Podróż do Grecji na polskim Motocyklu WSK 175 i MZ Trophy przez całe Bałkany i środkowo wschodnią Europę. 4500km jazdy przez najciekawsze kraje europy z namiotem i św Krzysztofem w sakwach. Polecam
Samobójcza wakacyjna wyprawa na starych polskich motocyklach WSK do Grecji przez całe Bałkany, Kosowo, Albanię itp. Ojciec i syn, zapaleni miłośnicy starych motocykli z Krakowa

Ramok492007-03-27 15:30:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.31 z 5.00. 26 głosów oddanych
i dziedzińca. Spotkaliśmy tam małżeństwo studentów z Brazylii, które po dwóch latach pracy w Wielkiej Brytanii kupiło BMW i postanowiło przed powrotem do ojczyzny, zwiedzić całą Europę na motocyklu. Od nich dowiedzieliśmy się, że byli mile zaskoczeni Polską i atmosferą panującą w naszym kraju. Przyznali, że bardzo obawiali się przejazdu przez Polskę z uwagi
na panujące o niej mity.Załowali,że muszą sprzedać motor,ponieważ nie wolno u nich w ogóle przywozić używanych pojazdów.Zwiedzając wspólnie kompleks klasztoru ,rozmawialiśmy o doświadczeniach i przeżyciach nabytych w czasie podrózy. My zazdrościliśmy Brazylijczykom nowego motocykla BMW a oni naszej fantazji oraz łatwego prowadzenia lekkich motocykli w trudnych warunkach. Podróżowanie na motocyklu powoli staje się specyficznym, niecodziennym, sposobem na spędzenie wakacji. W trakcie dalszej upartej jazdy do stolicy Bułgarii znaleźliśmy przy drodze dwie stojące kompletne Warszawy, M20 i 223. były do remontu, ale jak się dowiedzieliśmy
od właściciela, silniki nadal pracują. Ciekawostką jest, że były to wersje polskie posiadające napisy na desce rozdzielczej w języku polskim. Po krótkich oględzinach stwierdziliśmy prawie stuprocentową kompletność obu pojazdów włącznie z napisami „Warszawa”
na błotnikach. Szkoda, że tak piękne samochody są aż tak daleko.
Do Sofii dotarliśmy wieczorem. Przez 3 godziny szukaliśmy przyjaciół- artystów ojca, u których mięliśmy nadzieję dostać nocleg. Liczne rozmowy z kierowcami taksówek
nie przynosiły efektu ,ponieważ każdy oferował nam wskazanie drogi ale za odpowiednią opłatą, co jest normalne w Rumunii i Bułgarii. Nie skorzystaliśmy z tej pomocy
i dalej na własną rękę szukaliśmy. Wreszcie po rozpaczliwych poszukiwaniach, późno w nocy, przy błyskawicach nadchodzącej burzy, spotkaliśmy mężczyzn
...
hh, 2008-05-09 08:31:47
mikołaj, 2008-01-30 19:40:11
To nie tak. Nie zapłaciliście po prostu dlatego że jesteście Polakami. Polacy Czesi i chyba Słowacy nie płacą za wizy do Albanii. Nie pytajcie mnie dlaczego tylko te 3 kraje. Bo nie wiem :-)
Pozostali płacą po 10-30 EUR za wizę.
Jedyna opłata dla Polaków to opłata drogowa- 1 EUR za dzień pobytu za samochód + 1 EUR opłaty dodatkowej - płatne przy wyjeździe. Nie wiem czy motocykliści ją płacą.
typ, 2007-09-12 20:40:01
geek, 2007-07-26 08:55:02
Marcin Motorcycler, 2007-07-16 12:13:58
Diablo, 2007-06-30 17:32:28
Obiad Rider, 2007-06-25 16:55:00
M., 2007-06-23 00:19:29
Świetna relacja no i musiała to być naprawdę dobra przygoda:)Aż chce się wskoczyć na motocykl i jechać przed siebie...niestety tera moja Jawa TS jest w częściach,ale mam nadzieje złożyć ją niedługo i gdzieś wyskoczyć, co prawda bliżej ale zawsze.
P.S.Do zobaczenia na trasie, a może nawet przypadkiem w Krakowie, bo tu studiuję.
Pozdrawiam
Wódz, 2007-06-20 00:35:40
XXX Landryna XXX, 2007-04-02 14:24:09
MichałG, 2007-03-29 12:55:18
Gratuluję wyprawy i podziwiam samozapał (samozapłon) ;)
pozdrawiam,
bart
bart, 2007-03-28 09:14:58
wikuś, 2007-03-27 22:43:08
nico, 2007-03-27 19:12:48
Perła, 2007-03-27 19:00:49
coooz moze przynajmniej rundka wokol ronda kocmyrzowskiego:)
dziewczyna z sasiedztwa, 2007-03-27 18:55:42
krolewna sniezka, 2007-03-27 18:48:36
Rumble Fish, 2007-03-27 16:58:34
Paderewski, 2007-03-27 16:25:02
Martyna80, 2007-03-27 16:20:01
Zbychu, 2007-03-27 16:12:09
Zobacz zdjęcia:
Węgry
,
Ukraina
,
Słowenia
,
Słowacja
,
Stany Zjednoczone
,
Serbia i Czarnogóra
,
Rumunia
,
Macedonia
,
Grecja
,
Chorwacja
,
Bułgaria
,
Bośnia i Hercegowina
,
Albania
Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj































Będąc studentem w 1976 roku przejechaliśmy z kolegą trasę z Gdyni do Warny a sam z Warny przez Rumunię i Ukrainę/wtedy ZSRR/ na MOTOROWERACH marki Komar i Romet.
Kolega miał pecha po rozprężył mu się tłok i nie mogliśmy tego naprawić. Wrócił pociągiem.
Ja też po przyjeździe maszynę miałem do kasacji. Przejechałem ok. 4500km .
Tak panowie trzymajcie!powodzenia w dalszych planach.
Mnie się marzyły Indie motorem , ale kolegi już na padole nie ma a ja kto wie....
pozdrawiam
Rysiek, 2008-07-07 20:02:59