Relacja z zimowego wyjazdu oraz spotkań z nomadami z pustyni Gobi w Mongolii
Hodowcy wielbłądów z pustyni Gobi

Paweł Mizieliński2007-03-20 22:20:19
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.67 z 5.00. 12 głosów oddanych
Wytrzeźwienie, poprzedzone trzepotaniem powiek i kilkusekundowym przydechem, następuje błyskawicznie.
Wyjeżdżam wczesnym rankiem, zatrzymując się na peryferiach Ułan Bator przy kamiennym kopcu przybranym różnokolorowymi flagami. Obchodzę "owoo" trzy razy mając nadzieję na szczęśliwą podróż. Nagrodzony - jakby w odpowiedzi - pierwszymi promieniami słońca i dźwiękiem szamańskiego bębna wchodzę do samochodu.
Jadę na południe, aby dotrzeć do jednego z mniej przyjaznych miejsc na świecie jakim jest pustynia Gobi. Interesuje mnie zwłaszcza poznanie nomadów żyjących z hodowli wielbłądów. Otoczeni gigantyczną przestrzenią jałowego piasku ludzie ci znaleźli swoje sposoby, aby przetrwać, zakładać rodziny i z nadzieją witać wschodzące słońce. Trochę z premedytacją nie zabrałem ze sobą namiotu, licząc na odwieczną tradycję i możliwość goszczenia w napotkanych jurtach.
Droga za Ułan Bator skończyła się dawno temu, a i tak asfalt podziurawiony przez zmienne temperatury zmuszał do jazdy przypominającej nieregularną sinusoidę. Szybko jednak "Cienki Sweterek" wybrał swoją własną ścieżkę, która jeśli istniała, to tylko w jego głowie i doświadczeniu. Powłokę śniegu szybko zastąpił spłowiały piasek koloru jasnej ochry, z którego co jakiś czas wystaje wyschnięty krzaczek. Ustępujący śnieg odsłonił też regularnie tkany dywan zwierzęcych odchodów uświadamiający wyraźnie, że Mongolia to jedno wielkie pastwisko. Monotonny krajobraz urozmaicają od czasu do czasu małe, ciemne punkciki pasącego się bydła lub zupełnie nie pasujące do tej dziwnej pustki, rachityczne słupy linii wysokiego napięcia - niczym igły akupunktury zanurzone w ludzkim ciele. Czasami też na styku linii dwóch kolorów, ucieleśniającej jedyny w tej okolicy krajobraz, majaczy delikatna mgiełka kurzu, ciągnąca się za niewidocznym pojazdem lub galopującym koniem.
Powoli słońce
...
Zobacz zdjęcia:
Mongolia
Mongolia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























relację przeczytałem z zapartym tchem i wielką przyjemnością. Rzadko zdarza się by podróżnik tak mądrze i ciekawie pisał a na dodatek te zdjęcia..!
Oj, coś mi się wydaje, że Pan jeszcze do Mongolii wróci...
Gratulacje i koleżeńskie pozdrowienia,
Bolek Uryn
Bolek Uryn, 2007-07-18 18:28:56