nasza podróż na drugi kontynent
turcja dotyk boga

Mariu2007-03-17 19:51:07
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.20 z 5.00. 10 głosów oddanych
/>Poranek, piąta rano, jeszcze ciemno. Ruszamy w drogę. Czuję drżenie ręki na kierownicy. Jedziemy do Kapadocji.Na obiad zatrzymujemy się w Kasyan ortodoksyjne miasto muzułmańskie na stacji zmywają nam kurz z czerwonej? Maski. Czerwonej bo nasze auto szarzeje z dnia na dzień W meczecie natknęliśmy się na Turka oprowadzacza , opowiada nam historię meczetu pokazuje zakamarki i miejsca modlitwy . Tłumaczy jak wygląda modlitwa i kto ja prowadzi...na koniec niewinnie proponuje kupno dywanu w sklepie swojego brata naprzeciw meczetu .Trzydzieści minut później i dziesięć herbatek wyrywamy się z objęć oriętu. Bazar no takich kebabów nie jedliśmy w całej turcji, delikatne mięso kurczaka baranina koźlina i jedynie trzy miliony za trzy wielkie kebaby. Zimna woda taka co mrozi zęby i zamraża żołądek wypijamy jej po trzy litry na głowę dziennie/PO miesiącu schudłem całe siedem kilo/Chłopiec podający kebaby częstuje nas przyprawą sypiemy pełną garścią i jemy nawet się nie krzywiąc , gasimy tym kpiący uśmieszek gratis otrzymujemy trzy jogurty, a chłopak naklejki poland. W stepie szerokim... Trąby powietrzne wznoszące swoje czarne słupy, aż do nieba, buszujące wśród domów z cegły palonej na słońcu. Szosa ginąca gdzieś za horyzontem. Namioty nomadów, stada owiec wypasanych na piasku i kolorowe jurty pokryte wzorzystym kobiercem. Dlaczego po raz kolejny mam wrażenie, że to wszystko jest snem? Mamy 21. wiek, a obraz przez nas widziany jest nierealny. Mijamy rozrzucone na szlaku karawanseraje, zapraszające do środka chłodem swojego wnętrza.
Przed nami otwierają się bramy Kapadocji. Opada kurtyna piachu. Hamuję z piskiem opon i zatrzymuję na skraju doliny. Przed nami Gorenie. To nie może być prawdziwe! To sen szaleńca. Iglice wbite w ziemię, biel skał lśniących w blasku słońca. Pospiesznie szukamy biwaku, kilometr za miastem cichy trawiasty camping z basenem - spokojnie i tanio. Zapada
...
wiarek, 2007-03-19 10:19:43
do powtórki długo wstrzymywał nas brak klimy mocno doskwierający w tamtejszym lipcowym słońcu...
Twoja relacja może ździebko przeładowana poezją i liryką, jednakowoż nakłania do odważnej decyzji jazdy bez biura podróży...
niewiadomo jeno, kiedy i gdzie się spotkać, coby ocenić walory samodzielnego poznawania Bałkanu...
jacky, 2007-03-17 22:55:22
Zobacz zdjęcia:
Bułgaria
,
Turcja
Bułgaria - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























Aneta Kabzińska- Stachowiak, 2007-12-22 21:48:28