Gruzja i Azerbejdżan 2006
MicK Wyświetlono: 4681 razy 2007-04-17 13:43:32![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.98 (125 głosów) |
Opis samotnej wyprawy rowerowej od Morza Czarnego do Morza Kaspijskiego przez Gruzję i Azerbejdżan. Październik 2006 [Tekst składa się z fragmentów bloga prowadzonego podczas podróży, wysłanych sms'ów, frgmentów dziennika oraz wpisów zrobionych po powrocie.]
Dzień 00
sobota, 9 września 2006 23:38
Zaczynamy
Jutro wyjazd. [21.57] Plan jest taki: pociągiem z Krakowa do Lwowa, tam kupuje bilet do Odessy i mam dzień na zwiedzanie. Wieczorem pociąg do Odessy. Z Odessy prom do Poti lub Batumi w Gruzji. 15 września powinienem zobaczyć gruzińską plaże. Tam zaczyna się właściwa wyprawa. Trasa rowerowa z Poti przez T'bilisi do Baku. Między Kaukazem Wielkim a Małym przez całą Gruzję i Azerbejdżan. Może bedzie nawet czas na zwiedzenie Armenii. Chciałbym, choć to na pewno nie bedzie łatwe, bo granica armeńsko-azerbejdżańska jest zamknięta. A pieczątka z granicy G/Ar. może nie być mile widziana w Az. Zastanowię się jeszcze.
Plan jest, ale wcale nie muszę go wykonać. Bedę próbował, lecz nie za wszelką cenę. Chcę zobaczyć Kaukaz, poznać ludzi, zrobić dobre zdjęcia i ... nabrać trochę dystansu do własnego życia. Niedawno skończyłem 30 lat. Coś się zmieni. Mam wrażenie że tym wyjazdem zamykam pewien okres. Podobno "byt kształtuje świadomość" - chcę zobaczyć jak żyją i radzą sobie inni, daleko od tego wszystkiego co znam. Co z tego dla mnie wyniknie?
Jutro o tej porze będe w pociągu. Czy się boję? Oczywiście, boję się, ale chcę! Jest przy tym wszystkim jakiś pozytywny nerw. Wiem, że ten wyjazd coś zmieni. Dziś zacząłem się pakować, powyciągałem wszystko. Jutro dokonam selekcji, zawieziemy to do Krakowa i tam postaramy się zamocować to na Scotta.
W tym miejscu chciałbym podziękować przyjaciołom i znajomym, którzy pomogli mi w zorganizowaniu wyprawy. Szczególne podziękowania należą się Robertowi, Agacie i Agnieszce. Dziękuje też sponsorom [Windsport (Kraków), Foto-Konaszewska-Pyla (Kraków), Cross (Bochnia), EasyRetouch (Kraków), Klub Pauza (Kraków), Foto-Atar (Bochnia)]
Piotr bedzie zarządzał blogiem, kiedy ja nie będe miał dostępu do internetu. Dzięki.
[Teksty w gwiazdkach ** oznaczaja przeredagowane sms'y, wysłane z trasy, teksty bez jakichkolwiek oznaczeń dotyczą wpisów dodanych osbiście przez internet, również na bieżąco podczas wyprawy, natomiast teksty w nawiasach kwadratowych [ ] oznaczają fragmenty dodane już po powrocie. M]
Dzień 01
niedziela, 10 września 2006 16:36
Sakwy spakowane. Dziś wyjazd. Mam ostatnią możliwość napisania czegoś jeszcze z kraju.
Jestem podekscytowany, nie da się ukryć. Tysiąc razy powtarzam w myślach scenariusz pierwszych dni. Żeby tylko wszystko spasowało! Najbardziej boję się pierwszych nocnych przejazdów koleją, zatłoczonych dworców, przepychania się z obładowanym rowerem. Szczęśliwy będe, jak już będe w trasie, albo chociaż na promie. W Odessie zresztą też nie będe miał za dużo czasu na przesiadkę.
Przed chwilą, dosłownie w ostatniej chwili odebrałem przewodnik Lonely Planet "Georgia, Armenia & Azerbaijan" (2004).
| Oceń relację |
UkrainaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju










































