Podróż do Grecji na polskim Motocyklu WSK 175 i MZ Trophy przez całe Bałkany i środkowo wschodnią Europę. 4500km jazdy przez najciekawsze kraje europy z namiotem i św Krzysztofem w sakwach. Polecam
Samobójcza wakacyjna wyprawa na starych polskich motocyklach WSK do Grecji przez całe Bałkany, Kosowo, Albanię itp. Ojciec i syn, zapaleni miłośnicy starych motocykli z Krakowa

Ramok492007-03-27 15:30:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.31 z 5.00. 26 głosów oddanych
jest nocować u muzułmanów dla których gość jest świętością. Byli zdumieni historią naszych motocykli i planami, że naszym kolejnym przystankiem jest Albania. Ominęli Albanię ponieważ obawiali się o swoje bezpieczeństwo i gratulowali nam odwagi /ew. głupoty/. Szczerze mówiąc, my też nie zdawaliśmy sobie sprawy z zagrożeń przejazdu przez ten kraj.
Dubrownik przywitał nas gwarem setek turystów, dziesiątków jednośladów, ciasnotą na parkingach i zapachem z małych restauracji. Miasto to zostało odbudowane po zniszczeniach wojennych z lat 90tych z dbałością o każdy szczegół. Spacerując po wąskich uliczkach znaleźliśmy wiele miejsc, które jeszcze nie zostały zrekonstruowane. Wydawało się, że trafiliśmy do miasta z bajki. Pięć godzin zwiedzania nie dało pełnego obrazu tkanki miejskiej ale było początkiem kiełkującej już tęsknoty, aby tu powrócić. /zdjęcia 236-275/
Droga do Czarnogóry nie obfitowała w przygody. Ładne, ciekawe wręcz kiczowate nadmorskie widoki uprzyjemniały nam podróż w upale. Sama granica była tylko formalnością na której można było odnaleźć zapomniane już u nas sklepy wolnocłowe. Jadąc przez Chorwację dominuje pejzaż skalistych szarobiałych gór, tutaj natomiast otaczały nas góry pokryte lasami o zmierzchu robiące wrażenie czarnych- stąd może nazwa kraju? Po referendum w czerwcu i uzyskaniu niepodległości przez Czarnogórę nazwanej europejsko Montenegro wprowadzono euro, jako obowiązującą walutę mimo, że nawet nie mają Balcerowicza i akcesji do EU…
Można było zauważyć różnice w statusie materialnym obu krajów. Dużo mniejsza ilość turystów oraz stosunkowo wysokie ceny odstraszają odwiedzających.
Kręta droga wzdłuż morza doprowadziła nas do miasta Perast gdzie przeprawiliśmy się promem za 1€ na drugą stronę Tivatskiej zatoki. Zaoszczędziliśmy dzięki temu blisko 70 km drogi objazdu. (277- 283 zdjęcia na promie)
...
hh, 2008-05-09 08:31:47
mikołaj, 2008-01-30 19:40:11
To nie tak. Nie zapłaciliście po prostu dlatego że jesteście Polakami. Polacy Czesi i chyba Słowacy nie płacą za wizy do Albanii. Nie pytajcie mnie dlaczego tylko te 3 kraje. Bo nie wiem :-)
Pozostali płacą po 10-30 EUR za wizę.
Jedyna opłata dla Polaków to opłata drogowa- 1 EUR za dzień pobytu za samochód + 1 EUR opłaty dodatkowej - płatne przy wyjeździe. Nie wiem czy motocykliści ją płacą.
typ, 2007-09-12 20:40:01
geek, 2007-07-26 08:55:02
Marcin Motorcycler, 2007-07-16 12:13:58
Diablo, 2007-06-30 17:32:28
Obiad Rider, 2007-06-25 16:55:00
M., 2007-06-23 00:19:29
Świetna relacja no i musiała to być naprawdę dobra przygoda:)Aż chce się wskoczyć na motocykl i jechać przed siebie...niestety tera moja Jawa TS jest w częściach,ale mam nadzieje złożyć ją niedługo i gdzieś wyskoczyć, co prawda bliżej ale zawsze.
P.S.Do zobaczenia na trasie, a może nawet przypadkiem w Krakowie, bo tu studiuję.
Pozdrawiam
Wódz, 2007-06-20 00:35:40
XXX Landryna XXX, 2007-04-02 14:24:09
MichałG, 2007-03-29 12:55:18
Gratuluję wyprawy i podziwiam samozapał (samozapłon) ;)
pozdrawiam,
bart
bart, 2007-03-28 09:14:58
wikuś, 2007-03-27 22:43:08
nico, 2007-03-27 19:12:48
Perła, 2007-03-27 19:00:49
coooz moze przynajmniej rundka wokol ronda kocmyrzowskiego:)
dziewczyna z sasiedztwa, 2007-03-27 18:55:42
krolewna sniezka, 2007-03-27 18:48:36
Rumble Fish, 2007-03-27 16:58:34
Paderewski, 2007-03-27 16:25:02
Martyna80, 2007-03-27 16:20:01
Zbychu, 2007-03-27 16:12:09
Zobacz zdjęcia:
Węgry
,
Ukraina
,
Słowenia
,
Słowacja
,
Stany Zjednoczone
,
Serbia i Czarnogóra
,
Rumunia
,
Macedonia
,
Grecja
,
Chorwacja
,
Bułgaria
,
Bośnia i Hercegowina
,
Albania
Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj































Będąc studentem w 1976 roku przejechaliśmy z kolegą trasę z Gdyni do Warny a sam z Warny przez Rumunię i Ukrainę/wtedy ZSRR/ na MOTOROWERACH marki Komar i Romet.
Kolega miał pecha po rozprężył mu się tłok i nie mogliśmy tego naprawić. Wrócił pociągiem.
Ja też po przyjeździe maszynę miałem do kasacji. Przejechałem ok. 4500km .
Tak panowie trzymajcie!powodzenia w dalszych planach.
Mnie się marzyły Indie motorem , ale kolegi już na padole nie ma a ja kto wie....
pozdrawiam
Rysiek, 2008-07-07 20:02:59