegaku , ale samolotem. Mam plan wyjazdu Mitsubishi Pajero z Londynu do Ghany w styczniu 2010. Brakuje mi osoby mowiacej po francusku .
    Pozdrawaim
  • Cyprian / 2009-01-20
    Dziękuję.
    Cieszę się, że ktoś to w ogóle czyta ...
    :)
  • LAAK / 2009-01-16
    Konkretne, podziwiam, naprawde niezla wyprawa.
SenegalWybierz obszar który Cię interesuje

SenegalChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju