Podróż do Grecji na polskim Motocyklu WSK 175 i MZ Trophy przez całe Bałkany i środkowo wschodnią Europę. 4500km jazdy przez najciekawsze kraje europy z namiotem i św Krzysztofem w sakwach. Polecam
Samobójcza wakacyjna wyprawa na starych polskich motocyklach WSK do Grecji przez całe Bałkany, Kosowo, Albanię itp. Ojciec i syn, zapaleni miłośnicy starych motocykli z Krakowa

Ramok492007-03-27 15:30:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.31 z 5.00. 26 głosów oddanych
i szanowani przez lokalne społeczeństwo i praktycznie każdy wie gdzie jest ich obóz- „White Eagle”.-„Biały Orzeł”
Wjazd do Kosowa był czymś niesamowitym. Nie mam tu na myśli dziesiątków patrolów wojskowych ale krajobraz. Przyzwyczajeni byliśmy w Albanii do krajobrazu wypalonej słońcem przyrody a tutaj w przeciągu kilku kilometrów okazało się, że jesteśmy w centrum lesistych gór przypominających naszą Małopolskę pod względem ukształtowania terenu. To był skok cywilizacyjny wyraźnie widoczny w organizacji miast, wiosek. /zdjęcia 1000241- granica, 1000245-1000254/ Motocykle odżyły i przez jakiś czas jechaliśmy z pełna prędkością przewidzianą przez WSK .Wpadliśmy w swoistego rodzaju upojenie. Oczywiście skończyło się to zatrzymaniem nas przez zbrojny patrol policyjno – wojskowy. W Kosowie należy uważać ponieważ co jakiś czas są rozstawione znaki STOP przed którymi należy się bezwzględnie zatrzymać i czekać, aż ze stojącego opodal pojazdu pancernego wyjdzie grupa policjantów lub żołnierzy. Zauważyłem znak, jednak nie wpadłem na to co powinienem zrobić.. Odruchowo wyminąłem go z lewej strony i nie zwalniając pojechałem dalej. Natychmiast wyskoczyło 3 żołnierzy coś krzycząc. Na widok broni zahamowałem tak ostro ze mnie obróciło prawie o 90stopni. Nie wiedziałem co się dzieje. Policjant sarkastycznie zaczął się dopytywać co należy zrobić w naszym kraju, gdy widzi się znak STOP? Szczerze mówiąc ,pomroczność jasna spowodowała, że nie miałem pojęcia o co mu chodzi i tylko patrzyłem z lekkim strachem na uzbrojonych dwóch czarnych Kenijczyków z ONZ. Policjant dodał z uśmiechem, iż nie chce mi nic zrobić ,tylko z ciekawości się pyta ,co należy zrobić widząc znak stop?. Przeprosiny skwitował uśmiechem i widocznie odsapnął. Po tej części nastąpiła mniej oficjalna ,czyli wzięcie nas na pobocze. Tam rozgorzała żarliwa rozmowa całego patrolu z nami o
...
hh, 2008-05-09 08:31:47
mikołaj, 2008-01-30 19:40:11
To nie tak. Nie zapłaciliście po prostu dlatego że jesteście Polakami. Polacy Czesi i chyba Słowacy nie płacą za wizy do Albanii. Nie pytajcie mnie dlaczego tylko te 3 kraje. Bo nie wiem :-)
Pozostali płacą po 10-30 EUR za wizę.
Jedyna opłata dla Polaków to opłata drogowa- 1 EUR za dzień pobytu za samochód + 1 EUR opłaty dodatkowej - płatne przy wyjeździe. Nie wiem czy motocykliści ją płacą.
typ, 2007-09-12 20:40:01
geek, 2007-07-26 08:55:02
Marcin Motorcycler, 2007-07-16 12:13:58
Diablo, 2007-06-30 17:32:28
Obiad Rider, 2007-06-25 16:55:00
M., 2007-06-23 00:19:29
Świetna relacja no i musiała to być naprawdę dobra przygoda:)Aż chce się wskoczyć na motocykl i jechać przed siebie...niestety tera moja Jawa TS jest w częściach,ale mam nadzieje złożyć ją niedługo i gdzieś wyskoczyć, co prawda bliżej ale zawsze.
P.S.Do zobaczenia na trasie, a może nawet przypadkiem w Krakowie, bo tu studiuję.
Pozdrawiam
Wódz, 2007-06-20 00:35:40
XXX Landryna XXX, 2007-04-02 14:24:09
MichałG, 2007-03-29 12:55:18
Gratuluję wyprawy i podziwiam samozapał (samozapłon) ;)
pozdrawiam,
bart
bart, 2007-03-28 09:14:58
wikuś, 2007-03-27 22:43:08
nico, 2007-03-27 19:12:48
Perła, 2007-03-27 19:00:49
coooz moze przynajmniej rundka wokol ronda kocmyrzowskiego:)
dziewczyna z sasiedztwa, 2007-03-27 18:55:42
krolewna sniezka, 2007-03-27 18:48:36
Rumble Fish, 2007-03-27 16:58:34
Paderewski, 2007-03-27 16:25:02
Martyna80, 2007-03-27 16:20:01
Zbychu, 2007-03-27 16:12:09
Zobacz zdjęcia:
Węgry
,
Ukraina
,
Słowenia
,
Słowacja
,
Stany Zjednoczone
,
Serbia i Czarnogóra
,
Rumunia
,
Macedonia
,
Grecja
,
Chorwacja
,
Bułgaria
,
Bośnia i Hercegowina
,
Albania
Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj































Będąc studentem w 1976 roku przejechaliśmy z kolegą trasę z Gdyni do Warny a sam z Warny przez Rumunię i Ukrainę/wtedy ZSRR/ na MOTOROWERACH marki Komar i Romet.
Kolega miał pecha po rozprężył mu się tłok i nie mogliśmy tego naprawić. Wrócił pociągiem.
Ja też po przyjeździe maszynę miałem do kasacji. Przejechałem ok. 4500km .
Tak panowie trzymajcie!powodzenia w dalszych planach.
Mnie się marzyły Indie motorem , ale kolegi już na padole nie ma a ja kto wie....
pozdrawiam
Rysiek, 2008-07-07 20:02:59