Podróż do Grecji na polskim Motocyklu WSK 175 i MZ Trophy przez całe Bałkany i środkowo wschodnią Europę. 4500km jazdy przez najciekawsze kraje europy z namiotem i św Krzysztofem w sakwach. Polecam
Samobójcza wakacyjna wyprawa na starych polskich motocyklach WSK do Grecji przez całe Bałkany, Kosowo, Albanię itp. Ojciec i syn, zapaleni miłośnicy starych motocykli z Krakowa

Ramok492007-03-27 15:30:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.31 z 5.00. 26 głosów oddanych
o możliwość noclegu w namiocie na terenie posesji .Po krótkiej rozmowie w języku niemieckim, trzy mile panie oświadczyły, że w namiocie spać nie możemy, ponieważ mają duży pokój gościnny i serdecznie nas zapraszają! Gospodarz zabezpieczył motocykle w garażu, a gospodyni natychmiast przyniosła gorący gulasz na stół w altanie. Zrewanżowaliśmy się otrzymanym dzień wcześniej Tokajem i rozmawialiśmy do północy jak Polak z Bośniakiem po niemiecku przy węgierskim winie. Dowiedzieliśmy się o emigracji zarobkowej dużej ilości Bośniaków oraz Serbów - nasi gospodarze byli Serbami pracującymi kilka lat w hotelu w Alpach austriackich. Bardzo ubolewali nad skutkami wojny, konfliktami podsycanymi na nowo, które zniszczyły ich kraj. Byliśmy ciekawi, jak wygląda kwestia bezpieczeństwa wśród zwykłych ludzi. Oni cały dom na 10 miesięcy zostawiają pod strażą 90-letniej babci bez obawy kradzieży czy napadów.! /zdjęcia 59-65/ Dostaliśmy duże łóżko, wentylator i czuliśmy się bezpiecznie śpiąc pod portretem zjednoczyciela Jugosławii gen. Józefa Broz Tito, do którego wielu mieszkańców czuje nadal sentyment. / zdjęcie nr 60/.
Po porannym śniadaniu i serdecznym pożegnaniu, ponownie przeglądnęliśmy nasz sprzęt. W Chorwacji, w czasie jazdy poluzowały się śruby mocujące silnik WSK i cały olej ze skrzyni biegów znalazł się na przedniej lampie MZ jadącej z tyłu. Odkręcanie się śrub było przyczyną częstych postojów. Zauważyliśmy niepokojące objawy w działaniu amortyzatorów, poza tym oba silniki pracowały bez zarzutu mimo upału/zdjęcie 56/
Postój zrobiliśmy dopiero w centrum Bania Luki po wstępnym objechaniu tego sennego miasta /zdjęcia nr66-74/. Zwiedziliśmy centrum robiąc bardzo ostrożnie zdjęcia budynków, które okazały się publicznymi instytucjami, jak narodowy Bank czy Ratusz. Wszędzie obserwowali nas funkcjonariusze policji zwracając grzecznie uwagę
na
...
hh, 2008-05-09 08:31:47
mikołaj, 2008-01-30 19:40:11
To nie tak. Nie zapłaciliście po prostu dlatego że jesteście Polakami. Polacy Czesi i chyba Słowacy nie płacą za wizy do Albanii. Nie pytajcie mnie dlaczego tylko te 3 kraje. Bo nie wiem :-)
Pozostali płacą po 10-30 EUR za wizę.
Jedyna opłata dla Polaków to opłata drogowa- 1 EUR za dzień pobytu za samochód + 1 EUR opłaty dodatkowej - płatne przy wyjeździe. Nie wiem czy motocykliści ją płacą.
typ, 2007-09-12 20:40:01
geek, 2007-07-26 08:55:02
Marcin Motorcycler, 2007-07-16 12:13:58
Diablo, 2007-06-30 17:32:28
Obiad Rider, 2007-06-25 16:55:00
M., 2007-06-23 00:19:29
Świetna relacja no i musiała to być naprawdę dobra przygoda:)Aż chce się wskoczyć na motocykl i jechać przed siebie...niestety tera moja Jawa TS jest w częściach,ale mam nadzieje złożyć ją niedługo i gdzieś wyskoczyć, co prawda bliżej ale zawsze.
P.S.Do zobaczenia na trasie, a może nawet przypadkiem w Krakowie, bo tu studiuję.
Pozdrawiam
Wódz, 2007-06-20 00:35:40
XXX Landryna XXX, 2007-04-02 14:24:09
MichałG, 2007-03-29 12:55:18
Gratuluję wyprawy i podziwiam samozapał (samozapłon) ;)
pozdrawiam,
bart
bart, 2007-03-28 09:14:58
wikuś, 2007-03-27 22:43:08
nico, 2007-03-27 19:12:48
Perła, 2007-03-27 19:00:49
coooz moze przynajmniej rundka wokol ronda kocmyrzowskiego:)
dziewczyna z sasiedztwa, 2007-03-27 18:55:42
krolewna sniezka, 2007-03-27 18:48:36
Rumble Fish, 2007-03-27 16:58:34
Paderewski, 2007-03-27 16:25:02
Martyna80, 2007-03-27 16:20:01
Zbychu, 2007-03-27 16:12:09
Zobacz zdjęcia:
Węgry
,
Ukraina
,
Słowenia
,
Słowacja
,
Stany Zjednoczone
,
Serbia i Czarnogóra
,
Rumunia
,
Macedonia
,
Grecja
,
Chorwacja
,
Bułgaria
,
Bośnia i Hercegowina
,
Albania
Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj































Będąc studentem w 1976 roku przejechaliśmy z kolegą trasę z Gdyni do Warny a sam z Warny przez Rumunię i Ukrainę/wtedy ZSRR/ na MOTOROWERACH marki Komar i Romet.
Kolega miał pecha po rozprężył mu się tłok i nie mogliśmy tego naprawić. Wrócił pociągiem.
Ja też po przyjeździe maszynę miałem do kasacji. Przejechałem ok. 4500km .
Tak panowie trzymajcie!powodzenia w dalszych planach.
Mnie się marzyły Indie motorem , ale kolegi już na padole nie ma a ja kto wie....
pozdrawiam
Rysiek, 2008-07-07 20:02:59