Podróż do Grecji na polskim Motocyklu WSK 175 i MZ Trophy przez całe Bałkany i środkowo wschodnią Europę. 4500km jazdy przez najciekawsze kraje europy z namiotem i św Krzysztofem w sakwach. Polecam
Samobójcza wakacyjna wyprawa na starych polskich motocyklach WSK do Grecji przez całe Bałkany, Kosowo, Albanię itp. Ojciec i syn, zapaleni miłośnicy starych motocykli z Krakowa

Ramok492007-03-27 15:30:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.31 z 5.00. 26 głosów oddanych
Budvę, Bar i piękną, jedyną wyspę w tym kraju - św. Stefana. /zdjęcia 291-301/ Spotkaliśmy również młodego turystę z Petersburga, który nie wiedzieć czemu był niesamowicie przestraszony i dopiero po kilku zdaniach wyznał skąd pochodzi. Wydaje mi się, że nawet na dalekim południu Europy obywatele byłego ZSRR nie są darzeni zbyt wielką życzliwością. A może to szpion był? W jednym z lokalnych sklepów niedaleko granicy albańskiej, poznaliśmy właściciela leciwego polskiego Fiata 126p. Zachwalał go i to był dla nas miły, narodowy akcent./zdjęcie 04100064/
Za Starą Vodą, wjechaliśmy na bezpośrednią drogę prowadzącą do przejścia granicznego z Albanią w Sukobinie. Emocje rosły. Górzysty teren, zniszczona droga i coraz większa bieda wskazywały właściwy kierunek. Tuż przed samym przejściem znaleźliśmy wulkanizatora z ciekawą reklamą i logo „Opony z Dębicy”. /zdjęcie 100067-100071/
Granica z Albanią była czystym surrealizmem. Dwie drewniane budy z celnikami pilnowały granicy. Celnicy nie spieszyli się z odprawą kolejki aut. Zastanawialiśmy się czy nas wpuszczą. Korzystając z zasady, że na niepewnych przejściach należy udawać głupiego i wesołego turystę /w zasadzie spełnialiśmy te normy/, podjechaliśmy bez kolejki pod „okienko”, gdzie uiszczano jakieś opłaty. W takiej kolejce, nie należy się pytać czy czegoś brakuje w opłatach, ile kosztuje wjazd, pozwolenie itd.
Po ściągnięciu kurtki motocyklowej ustawiliśmy się z ojcem w kolejce do kasy zostawiając motory. Przed nami stało pięciu Belgów nieznających powyższych zasad. Kazano im zapłacić po 10€ od osoby i 20€ za samochód /motocykl kosztuje 10€ Byli i tak szczęśliwi, że wjechali. Później przyszła kolej na mnie. Po angielsku powiedziałem, że jesteśmy motocyklistami. Kazano nam jechać bez opłat. Analizując później to zajście zrozumieliśmy, że wzięli nas za rowerzystów, przez co uniknęliśmy
...
hh, 2008-05-09 08:31:47
mikołaj, 2008-01-30 19:40:11
To nie tak. Nie zapłaciliście po prostu dlatego że jesteście Polakami. Polacy Czesi i chyba Słowacy nie płacą za wizy do Albanii. Nie pytajcie mnie dlaczego tylko te 3 kraje. Bo nie wiem :-)
Pozostali płacą po 10-30 EUR za wizę.
Jedyna opłata dla Polaków to opłata drogowa- 1 EUR za dzień pobytu za samochód + 1 EUR opłaty dodatkowej - płatne przy wyjeździe. Nie wiem czy motocykliści ją płacą.
typ, 2007-09-12 20:40:01
geek, 2007-07-26 08:55:02
Marcin Motorcycler, 2007-07-16 12:13:58
Diablo, 2007-06-30 17:32:28
Obiad Rider, 2007-06-25 16:55:00
M., 2007-06-23 00:19:29
Świetna relacja no i musiała to być naprawdę dobra przygoda:)Aż chce się wskoczyć na motocykl i jechać przed siebie...niestety tera moja Jawa TS jest w częściach,ale mam nadzieje złożyć ją niedługo i gdzieś wyskoczyć, co prawda bliżej ale zawsze.
P.S.Do zobaczenia na trasie, a może nawet przypadkiem w Krakowie, bo tu studiuję.
Pozdrawiam
Wódz, 2007-06-20 00:35:40
XXX Landryna XXX, 2007-04-02 14:24:09
MichałG, 2007-03-29 12:55:18
Gratuluję wyprawy i podziwiam samozapał (samozapłon) ;)
pozdrawiam,
bart
bart, 2007-03-28 09:14:58
wikuś, 2007-03-27 22:43:08
nico, 2007-03-27 19:12:48
Perła, 2007-03-27 19:00:49
coooz moze przynajmniej rundka wokol ronda kocmyrzowskiego:)
dziewczyna z sasiedztwa, 2007-03-27 18:55:42
krolewna sniezka, 2007-03-27 18:48:36
Rumble Fish, 2007-03-27 16:58:34
Paderewski, 2007-03-27 16:25:02
Martyna80, 2007-03-27 16:20:01
Zbychu, 2007-03-27 16:12:09
Zobacz zdjęcia:
Węgry
,
Ukraina
,
Słowenia
,
Słowacja
,
Stany Zjednoczone
,
Serbia i Czarnogóra
,
Rumunia
,
Macedonia
,
Grecja
,
Chorwacja
,
Bułgaria
,
Bośnia i Hercegowina
,
Albania
Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj































Będąc studentem w 1976 roku przejechaliśmy z kolegą trasę z Gdyni do Warny a sam z Warny przez Rumunię i Ukrainę/wtedy ZSRR/ na MOTOROWERACH marki Komar i Romet.
Kolega miał pecha po rozprężył mu się tłok i nie mogliśmy tego naprawić. Wrócił pociągiem.
Ja też po przyjeździe maszynę miałem do kasacji. Przejechałem ok. 4500km .
Tak panowie trzymajcie!powodzenia w dalszych planach.
Mnie się marzyły Indie motorem , ale kolegi już na padole nie ma a ja kto wie....
pozdrawiam
Rysiek, 2008-07-07 20:02:59