Opis samotnej wyprawy rowerowej od Morza Czarnego do Morza Kaspijskiego przez Gruzję i Azerbejdżan. Październik 2006 [Tekst składa się z fragmentów bloga prowadzonego podczas podróży, wysłanych sms'ów, frgmentów dziennika oraz wpisów zrobionych po powrocie.]
Gruzja i Azerbejdżan 2006
MicK2007-04-17 13:43:32
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.33 z 5.00. 9 głosów oddanych
zwłaszcza poza krajem, raczej jako o przyjemnści. Teraz wiem, że bardzo się myliłem.
Wszędzie leżały krzyże, każdy inny, różnej wielkości - na parapecie, na stole, na szafie i półkach. Na pianinie i nawet na podłodze. W sumie chyba kilkadziesiąt krzyży. Zapytałem dopiero drugiego dnia - skąd tu tyle różnych krzyży? Ksiądz usiadł i powiedział, że przynoszą mu je prawosławni. - U nich Chrystus mainaczej ułożone nogi, nie skrzyżowane, przybite dwoma gwoździami. W naszej religii ma skrzyżowane i przebite jednym gwoździem, chociaż raczej nikt na to nie zwraca uwagi. Od niedawna istnieje tu taka cicha walka, o wiernych. Od jakiegoś czasu przynoszą więc krzyże katolickie, bojąc się ich wyrzucać, żeby nie popełnić świętokradztwa. Część z nich rozdaje tutejszym katolikom, ale większość gromadzi się tu w pokoju dziennym.
Przed wyjazdem dostałem na pamiątke jeden egzemplarz. Ołowiany Chrystus bez krzyża, jest chyba moja jedyną materialną pamiątką z Gruzji. Symbolizuje ścieranie się kultur i religii. Mówiłem o tym na pokazach slajdów. Ci, którzy byli wiedzą, co mam na myśli.]
Dzień 010
czwartek, 21 września 2006 19:11
*Jestem w górach Kaukazu, przy granicy Gruzja / Azerbejdżan / Dagestan - przyjechałem autem z księdzem Maciejem na pół dnia. Wieczorem wracamy do Tbilisi. Jutro albo pojutrze dostanę wizę do Azerbejdżanu i jadę dalej. Postaram się jutro napisać coś więcej z kafejki internetowej.*
Dzień 013
piątek, 22 września 2006 11:24
Jestem w Tbilisi, właściwie już od przed wczoraj. Przepraszam, za długie milczenie, drobny brak koordynacji czasowo-logistcznej z mojej strony. Ale, oto jestem. Mam sie dobrze.
Ostatnie trzy noce spedziłem w namiocie. Poranek trzeciego dnia byl wyjatkowy. Spalem koło winnicy i rano obudziło mnie słońce. Wyniosłem kalimatę i śpiwór przed namiot i dogrzewałem się po zimnej
...
Zobacz zdjęcia:
Ukraina
,
Gruzja
,
Azerbejdżan
Ukraina - wybierz obszar, który cię interesuje:














































