podróż trochę sentymentalna
dwadzieścia lat póżniej

Mariu2007-03-20 22:20:26
Wyświetlono razy (ostatnio: )
goni.Nie musimy pędzić, pełny luzik.Poranek w Burgas po wymarłych. Lepkich od snu ulicach snują się dostawcy pieczywa i wygłodniałe psy. Nie poznaję tego miasta zatartego wspomnieniem, nie potrafię odszukać mapy wspomnień sprzed lat dwudziestu. Śniadanko w samochodzie i tylko czterdzieści kilometrów by dostać się w objęcia morza. Czernomorec jedna ulica i całe mnóstwo wspomnień wywołujących nostalgię i zadumę. Siadamy w kawiarence nad brzegiem morza, Parasole kładą się cieniem na złotym piasku. Pijemy kawę czarną jak morze przed burzą.... Patrzymy.Młody pogonił, gdzieś na skały. A my? Załatwiliśmy tanią kwaterę u sympatycznych Bułgarów za jedyne 25 lewa i wreszcie mogliśmy się wykąpać i wyspać. Rozpoczęło się słodkie lenistwo wielkie nicnierobienie. Kolacja przy świecach w romantycznej knajpce nad brzegiem morza. Sałaty, ciorby, cewapcici, ryby,kurice i cudowne nasączone słońcem wino. To wszystko naprawdę tanio podane w ciepłą noc pod rozgwieżdżonym niebem , a na deser bałkańska muzyka słodka z odrobiną ostrego bębna. Ludzie odrywają się od kolacji ruszają do tańca tłum wylewa się na ulicę i zasłodzony deserem tańczy w wielkim kole. Kierowcy zasłuchani czekają cierpliwie na koniec melodii klaszczą w rym.Brak pośpiechu błogostan ogarnia wszystkich a ciepło rozleniwia. Następne dni upływają nam nie tylko na słodkim lenistwie postanawiamy dotrzeć do miejsc sprzed lat dwudziestu kiedy podróżowaliśmy stopem i ichnim pekaesem , Na początek Sozopol i wpadamy w dziki tłum,- miasto delikatnie naszkicowane przez impresjonistów w dzikości spada ze skał w wielkie fale . Tego dnia wieje potężny wiatr i on pozwala odnaleźć nowy obraz miasta. Fale gniewnie szturmują ostrza skał wtapiamy się w spokój uliczek i odnajdujemy nasze ślady pomiędzy urokliwymi domkami z charakterystycznym podcieniem.Sozopol jest miastem zakochanych urokliwym ciepłym prawie nostalgicznym. Plaża piaszczysta ...
Strona: 1 [2] 3 4wróć, rozłóż temat na kawałki i jeszcze raz opisz...
jacky, 2007-04-02 23:31:04
Muszę się jednak przyczepić do szczegółów istotnych. Otóż nie mieszaj ludziom w głowach i przyłuż sie trochę do podania dobrych nazw. Co za Konstancja???? Constanca, po prostu. Na tej uwadze poprzestanę, ale zerknij prosze na przyszłość chocby do atlasu, żeby sparwdzic co i jak sie nazywa.
Ale tak w ogóle to fanie że przypominasz tamte rejony. Bo niewiele ostatnio mówi sie o tych krajach , o ich turystycznych walorach, a one sa piekne. Rumuńskie Karpaty, delta Dunaju, Histria, Dobrudża, bułgarskie Rodopy, i choćby wspomniana przez Ciebie Ropotamo, i skaliste wybrzeże Morza Czarnego przy granicy z Turcją i Wielkie Tyrnowo i jeździec z Madary i Kamienny Las i Aladża Monastyr. I tak mogłabym mnozyć przykłady zapamiętane z dzieciństwa. I za to Ci dziękuję, za to przypomnienie. Miłych podróży, cześć.
Ania, 2007-03-28 17:41:14
Zobacz zdjęcia:
Rumunia
,
Bułgaria
Rumunia - wybierz obszar, który cię interesuje:














































wiarek, 2007-04-15 17:08:43