Opis samotnej wyprawy rowerowej od Morza Czarnego do Morza Kaspijskiego przez Gruzję i Azerbejdżan. Październik 2006 [Tekst składa się z fragmentów bloga prowadzonego podczas podróży, wysłanych sms'ów, frgmentów dziennika oraz wpisów zrobionych po powrocie.]
Gruzja i Azerbejdżan 2006
MicK2007-04-17 13:43:32
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.33 z 5.00. 9 głosów oddanych
samochody ciężarowe. Gnały tak, że postanowiłem zjechać w pierwszą ścieżkę i rozbić namiot gdziekolwiek. Nigdzie jednak nie można było rozbić namiotu, wszędzie mokrtadła. Zimno, mokro, noc - nie wiem czy jestem na właściwej drodze. Jasna cholera, przemokłem dokładnie od pasa w dół, plus ręce. Suche były tylko dokumenty i aparaty. Całe szczęście, że wziąłem peleryne. W tych pierwszych dwóch dniach bardzo się przydała.
Wprosiłem się na nocleg, namawiając naczelnika małej stacji kolejowej, żeby mi pozwolił spać w poczekalni. Nie był bardzo chętny, ale chyba widział że jestem przemoknięty i zmęczony. W końcu się zgodził. Zamknął mnie na noc i obudził o 6 rano. Równy gość. Rano dałem mu cygaro w prezencie.
Byłem nieźle sponiewierany, wiec spało mi się wyśmienicie. No i było sucho.
Przebrałem cześć rzeczy i pojechałem dalej. Miałem mokre buty i nie wiedziałem, że tego dnia będzie padać jeszcze trzy razy. W sumie pierwsze dwa dni - przez pogodę - były prawdziwym wyzwaniem. Jak się później okazało, nielicząc podjazdów w Azerbejdżanie - były to też najtrudniejsze dni.]
Dzień 08
niedziela, 17 września 2006 09:04
Wczoraj schowałem sie przy trasie w jakiejś przydrożnej restauracji. Zjadłem mięsny obiad, napiłem się kawy. Chciałem sie zbierać, bo przestało padać ale właściciele zaproponowali szklaneczke wina domowej roboty. Bylo milo, opowiadali o wojnie. Skończyło sie na czterech szklaneczkach i zagryzce z ryby, wieprzowiny i słodkich melonów. Pożegnałem sie i pojechałem, mimo że nalegali abym przenocował. Radzili się nie rozbijać namiotem byle gdzie.
Wszedzie tu kręcą sie pozornie bezpańskie zwierzeta, krowy mozna spotkac na środku ulicy w dużym miescie. Swinie i psy leza na schodach, murkach i trawnikach.
Jestem w Kutaisi, drugim co do wielkości mieście Gruzji. Wczoraj padało trzy razy, w miedzy czasie
...
Zobacz zdjęcia:
Ukraina
,
Gruzja
,
Azerbejdżan
Ukraina - wybierz obszar, który cię interesuje:















































