Podróż do Grecji na polskim Motocyklu WSK 175 i MZ Trophy przez całe Bałkany i środkowo wschodnią Europę. 4500km jazdy przez najciekawsze kraje europy z namiotem i św Krzysztofem w sakwach. Polecam
Samobójcza wakacyjna wyprawa na starych polskich motocyklach WSK do Grecji przez całe Bałkany, Kosowo, Albanię itp. Ojciec i syn, zapaleni miłośnicy starych motocykli z Krakowa

Ramok492007-03-27 15:30:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.31 z 5.00. 26 głosów oddanych
tylko 6 skrzyżowań z pomniejszymi arteriami prowadzącymi na południe w kierunku Tirany, Durres. Trasa przebiegała sercem Alp Albańskich w paśmie Gór Dynarskich gdzie wysokość 1800 m .n.p.m. było normą. Droga uznawana jest za główną z racji tej, że nie ma innej. Pojedyńcze mijające nas Mercedesy 123, 124, 190 i stare Kamazy, urozmaicały krajobraz. Szosa wiła się cały czas pośród gór bez jakichkolwiek barierek zabezpieczających i znaków ostrzegających.Trzeba mieć mocne nerwy. Silniki pracowały nad podziw dobrze bez żadnych problemów. Na samym początku dostawałem zawrotów głowy na widok tak dużych przestrzeni i wysokości ,ale z czasem przyzwyczailiśmy się. Nawet zniszczona droga, na której mieliśmy problemy z poruszaniem się, przestała robić na nas wrażenie.
W niedużej miejscowości Gariizi przy drodze zatrzymaliśmy się w restauracji coś na wzór motelu, aby coś zjeść. Nie mieliśmy pojęcia dlaczego kilkudziesięciu ubranych w garnitury i krawaty Albańczyków patrzy na nas milcząco. Powiało klimatem Martina Scorsese. Uprzedzając grupę idących w naszą stronę dorosłych, podbiegł do nas jeden z nich tłumacząc na migi palcem po krtani, iż jest to stypa pogrzebowa kogoś ważnego i powinniśmy czym prędzej odjechać. Przypominało to naradę Ojca Chrzestnego z klanami wiec nie zadawaliśmy więcej pytań.
W innych restauracjach ukierunkowanych głownie na włoskich turystów, również nie mieliśmy szczęścia. Wchodząc do jednej z nich, zostaliśmy namówieni do skorzystania z usług konkurencji. Ceny w euro jakie zobaczyliśmy były na poziomie Wierzynka. Decyzja była krótka - jedziemy na głodnego. Widzieliśmy bardzo dużo samochodów na włoskich numerach. Wielu mężczyzn bowiem emigruje zarobkowo do Italii by po 3-4 miesiącach pracy wrócić i przez cały rok utrzymywać rodzinę z kilkoma. /zdjęcia 100078-1000104/
Po minięciu miasta Skadar znaleźliśmy się bardzo szybko w
...
hh, 2008-05-09 08:31:47
mikołaj, 2008-01-30 19:40:11
To nie tak. Nie zapłaciliście po prostu dlatego że jesteście Polakami. Polacy Czesi i chyba Słowacy nie płacą za wizy do Albanii. Nie pytajcie mnie dlaczego tylko te 3 kraje. Bo nie wiem :-)
Pozostali płacą po 10-30 EUR za wizę.
Jedyna opłata dla Polaków to opłata drogowa- 1 EUR za dzień pobytu za samochód + 1 EUR opłaty dodatkowej - płatne przy wyjeździe. Nie wiem czy motocykliści ją płacą.
typ, 2007-09-12 20:40:01
geek, 2007-07-26 08:55:02
Marcin Motorcycler, 2007-07-16 12:13:58
Diablo, 2007-06-30 17:32:28
Obiad Rider, 2007-06-25 16:55:00
M., 2007-06-23 00:19:29
Świetna relacja no i musiała to być naprawdę dobra przygoda:)Aż chce się wskoczyć na motocykl i jechać przed siebie...niestety tera moja Jawa TS jest w częściach,ale mam nadzieje złożyć ją niedługo i gdzieś wyskoczyć, co prawda bliżej ale zawsze.
P.S.Do zobaczenia na trasie, a może nawet przypadkiem w Krakowie, bo tu studiuję.
Pozdrawiam
Wódz, 2007-06-20 00:35:40
XXX Landryna XXX, 2007-04-02 14:24:09
MichałG, 2007-03-29 12:55:18
Gratuluję wyprawy i podziwiam samozapał (samozapłon) ;)
pozdrawiam,
bart
bart, 2007-03-28 09:14:58
wikuś, 2007-03-27 22:43:08
nico, 2007-03-27 19:12:48
Perła, 2007-03-27 19:00:49
coooz moze przynajmniej rundka wokol ronda kocmyrzowskiego:)
dziewczyna z sasiedztwa, 2007-03-27 18:55:42
krolewna sniezka, 2007-03-27 18:48:36
Rumble Fish, 2007-03-27 16:58:34
Paderewski, 2007-03-27 16:25:02
Martyna80, 2007-03-27 16:20:01
Zbychu, 2007-03-27 16:12:09
Zobacz zdjęcia:
Węgry
,
Ukraina
,
Słowenia
,
Słowacja
,
Stany Zjednoczone
,
Serbia i Czarnogóra
,
Rumunia
,
Macedonia
,
Grecja
,
Chorwacja
,
Bułgaria
,
Bośnia i Hercegowina
,
Albania
Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj































Będąc studentem w 1976 roku przejechaliśmy z kolegą trasę z Gdyni do Warny a sam z Warny przez Rumunię i Ukrainę/wtedy ZSRR/ na MOTOROWERACH marki Komar i Romet.
Kolega miał pecha po rozprężył mu się tłok i nie mogliśmy tego naprawić. Wrócił pociągiem.
Ja też po przyjeździe maszynę miałem do kasacji. Przejechałem ok. 4500km .
Tak panowie trzymajcie!powodzenia w dalszych planach.
Mnie się marzyły Indie motorem , ale kolegi już na padole nie ma a ja kto wie....
pozdrawiam
Rysiek, 2008-07-07 20:02:59