/2 część- pełna wersja/ - Podróż do Grecji na polskim Motocyklu WSK 175 z lat 70tych i MZ 250 Trophy przez całe Bałkany i środkowo wschodnią Europę. 4500km jazdy przez najciekawsze kraje Europy z namiotem i św Krzysztofem w sakwach. Polecam
/pełna wersja relacji/- Samobójcza wakacyjna wyprawa na starych polskich motocyklach WSK do Grecji przez całe Bałkany, Kosowo, Albanię itp. Ojciec i syn, zapaleni miłośnicy starych motocykli z Krakowa
Ramok492007-03-28 00:58:18
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.53 z 5.00. 17 głosów oddanych
Dopiero wtedy zobaczyliśmy w jak pięknym miejscu biwakowaliśmy. Ston słynie z zatoki morskiej przemysłowo hodowanych tam małż oraz drugiego co do długości po Murze Chińskim, średniowiecznego muru obronnego.! Tylko 5500mb z XIII w.! Miasto jest miniaturową kopią Dubrownika ,tyle że pochodzącą z czasów rzymskiego panowania w tym rejonie. /zdjęcia 203- 227/ Szybki posiłek i naprawa kolejnej awarii - oczywiście wymiana dętki
w MZcie - rozpoczęła kolejny upalny dzień. Klejona, źle założona lub ze złym ciśnieniem jest naprawdę niebezpieczna: /zdjęcia 223/. Trasa do Dubrownika przebiegała bez zakłóceń. Wyjątkiem były standardowe już
i częste postoje na plażach przydrożnych i zatokach.Kąpiel w mocno słonej wodzie czuć pod zwłaszcza pod skórą spodni w siedzeniu. Tylko motocyklami można było wjechać nad sam brzeg morza. Na jednym z takich kąpielisk w niemiłosiernym upale MZta straciła na dobre iskrę i pomogła dopiero wymiana świecy na starą, wysłużoną Iskrę F-95. Takie problemy były dobrym pretekstem do kolejnej wizyty w Adriatyku aby zmyć z siebie kurz Liczne, dziko rosnące drzewa figowe, umilały podróż i zaspakajały nasz apetyt
a co najważniejsze- tanio i bez konserwantów!
Na parkingu przed XVI wiecznym Dubrownikiem spotkaliśmy małżeństwo z Anglii ,które piąty rok kończyło podróż dookoła świata. Ich profesjonalnie przygotowane bmw na gaźnikach, z większym bakiem, zbiornikiem wody, wzmocnionymi teleskopami robiło wrażenie. Widać było liczne obrażenia doznane na trasie w postaci przedniego reflektora zaadoptowanego z jakiegoś sudańskiego motoroweru czy tylnej lampy od nie wiadomo czego. Twierdzili, że te motocykle, dopóki nie były wyposażane we wtryski, znakomicie się spisywały w ciężkich warunkach, niestety wadą starych GS był wał Kardana, który wymieniali już 5 razy podczas podróży. Kombinezony były już na poziomie szmateksu ale widać było ze motocykl żył a jeżdzcy są szczęśliwi. Byliśmy zaskoczeni ich wnioskiem ,że najbezpieczniej jest nocować u muzułmanów dla których gość jest świętością. Byli zdumieni historią naszych motocykli i planami, że naszym kolejnym przystankiem jest Albania. Ominęli Albanię ponieważ obawiali się o swoje bezpieczeństwo i gratulowali nam odwagi /ew. głupoty/. Szczerze mówiąc, my też nie zdawaliśmy sobie sprawy z zagrożeń przejazdu przez ten kraj.
Dubrownik przywitał nas gwarem setek turystów, dziesiątków jednośladów, ciasnotą na parkingach i zapachem z małych restauracji. Miasto to zostało odbudowane po zniszczeniach wojennych z lat 90tych z dbałością o każdy szczegół. Spacerując po wąskich uliczkach znaleźliśmy wiele miejsc, które jeszcze nie zostały zrekonstruowane. Wydawało się, że trafiliśmy do miasta z bajki. Pięć godzin zwiedzania nie dało pełnego obrazu tkanki miejskiej ale było początkiem kiełkującej już tęsknoty, aby tu powrócić. /zdjęcia 236-275/
Droga do Czarnogóry nie obfitowała w przygody. Ładne, ciekawe wręcz kiczowate nadmorskie widoki uprzyjemniały nam podróż w upale. Sama granica była tylko formalnością na której można było odnaleźć zapomniane już u nas sklepy wolnocłowe. Jadąc przez Chorwację dominuje pejzaż skalistych szarobiałych gór, tutaj natomiast otaczały nas góry pokryte lasami o zmierzchu robiące wrażenie czarnych- stąd może nazwa kraju? Po referendum w czerwcu i uzyskaniu niepodległości przez Czarnogórę nazwanej europejsko Montenegro wprowadzono euro, jako obowiązującą walutę mimo, że nawet nie mają Balcerowicza i akcesji do EU...
Można było zauważyć różnice w statusie materialnym obu krajów. Dużo mniejsza ilość turystów oraz stosunkowo wysokie ceny odstraszają odwiedzających.
Kręta droga wzdłuż morza doprowadziła nas do miasta Perast gdzie przeprawiliśmy się promem za 1
Aga, 2008-04-07 11:26:28
Pozdrawiam
Dawid, 2008-03-12 22:23:54
fan mz, 2008-01-09 21:33:42
Pablo, 2007-08-14 12:47:57
sti111, 2007-08-02 22:26:50
pawel15, 2007-04-22 15:20:33
wąski, 2007-04-02 16:54:21
Zobacz zdjęcia:
Afganistan
,
Albania
,
Białoruś
,
Bośnia i Hercegowina
,
Bułgaria
,
Chorwacja
,
Czechy
,
Grecja
,
Izrael
,
Macedonia
,
Mołdawia
,
Polska
,
Rumunia
,
Serbia i Czarnogóra
,
Słowacja
,
Węgry
Afganistan - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























j-23, 2008-05-25 21:21:24