nasza podróż na drugi kontynent
turcja dotyk boga

Mariu2007-03-17 19:51:07
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.20 z 5.00. 10 głosów oddanych
ser pachnący i miękki; to wszystko jest cudem jedynym w swoim rodzaju; stójcie! Nikt nie sprzeda wam tak tanio!".
Uciekamy od gwaru i jeszcze tego samego dnia zatrzymujemy się nad samym morzem w Efezie. . Posilamy się pysznym elmekiem (tutejsza nazwa chleba), popijamy słonawym jogurtem i o dziewiątej przekraczamy bramkę jak w metrze, aby znaleźć się w czarownym świecie. Tu zegar zatrzymał się trzy tysiące lat temu. Tu karty historii stają się rzeczywistością, tłum krzyczy w amfiteatrze zachęcając aktorów do gry, filozofowie wychodzą z biblioteki biegnąc do łaźni, myśliciele siedzą na marmurowych toaletach dyskutując o istocie wszechrzeczy. Zmęczeni słuchacze idą na agorę kupić jedzenie i wracają do domów w ciężkim upale. Efez zdaje się być kroplą bursztynu, która zamknęła w swoich objęciach owada i pokazuje go nam w całej okazałości. Stąpając po uliczkach Efezu ma się wrażenie dotykania ludzi będących częścią tego miasta. Wtedy zastanawiamy się, czy stoimy przy kolumnie, której dotykał Arostyl czy też może Św. Jan lub będąca pod jego opieką Maria. Kilka kilometrów za sobą zostawiliśmy w tyle Efez , grotę siedmiu braci i skromny domek Maryi na samotnym wzgórzu. Czas i przestrzeń droga do Pamukale jesteśmy mile zaskoczeni jakością dróg i stosunkowo niewielkim ruchem wreszcie widzimy lodowiec lśniący bielą w słońcu. Nocleg przy szosie na niewielkim kempingu.
Baseny pełne gości dolarowo-eurowych, i znudzeni ludzie błyskami flesza rozganiający nudę. Najbardziej wart zobaczenia jest amfiteatr i grobowce rozrzucone na wzgórzach. Pocztówkowy raj .Znowu droga licznik bije , po drodze przykład nadopiekuńczości Turków : pobłądziliśmy deczko i zatrzymaliśmy się w porcie . podszedł do nas starszy mężczyzna i spytał co się stało zapytałem go o drogę , po sekundzie zrobiło się zbiegowisko nikt nie znał niemieckiego , angielskiego , rosyjskiego . Staliśmy
...
wiarek, 2007-03-19 10:19:43
do powtórki długo wstrzymywał nas brak klimy mocno doskwierający w tamtejszym lipcowym słońcu...
Twoja relacja może ździebko przeładowana poezją i liryką, jednakowoż nakłania do odważnej decyzji jazdy bez biura podróży...
niewiadomo jeno, kiedy i gdzie się spotkać, coby ocenić walory samodzielnego poznawania Bałkanu...
jacky, 2007-03-17 22:55:22
Zobacz zdjęcia:
Bułgaria
,
Turcja
Bułgaria - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























Aneta Kabzińska- Stachowiak, 2007-12-22 21:48:28