nasza podróż na drugi kontynent
turcja dotyk boga

Mariu2007-03-17 19:51:07
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.20 z 5.00. 10 głosów oddanych
Staliśmy głupio się uśmiechając jak z knajpki wyciągnięto mężczyznę i ponaglając ,go /nie zdążył dopić herbaty / pobiegło nas , okazało się ,że ten człowiek zna angielski i szybko wytłumaczył jak dojechać. Do dziś jestem w szoku i nie wyobrażam sobie podobnej sytuacji gdy rolnik lub robotnik skończy piwo i wskaże dobrowolnie nam drogę .
Zatoczka koło Kas - malownicza, szokująca swoim błękitem. Cisza i niesamowity spokój. Nocujemy za darmo u Turka w ogrodzie oliwnym. Ten człowiek nie chce od nas pieniędzy! Mało tego, własnoręcznie grabi miejsce pod namiot, byśmy nie spali na kamieniach. CISZA. Tu nie dociera nawet głos muezina. CISZA. Tylko cykady i delikatny szum morza. Wychodzimy z namiotu i patrzymy w gwiazdy. Kładziemy się na karimatach. Niebo przemawia do nas tysiącem milionów gwiazd, a mleczna droga przelewa się leniwie lśniąc mleczno-srebrzystym blaskiem. Rankiem wielkie tureckie okręty zawijają nad naszą zatokę, rzucając kotwicę. Przecieramy oczy zdumieni zjawiskiem: żart historii czy może wehikuł czasu. Jednak motorówka spuszczona na wodę sprawia, że czar pryska. Grupki Niemców i Holendrów (?) lądują na plaży. Chwytamy płetwy, maski i ewakuujemy się na cichy cypelek. Zapach pinii i drzew sosnopodobnych oszałamia. Całe dwa dni lenistwa, nurkowania za ośmiornicami w kryształowej wodzie.
W pobliżu wioska opuszczona przez Greków. Ludzkie cierpienia krzyczące w pustce murów, psy wychudzone i spragnione drapania za uszami. Nie chcemy tam być, widzieliśmy już ludzką rozpacz zapisaną na zgliszczach Serbii i Chorwacji. Nienawiść ma wszędzie symbol pustego rozstrzelanego domu, zapomnianego i martwego.
Uciekamy jeszcze chwila, jeszcze 5 km po wariackich serpentynach jak na szalonej karuzeli i... lądowanie w Circa, w tajemniczym ogrodzie wśród palm i kaktusów. Raj to, czy sen? - pytamy samych siebie. Wieczorem jedziemy pod Chimerę. Czytałem o tym cudzie w
...
wiarek, 2007-03-19 10:19:43
do powtórki długo wstrzymywał nas brak klimy mocno doskwierający w tamtejszym lipcowym słońcu...
Twoja relacja może ździebko przeładowana poezją i liryką, jednakowoż nakłania do odważnej decyzji jazdy bez biura podróży...
niewiadomo jeno, kiedy i gdzie się spotkać, coby ocenić walory samodzielnego poznawania Bałkanu...
jacky, 2007-03-17 22:55:22
Zobacz zdjęcia:
Bułgaria
,
Turcja
Bułgaria - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























Aneta Kabzińska- Stachowiak, 2007-12-22 21:48:28