Podróż do Grecji na polskim Motocyklu WSK 175 i MZ Trophy przez całe Bałkany i środkowo wschodnią Europę. 4500km jazdy przez najciekawsze kraje europy z namiotem i św Krzysztofem w sakwach. Polecam
Samobójcza wakacyjna wyprawa na starych polskich motocyklach WSK do Grecji przez całe Bałkany, Kosowo, Albanię itp. Ojciec i syn, zapaleni miłośnicy starych motocykli z Krakowa

Ramok492007-03-27 15:30:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.31 z 5.00. 26 głosów oddanych
dociskana obejmą wpadała w rezonans i wibracje, uderzając w kotwicę prądową robiąc zwarcie. Po wykryciu tej usterki, raz na zawsze skończyły się problemy z ładowaniem. Taka bzdura! Warto zwrócić uwagę nawet na takie drobiazgi /zdjęcia 12-13/.
Węgry do tej pory kojarzyliśmy głównie z Pusztą i Balatonem a wjechaliśmy we wspaniałe ciasne serpentyny, lasy, góry z ostrymi podjazdami i małymi uroczymi wioskami wyłaniającymi się
zza zakrętów/zdjęcia 14-20/
W drodze do Budapesztu, za Hatwan, mieliśmy okazję celebrować w 35stopniowym upale na poboczu trasy szybkiego ruchu pierwszą wymianę dętki. Klejona, zeszłoroczna bohaterka nie wytrzymała upałów. /zdjęcia 20/ Od tej pory zamiast zabytków, z uwagą zwiedzaliśmy sklepy motocyklowe i wulkanizacyjne, ale dętki w tym rozmiarze to archeologia. Niestety, znalezienie nowej było niemożliwe. W mieście Godollo pod Budapesztem, zatrzymaliśmy się u wulkanizatora. W trakcie reparacji podziwialiśmy stojący obok jeden z najnowszych modeli BMW z serii Cruiser którego z MZ Trophy łączyło zastosowanie zmodyfikowanego pchanego wahacza przedniego. Zawsze to coś… W tracie oględzin podszedł do nas sympatyczny Węgier który z kolei zainteresował się naszymi „antykami” i celem wyprawy. Przy odbieraniu dętki okazało się,
że usługa jest już zapłacona, a my jesteśmy gośćmi pana Węgra, zapraszającego nas do siebie na kawę. Oprócz nowoczesnego parku samochodowego pokazał z dumą piękną Panonię mile zaskoczony naszą znajomością tego modelu oraz sześć egzemplarzy MZ Trophy w garażu ojca.! Wspólna kawa, wspólne zainteresowania również polityczne znowu potwierdziły tezę „o szklankach i bratankach ”w serdecznym klimacie. Wysmienity rocznik Tokaju na drogę od naszego wspaniałego gospodarza Benyi Laszko, który okazał się wiceprezesem chrześcijańskiej partii opozycyjnej KDNP zakończył bratanie narodów. Pozostanie to miłym
...
hh, 2008-05-09 08:31:47
mikołaj, 2008-01-30 19:40:11
To nie tak. Nie zapłaciliście po prostu dlatego że jesteście Polakami. Polacy Czesi i chyba Słowacy nie płacą za wizy do Albanii. Nie pytajcie mnie dlaczego tylko te 3 kraje. Bo nie wiem :-)
Pozostali płacą po 10-30 EUR za wizę.
Jedyna opłata dla Polaków to opłata drogowa- 1 EUR za dzień pobytu za samochód + 1 EUR opłaty dodatkowej - płatne przy wyjeździe. Nie wiem czy motocykliści ją płacą.
typ, 2007-09-12 20:40:01
geek, 2007-07-26 08:55:02
Marcin Motorcycler, 2007-07-16 12:13:58
Diablo, 2007-06-30 17:32:28
Obiad Rider, 2007-06-25 16:55:00
M., 2007-06-23 00:19:29
Świetna relacja no i musiała to być naprawdę dobra przygoda:)Aż chce się wskoczyć na motocykl i jechać przed siebie...niestety tera moja Jawa TS jest w częściach,ale mam nadzieje złożyć ją niedługo i gdzieś wyskoczyć, co prawda bliżej ale zawsze.
P.S.Do zobaczenia na trasie, a może nawet przypadkiem w Krakowie, bo tu studiuję.
Pozdrawiam
Wódz, 2007-06-20 00:35:40
XXX Landryna XXX, 2007-04-02 14:24:09
MichałG, 2007-03-29 12:55:18
Gratuluję wyprawy i podziwiam samozapał (samozapłon) ;)
pozdrawiam,
bart
bart, 2007-03-28 09:14:58
wikuś, 2007-03-27 22:43:08
nico, 2007-03-27 19:12:48
Perła, 2007-03-27 19:00:49
coooz moze przynajmniej rundka wokol ronda kocmyrzowskiego:)
dziewczyna z sasiedztwa, 2007-03-27 18:55:42
krolewna sniezka, 2007-03-27 18:48:36
Rumble Fish, 2007-03-27 16:58:34
Paderewski, 2007-03-27 16:25:02
Martyna80, 2007-03-27 16:20:01
Zbychu, 2007-03-27 16:12:09
Zobacz zdjęcia:
Węgry
,
Ukraina
,
Słowenia
,
Słowacja
,
Stany Zjednoczone
,
Serbia i Czarnogóra
,
Rumunia
,
Macedonia
,
Grecja
,
Chorwacja
,
Bułgaria
,
Bośnia i Hercegowina
,
Albania
Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj































Będąc studentem w 1976 roku przejechaliśmy z kolegą trasę z Gdyni do Warny a sam z Warny przez Rumunię i Ukrainę/wtedy ZSRR/ na MOTOROWERACH marki Komar i Romet.
Kolega miał pecha po rozprężył mu się tłok i nie mogliśmy tego naprawić. Wrócił pociągiem.
Ja też po przyjeździe maszynę miałem do kasacji. Przejechałem ok. 4500km .
Tak panowie trzymajcie!powodzenia w dalszych planach.
Mnie się marzyły Indie motorem , ale kolegi już na padole nie ma a ja kto wie....
pozdrawiam
Rysiek, 2008-07-07 20:02:59