Podróż do Grecji na polskim Motocyklu WSK 175 i MZ Trophy przez całe Bałkany i środkowo wschodnią Europę. 4500km jazdy przez najciekawsze kraje europy z namiotem i św Krzysztofem w sakwach. Polecam
Samobójcza wakacyjna wyprawa na starych polskich motocyklach WSK do Grecji przez całe Bałkany, Kosowo, Albanię itp. Ojciec i syn, zapaleni miłośnicy starych motocykli z Krakowa

Ramok492007-03-27 15:30:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.31 z 5.00. 26 głosów oddanych
w centrum gór. Droga prowadziła nad przepaściami aż do granicy z Kosovem. Brak dużych drzew, gdzieś ukryte domy, widoczność rewelacyjna nie pozwalały na właściwą ocenę odległość z braku odniesienia./zdjęcia 1000105-1000139/. Serpentyny? -po 40 kilometrach to już nie robi żadnego wrażenia!
W połowie trasy zatrzymaliśmy się w przydrożnej restauracji na przełęczy miedzy dwutysięcznikami„W zasięgu wzroku nic nie było, tylko czerwone skały, wypalona trawa i nagle domek z knajpką. Dwóch kucharzy pokazało nam palcem na zapleczu z czego mogą przygotować obiad. Znośne warunki, milcząca obsługa i cena 5 euro za sztukę mięsa przekonały nas do słuszności decyzji. Po kilkunastu minutach przyjechały przypadkowo dwa samochody pełne mężczyzn bardzo zainteresowani nami. Nadal udawaliśmy, że nam smakuje... Gdy zobaczyli motocykle, nazwę Polonia, uśmiechnęli się i odjechali, chwaląc się, że posiadają w domu motocykl Jawa 350 a nam ten kotlet w gardle już stawał.. /zdjęcie 1000140-1000145/.
Zbliżała się noc ,więc zaczęliśmy szukać miejsca spoczynku. Wybór padł na wioskę Kryezia. Mieliśmy nadzieję przenocować w jakimś ogródku przydomowym, jednak ludzie
się nas bali i delikatnie odmawiali. Byliśmy obcymi z innego świata. Z lekkim strachem rozlokowaliśmy się na kamienistej łące, przy opuszczonym PGRze i opuszczonej bazie wojskowej wojsk NATO z lat 90tych. /zdjęcia 1000164-1000180/Wieczorem przyszły do nas dzieci zobaczyć kim jesteśmy. Pierwszy raz widzieli na własne oczy namiot typu igloo i motocykle. Aby przełamać lody oprowadziliśmy ich po naszym obozie, pokazaliśmy sprzęt turystyczny, posądziliśmy w siodłach i podarowaliśmy kilka czekolad. Zrewanżowali się przyniesieniem wody ze studni, pokazali z dumą noże, jakie każdy mężczyzna musi nosić oraz pistolet. Oferowali nam cenę „kup Teraz” 50euro. Wracali jeszcze kilka razy w nocy przynosząc za każdym razem
...
hh, 2008-05-09 08:31:47
mikołaj, 2008-01-30 19:40:11
To nie tak. Nie zapłaciliście po prostu dlatego że jesteście Polakami. Polacy Czesi i chyba Słowacy nie płacą za wizy do Albanii. Nie pytajcie mnie dlaczego tylko te 3 kraje. Bo nie wiem :-)
Pozostali płacą po 10-30 EUR za wizę.
Jedyna opłata dla Polaków to opłata drogowa- 1 EUR za dzień pobytu za samochód + 1 EUR opłaty dodatkowej - płatne przy wyjeździe. Nie wiem czy motocykliści ją płacą.
typ, 2007-09-12 20:40:01
geek, 2007-07-26 08:55:02
Marcin Motorcycler, 2007-07-16 12:13:58
Diablo, 2007-06-30 17:32:28
Obiad Rider, 2007-06-25 16:55:00
M., 2007-06-23 00:19:29
Świetna relacja no i musiała to być naprawdę dobra przygoda:)Aż chce się wskoczyć na motocykl i jechać przed siebie...niestety tera moja Jawa TS jest w częściach,ale mam nadzieje złożyć ją niedługo i gdzieś wyskoczyć, co prawda bliżej ale zawsze.
P.S.Do zobaczenia na trasie, a może nawet przypadkiem w Krakowie, bo tu studiuję.
Pozdrawiam
Wódz, 2007-06-20 00:35:40
XXX Landryna XXX, 2007-04-02 14:24:09
MichałG, 2007-03-29 12:55:18
Gratuluję wyprawy i podziwiam samozapał (samozapłon) ;)
pozdrawiam,
bart
bart, 2007-03-28 09:14:58
wikuś, 2007-03-27 22:43:08
nico, 2007-03-27 19:12:48
Perła, 2007-03-27 19:00:49
coooz moze przynajmniej rundka wokol ronda kocmyrzowskiego:)
dziewczyna z sasiedztwa, 2007-03-27 18:55:42
krolewna sniezka, 2007-03-27 18:48:36
Rumble Fish, 2007-03-27 16:58:34
Paderewski, 2007-03-27 16:25:02
Martyna80, 2007-03-27 16:20:01
Zbychu, 2007-03-27 16:12:09
Zobacz zdjęcia:
Węgry
,
Ukraina
,
Słowenia
,
Słowacja
,
Stany Zjednoczone
,
Serbia i Czarnogóra
,
Rumunia
,
Macedonia
,
Grecja
,
Chorwacja
,
Bułgaria
,
Bośnia i Hercegowina
,
Albania
Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj































Będąc studentem w 1976 roku przejechaliśmy z kolegą trasę z Gdyni do Warny a sam z Warny przez Rumunię i Ukrainę/wtedy ZSRR/ na MOTOROWERACH marki Komar i Romet.
Kolega miał pecha po rozprężył mu się tłok i nie mogliśmy tego naprawić. Wrócił pociągiem.
Ja też po przyjeździe maszynę miałem do kasacji. Przejechałem ok. 4500km .
Tak panowie trzymajcie!powodzenia w dalszych planach.
Mnie się marzyły Indie motorem , ale kolegi już na padole nie ma a ja kto wie....
pozdrawiam
Rysiek, 2008-07-07 20:02:59