Relacja z zimowego wyjazdu oraz spotkań z nomadami z pustyni Gobi w Mongolii
Hodowcy wielbłądów z pustyni Gobi

Paweł Mizieliński2007-03-20 22:20:19
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.67 z 5.00. 12 głosów oddanych
gorączce. Jutro trzeba będzie wziąć się w garść. W odległym o 15 km Bulganie odbywa się Święto Wielbłąda, przyciągające hodowców z całej pustyni Gobi. Idę do „swojej“ jurty z nadzieją na dobrą noc.
Nie muszę wstawać wcześnie ponieważ wszystko zaczyna się dopiero o godzinie 14-stej. Przeciągam moment wyjścia ze śpiwora pomimo, iż jakaś dobra dusza rozpaliła już ogień w moim piecyku. Ból głowy i pleców wciąż jeszcze gości w moim ciele, a fakt iż niewiele odpocznę depresyjnie osłabia wolę.
Przechodzę przez strefę zimna między jurtami. Biała lawina promieni słonecznych wciska się przez przymknięte powieki, na chwilę całkowicie mnie oślepiając, by po przejściu pod dach jurty pozostawić już tylko przejmujący ból w głębi oczodołów.
Siedzę na łóżku i piję herbatę z mlekiem. Shijee przynosi chleb i dżem z polską etykietą na słoiku. Miś-Pol – czytam. Powoli dochodząc do siebie pytam co jeszcze znają z Polski. Bez wahania odpowiada:
-„Czterej pancerni i pies“. Uśmiecham się. Znają też kapitana Klosa, a produkty Urbanka z Sałatką Naddunajską na czele, są tu dostępne w najmniejszym nawet, prowincjonalnym sklepiku.
Łykam Panadol i gramolę się do naszego UAZ-a. Po godzinie dostrzegam kilka jurt ogrodzonych drewnianymi płotami. To wszystko. Dalej tylko płaska jak morze pustynia urozmaicona - tylko za moimi plecami – górami Ałtaj, odległymi jednak na tyle, aby pozostawały gdzieś w domyśle, jako element ledwo dostrzegalnego krajobrazu.
Przez chwilę myślę czy aby mój „Cienki Sweterek“ nie pomylił drogi. Jednak moje wątpliwości rozwiewają poruszające się między zabudowaniami wielbłądy z kolorowo ubranymi jeźdźcami na grzbietach.
Przed budynkiem władz miasteczka zbiera się coraz więcej zwierząt. W oczy zwłaszcza rzucają się białe, pełne majestatu wielbłądy, które na święto przybyły w parach. Dosiadają je
...
Zobacz zdjęcia:
Mongolia
Mongolia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























relację przeczytałem z zapartym tchem i wielką przyjemnością. Rzadko zdarza się by podróżnik tak mądrze i ciekawie pisał a na dodatek te zdjęcia..!
Oj, coś mi się wydaje, że Pan jeszcze do Mongolii wróci...
Gratulacje i koleżeńskie pozdrowienia,
Bolek Uryn
Bolek Uryn, 2007-07-18 18:28:56