Podróż do Grecji na polskim Motocyklu WSK 175 i MZ Trophy przez całe Bałkany i środkowo wschodnią Europę. 4500km jazdy przez najciekawsze kraje europy z namiotem i św Krzysztofem w sakwach. Polecam
Samobójcza wakacyjna wyprawa na starych polskich motocyklach WSK do Grecji przez całe Bałkany, Kosowo, Albanię itp. Ojciec i syn, zapaleni miłośnicy starych motocykli z Krakowa

Ramok492007-03-27 15:30:39
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.31 z 5.00. 26 głosów oddanych
162-166/
Kolejny dzień to lazda wzdłuż morza w kierunku Dubrownika. Jazda motocyklem nad morskimi przepaściami po prawej stronie nie należy do łatwych. Chciałoby się podziwiać pejzaże ,a konieczność koncentracji na jeździe ograniczało nas. Mieliśmy spokojną jazdę, ponieważ kończył się weekend i samochody kierowały
się w przeciwną stronę.. Niesamowity upał, zapach sosen , realny wiatr we włosach w połączeniu z przepaściami dostarczały ciągłych emocji i radości.
Przy blisko 36st.C nie byliśmy w stanie założyć kombinezonów. Każdy postój
kończył się wizytą na przydrożnych plażach, co kilkanaście kilometrów. Na jednej z nich, pożyczyłem od francuskiego turysty sprzęt do nurkowania . Oczywiście zasady nurkowania okupiliśmy z ojcem dużą ilością wypitej słonej wody. Nauka skończyła się kolejnym rozdeptanym jeżozwierzem i dłubaniem igłą w stopach, Na szczęście prawie każdy plażowicz ma przy sobie igłę do wyciągania kolców. /zdjęcia 169-198/
Kolejny biwak spędziliśmy koło miasteczka Ston. Trafiliśmy tam zupełnie przypadkowo ,zbaczając z trasy aby znaleźć miejsce na nocleg. Każdy spotkany tubylec mówił „6km kemping!” i kierował ręką dalej. Gdy było już zupełnie ciemno ,pomni zakazu biwaków wjechaliśmy w najgęstsze „krzako-lasy” jakimś zjazdem ukrywając się głęboko .. Okazało się to fatalne. Upał zachęcił nas do noclegu bez namiotu. Duże ilości komarów uniemożliwiały spokojny sen, a strach przed dekonspiracją wymuszał stan czujności. Rano zauważyliśmy, że MZta stoi obok leju po bombie a WSKa na skraju jakiegoś zbiornika o betonowych ścianach w ziemi, co mogło doprowadzić do tragedii. Gdy o 7 rano usłyszeliśmy dźwięk pił spalinowych karczujących ten wielki sad drzew oliwnych ,w 5 min jechaliśmy już dalej. Dopiero wtedy zobaczyliśmy w jak pięknym miejscu biwakowaliśmy. Ston słynie z zatoki morskiej przemysłowo
...
hh, 2008-05-09 08:31:47
mikołaj, 2008-01-30 19:40:11
To nie tak. Nie zapłaciliście po prostu dlatego że jesteście Polakami. Polacy Czesi i chyba Słowacy nie płacą za wizy do Albanii. Nie pytajcie mnie dlaczego tylko te 3 kraje. Bo nie wiem :-)
Pozostali płacą po 10-30 EUR za wizę.
Jedyna opłata dla Polaków to opłata drogowa- 1 EUR za dzień pobytu za samochód + 1 EUR opłaty dodatkowej - płatne przy wyjeździe. Nie wiem czy motocykliści ją płacą.
typ, 2007-09-12 20:40:01
geek, 2007-07-26 08:55:02
Marcin Motorcycler, 2007-07-16 12:13:58
Diablo, 2007-06-30 17:32:28
Obiad Rider, 2007-06-25 16:55:00
M., 2007-06-23 00:19:29
Świetna relacja no i musiała to być naprawdę dobra przygoda:)Aż chce się wskoczyć na motocykl i jechać przed siebie...niestety tera moja Jawa TS jest w częściach,ale mam nadzieje złożyć ją niedługo i gdzieś wyskoczyć, co prawda bliżej ale zawsze.
P.S.Do zobaczenia na trasie, a może nawet przypadkiem w Krakowie, bo tu studiuję.
Pozdrawiam
Wódz, 2007-06-20 00:35:40
XXX Landryna XXX, 2007-04-02 14:24:09
MichałG, 2007-03-29 12:55:18
Gratuluję wyprawy i podziwiam samozapał (samozapłon) ;)
pozdrawiam,
bart
bart, 2007-03-28 09:14:58
wikuś, 2007-03-27 22:43:08
nico, 2007-03-27 19:12:48
Perła, 2007-03-27 19:00:49
coooz moze przynajmniej rundka wokol ronda kocmyrzowskiego:)
dziewczyna z sasiedztwa, 2007-03-27 18:55:42
krolewna sniezka, 2007-03-27 18:48:36
Rumble Fish, 2007-03-27 16:58:34
Paderewski, 2007-03-27 16:25:02
Martyna80, 2007-03-27 16:20:01
Zbychu, 2007-03-27 16:12:09
Zobacz zdjęcia:
Węgry
,
Ukraina
,
Słowenia
,
Słowacja
,
Stany Zjednoczone
,
Serbia i Czarnogóra
,
Rumunia
,
Macedonia
,
Grecja
,
Chorwacja
,
Bułgaria
,
Bośnia i Hercegowina
,
Albania
Węgry - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj































Będąc studentem w 1976 roku przejechaliśmy z kolegą trasę z Gdyni do Warny a sam z Warny przez Rumunię i Ukrainę/wtedy ZSRR/ na MOTOROWERACH marki Komar i Romet.
Kolega miał pecha po rozprężył mu się tłok i nie mogliśmy tego naprawić. Wrócił pociągiem.
Ja też po przyjeździe maszynę miałem do kasacji. Przejechałem ok. 4500km .
Tak panowie trzymajcie!powodzenia w dalszych planach.
Mnie się marzyły Indie motorem , ale kolegi już na padole nie ma a ja kto wie....
pozdrawiam
Rysiek, 2008-07-07 20:02:59