Namaste Nepal!
Himalajskie królestwo Nepal – kraina piękna i kontrastów
Opuszczamy Tybet, przekraczamy granicę tybetańsko-nepalską w Zhangmu (Kodari). Szok klimatyczny, kulturowy, obyczajowy....
Za nami blisko miesięczna perygranacja po odległych zakątkach północnych prowincji Chin – Gansu i Qinghai, gdzie dotarliśmy do dwóch (z sześciu głównych, obecnie jeszcze istniejących) klasztorów szkoły Żółtych Czapek – dominującej szkoły buddyzmu tybetańskiego w świecie oraz przemierzeniu Tybetu z północy na południe. Pozostawiamy za sobą chińskie miasta, surowe bezkresne przestrzenie Płaskowyżu Tybetańskiego, spienione wody Brahmaputry, tybetańskich nomadów strzegących stad jaków, tętniące na nowo życiem lamajskie klasztory i pięknie widoczną Boginię Matkę Ziemi – Mt.Everest...
Namaste Nepal !

Lukasz2007-03-19 23:43:47
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Namaste Nepal!
Himalajskie królestwo Nepal - kraina piękna i kontrastów
Opuszczamy Tybet, przekraczamy granicę tybetańsko-nepalską w Zhangmu (Kodari). Szok klimatyczny, kulturowy, obyczajowy....
Za nami blisko miesięczna perygranacja po odległych zakątkach północnych prowincji Chin - Gansu i Qinghai, gdzie dotarliśmy do dwóch (z sześciu głównych, obecnie jeszcze istniejących) klasztorów szkoły Żółtych Czapek - dominującej szkoły buddyzmu tybetańskiego w świecie oraz przemierzeniu Tybetu z północy na południe. Pozostawiamy za sobą chińskie miasta, surowe bezkresne przestrzenie Płaskowyżu Tybetańskiego, spienione wody Brahmaputry, tybetańskich nomadów strzegących stad jaków, tętniące na nowo życiem lamajskie klasztory i pięknie widoczną Boginię Matkę Ziemi - Mt.Everest. W ciągu zaledwie jednego dnia przemieściliśmy się z obozu wypraw pod Mt.Everestem (5 200 m n.p.m.) poprzez przełęcze w paśmie Himalajów do "bramy do piekeł" jak po tybetańsku zwie się Nyalam, a następnie do Zhangmu (2 300 m n.p.m.).
Dwukrotnie przekracza się granicę między Chinami (Tybetem) a Nepalem
Najpierw surowa kontrola po stronie chińskiej - sprawdzane są nie tylko paszporty, ale również wizy, zezwolenia na podróżowanie po Tybecie, bagaże. Surowe, poważne twarze Chińskich ograniczników lustrują podróżnych, którzy od wczesnych godzin rannych ustawiają się w długiej kolejce na granicy. Później przejazd wąską drogą zatłoczoną ciężarówkami stromo w dół przez 8-kilometrowy pas ziemi niczyjej na stronę nepalską. W Nepalu witają nas portrety panującego miłościwie króla Gyanendra i jego małżonki, tłumy ludzi, młodzieńcy, którzy koniecznie chcą nam pomóc z bagażami, upalny, wilgotny klimat i bujna zieleń. Wizę otrzymujemy od sympatycznych Nepalskich urzędników (za jedyne ... Strona: [1] 2 3 4 5 6
Zobacz zdjęcia:
Tybet
,
Nepal
,
Chiny
Tybet - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj



















tomek, 2007-04-29 15:19:05