Relacja z zimowego wyjazdu oraz spotkań z nomadami z pustyni Gobi w Mongolii
Hodowcy wielbłądów z pustyni Gobi

Paweł Mizieliński2007-03-20 22:20:19
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.67 z 5.00. 12 głosów oddanych
garby gotowych do ujeżdżania zwierząt. Zaczyna się prawdziwe rodeo. Pikanterii dodaje fakt, że odbywa się ono w tłumie gapiów. Zahipnotyzowani widowiskiem stoją wpatrzeni w pędzące w ich stronę zwierzęta, by w ostatniej chwili rzucić się z krzykiem do ucieczki. Jeden z chłopaków podczas tej szarży spada z dzikiego wielbłąda. Upadek wygląda groźnie. – Zabił się facet jak nic – myślę sobie. Lecz bynajmniej: wstaje, rozkłada ręce i śmieje się w głos. Inny wielbłąd pędzi na ślepo w kierunku grupy pobratymców. Pełnym pędem wpada w inne zwierzęta. Jeźdźcy pomagają go złapać i oddają stratę biegnącemu za nim, zrozpaczonemu hodowcy. Jak zwykle nie wiem kto wygrał.
Picie sfermentowanego chormoku i gry w kości (wyglądające zupełnie inaczej, niż te do których jesteśmy przyzwyczajeni) kończą festiwal. Zachodzące słońce i spadająca temperatura studzą rozgrzane temperamenty. Pomału większość opuszcza miasteczko. Małe karawany rozchodzą się we wszystkie strony, a samochody zabierają ostatnich widzów. Zmęczony, z chustką przy oczach wracam do naszej rodziny. Znajduję siłę tylko na to, by ściągnąć buty. Zwalam się do łóżka i zasypiam jak dziecko. Dzisiejszego dnia przeniosłem się w inną czasoprzestrzeń. Teraz nie bardzo zdaję sobie sprawę z tego gdzie jestem. Czuję tylko ból oczu i zmęczenie.
Ranek przynosi powrót do rzeczywistości. Wczorajsze wydarzenia są nierealne i odległe. Przysłonięte senną mgłą dobijają się do mej świadomości. Dopiero teraz uzmysławiam sobie swoją tu obecność: na łóżku, w jurcie, w centrum Gobi … Na chwilę skaner myśli zatrzymuje się na słowie „jurta”. Rozglądam się po wnętrzu. Czytałem przed wyjazdem tyle opisów tej konstrukcji, że pewnie mógłbym ją sam wykonać. Jednak dopiero w tym momencie dociera do mnie, że jurta to świetna lekcja antymaterializmu oraz ucieleśnienie, a wręcz symbol, idei równości
...
Zobacz zdjęcia:
Mongolia
Mongolia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























relację przeczytałem z zapartym tchem i wielką przyjemnością. Rzadko zdarza się by podróżnik tak mądrze i ciekawie pisał a na dodatek te zdjęcia..!
Oj, coś mi się wydaje, że Pan jeszcze do Mongolii wróci...
Gratulacje i koleżeńskie pozdrowienia,
Bolek Uryn
Bolek Uryn, 2007-07-18 18:28:56