pomiędzy niebem a błękitem wyprawa do chorwacji
pomiędzy niebem a błękitem

Mariu2007-03-20 21:57:54
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.57 z 5.00. 7 głosów oddanych
na parkingu i z wielkim trudem zanurzamy się w jego wnętrzu. Wielka magistrala, hodowle ostryg plastikowe butle z winem i zieleń sadów. Ospałe foldery solne tuż pod murami sennego miasta Ston. Twierdza piratów miasta Omniś, wbiegamy po stromych schodach i patrzymy na statki kołyszące się w porcie, gdzieś za górami ciemne chmury zatrzymały się na szczytach i uderzeniami błyskawic usiłowały się przebić na wybrzeże. Przez jeziora jak na mazurach przeprawiamy się nad wodospady Krk. Huk wody i tęcza zamknięta w kropelkach wprawia w osłupienie. Opłukujemy nasze słone ciała w słodkiej wodzie. Krzyki z tysięcy gardeł jak na miejskim basenie. Split przekraczamy bramy miasta. Czy to jest pałac Dioklecjana? Historia wprasowana w mury kamienic, kolumny bezradnie sterczą z katedry. Dioklecjan przewraca się w grobie widząc pijących piwo turystów w jego reprezentatywnej sypialni. Zamykam oczy zapach kadzidła dostojnicy w togach spieszą do teatru. Zapach ryb z targu przerywa sielską zadumę. Dalej na północ, Szybernik zlepek kultury antycznej średniowiecznej i współczesności nie zachwyca majestatem nie pobudza wyobraźni.Park w paklenicy jest zaledwie dwa kilometry od naszego biwaku rano ruszamy w góry. Mijamy skałkowców mozolnie pnących się po pionowych ścianach i docieramy do jaskini. Piękno gór ukryto, bowiem w jej wnętrzu. Wieczorny smak wina utrwala nasze wrażenia. Półwysep Istria zbliża nas do domu zatrzymujemy się w Puli i w południe wkraczamy na arenę Koloseum. "Idący na śmierć..." Przebrany za gladiatora tubylec patrzy na nas znudzonym wzrokiem. Wczesnym rankiem jesteśmy w Słowenii i jako pierwsi przekraczamy baśniowe bramy Postojamskiej. Ręka przyrody nadała materii takie formy, o jakich nie śnili najwięksi architekci.Każda sala wyrywa z naszych serc zachwyt. Nawet proza Tolkina jest dziecięcą zabawą w porównaniu z potęgą tego podziemnego świata. Szum rzeki zagłusza nasze myśli mam wrażenie wejścia w siódmy krąg piekieł. Most i po chwili blask słońca w potwornie wielkich wrotach to tak jak znaleźć się w zaginionym świecie. Szyba kolejki odbija zieleń wielkiego krateru. Słowenia pozostała, gdzieś za tylną szybą samochodu. Austria przemknęła po betonowej autostradzie szarej i bez wyrazu . Obiecaliśmy sobie, że zajrzymy do Wiednia, ale obietnica pozostała niespełniona i wdychając spaliny na autostradowym korku śniliśmy o walcu nad pięknym i modrym Dunajem. Zielona karta z datą ważności do północy wymuszała na nas szaleńczy wyścig z czasem. Granica jesteśmy jak kopciuszki za siedem dwunasta. Szybka odprawa i na ogonie mamy mercedesa i czarne bmw. Jadą za nami aż do wisły zwalniając i przyśpieszając w zgodnym rytmie. Houston do bazy " mamy kłopoty... jednak była to jedynie troska o nasze bezpieczeństwo . Ten reportaż to jedynie pigułka syntetyk rzeczywistości . Chorwacja to ciepło i sól mieniąca się kryształami na ciałach zapach ogrodów i kolumny rozrzucone na wzgórzu Chorwacja to obrazy, które pragniemy śnić w nieskończ
Strona: Â 1 Â 2 Â 3 Â [4]
Zobacz zdjęcia:
Chorwacja
Chorwacja - wybierz obszar, który cię interesuje:
















































