nasza podróż na drugi kontynent
turcja dotyk boga

Mariu2007-03-17 19:51:07
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.56 z 5.00. 9 głosów oddanych
Tu było ciasno, klaustrofobicznie. Wychodzimy - opuszczony kościół i biedne dzieci sprzedające chusty. Dziewczynka ze zdeformowaną twarzą prosi o cukierki. Dajemy wszystkie drobne pieniądze i uciekamy odwracając głowę od trosk i nieszczęść świata. Podziemia następnego miasta. Trafiamy na wąskie korytarze, boli mnie kark... Mamy dosyć.
Słońce prześwieca poprzez falliczne kształty - wreszcie trafiamy na sławne skalne grzyby Kapadocji. Kapelusze zawadiacko zsunęły się na boki i patrzą na nas z lekką ironią. Idziemy przez Pasabagi (ogród paszy), piaszczysta ścieżka prowadzi przez winnice. Cavusin - wioska opuszczona w latach sześćdziesiątych - domy rozpadły się i ludzie uciekli przeprowadzając się nieopodal. Wchodzimy do opuszczonych domów i kościołów. Zmęczeni siadamy na progu domu i patrzymy na turystów przelewających się po uliczkach. Potem znów kusi nas opuszczone miasto. Chodzimy po apartamentach i zastanawiamy się, po co są otwory w podłodze i ścianach domu... W pewnej chwili gaśnie latarka... lecę szybem piętro niżej. Zakrwawiony i obolały schodzę do samochodu. Właściciel sklepu chce dzwonić na pogotowie, krzyczy " katastrofa, katastrofa " A to tylko otarcia, "no problem " powtarzam jak nakręcony, chociaż piecze jak cholera. Mam dość łażenia, siadam i gapię się na dolinę. Kapadocja jest czystą postacią magii... Żegnam się z nią.
Wstajemy rankiem. Pierwsze promienie słońca oświetlają spakowany namiot, wychodzimy z samochodu sprawdzić, czy wszystko zabrane, i ... ukradkiem sycimy oczy widokiem Kapadocji. Ciężko odjeżdżać Byliśmy zaledwie cztery dni, a powinniśmy zostać tydzień, miesiąc, może rok? Liznęliśmy zaledwie to piękno i czujemy niedosyt.
Ruszamy w stronę Istambułu, autostrada niknie pośród gór o odcieniach zieleni i błękitu. Po prawej stolica Ankara. Omijamy ją. Czekamy na Istambuł. Z autostrady zjeżdżamy na drogi i ulice metropolii.
...
wiarek, 2007-03-19 10:19:43
do powtórki długo wstrzymywał nas brak klimy mocno doskwierający w tamtejszym lipcowym słońcu...
Twoja relacja może ździebko przeładowana poezją i liryką, jednakowoż nakłania do odważnej decyzji jazdy bez biura podróży...
niewiadomo jeno, kiedy i gdzie się spotkać, coby ocenić walory samodzielnego poznawania Bałkanu...
jacky, 2007-03-17 22:55:22
Zobacz zdjęcia:
Bułgaria
,
Turcja
Bułgaria - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























Aneta Kabzińska- Stachowiak, 2007-12-22 21:48:28