Relacja z zimowego wyjazdu oraz spotkań z nomadami z pustyni Gobi w Mongolii
Hodowcy wielbłądów z pustyni Gobi

Paweł Mizieliński2007-03-20 22:20:19
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.67 z 5.00. 12 głosów oddanych
/> W dalszej części uczty dobieramy się wszyscy do wielkiej michy zaschniętego z wierzchu ryżu z rodzynkami. Rozgarniam żółtą skorupę, by brudną ręką dostać się do nieco lepiej wyglądającego białego wnętrza. Ryż jest wyśmienity. Słodki i tłusty zarazem. Moja ręka, zachęcona przez receptory smaku penetruje miskę niczym koparka na budowie. Shijee rozmawia z gospodarzami załatwiając do końca organizacyjne sprawy noclegu. Z niczym nie ma problemu. Ucztę kończymy ajragiem (sfermentowanym mlekiem, inaczej kumysem) i oczywiście wódką. Gospodarze chcą oddać mi łóżko. Z uśmiechem kręcę głową, rozkładając swój śpiwór na grubych leżących na ziemi dywanach. W jurcie jest już bardzo ciepło, wręcz upalnie. Babcia przepełniona gościnnością sypie kilogramy suszonych ekstrementów. Ciężko będzie spać w saunie.
W nocy budzi mnie zimno. Temperatura w Jurcie spadła do kilku stopni, a ja leżę sobie w T-shirt’cie kołysany chrapaniem sąsiadów. Wsuwam się więc szybko do śpiwora i usiłuję zasnąć. Czuję jednak, że coś jest nie tak. Zimne dreszcze przeszywają ciało, a każdy oddech przynosi ból w plecach. Silę się na zamknięcie oczu, przeczuwam jednak najgorsze co może się przytrafić człowiekowi w podróży.
Poranek zwiastuje rozchodzące się po wnętrzu ciepło rozpalonego właśnie pieca kontrastujące z mokrą koszulką, dotykającą mnie swoimi zimnymi mackami przy najmniejszym nawet ruchu. Silę się na zwinięcie śpiwora. Czuję, że ciało ogarnia gorączka. Piję herbatę. Do jedzenia jakoś nie mogę się zmusić. Dziękuję gospodyni za nocleg, wręczając jej torbę z kilkoma drobnymi upominkami, wśród których jest torebka z ryżem, koszulka i kilka kartek pocztowych z Polski. Po pożegnaniu znowu zmiana temperatur. Mróz zamroził szyby w naszym UAZ-ie. Lecz dzisiejszego dnia nie będę podziwiał widoków. Ogólnie niewiele z niego pamiętam. Wstrząsany dreszczami leżę
...
Zobacz zdjęcia:
Mongolia
Mongolia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























relację przeczytałem z zapartym tchem i wielką przyjemnością. Rzadko zdarza się by podróżnik tak mądrze i ciekawie pisał a na dodatek te zdjęcia..!
Oj, coś mi się wydaje, że Pan jeszcze do Mongolii wróci...
Gratulacje i koleżeńskie pozdrowienia,
Bolek Uryn
Bolek Uryn, 2007-07-18 18:28:56