• Relacji z podrózy: 17350
  • Zdjęć: 123141
  • Podróżników: 28724
  • Porad: 18793
  • Postów: 115536
  • Tematów: 10546

Do Estonii

susk Wyświetlono: 3103 razy 2004-06-24 15:45:51
  Ocena:2.13 (121 głosów)


Cztery osoby w dwóch samochodach /+ sprzęt biwakowy / - udaliśmy się pod koniec lipca 2003 roku zwiedzić kraje naszych północno-wschodnich sąsiadów tj. Litwę , Łotwę i Estonię. Znajomi pukając się w czoło mówili nam coś o odwadze i „dziczy”...
Oczywiście mylili się . Trasę opracowaliśmy z grubsza : koniecznie trzy stolice i jezioro Pejpus. Wiadomości czerpaliśmy z przewodnika Pascala i przewodnikach po Litwie, Wilnie i z map. Pierwszy nocleg planowaliśmy w Birsztanach , ale miejscowi nie potrafili nam wskazać takiego miejsca. Nie skorzystaliśmy z oferty biwakowania obok prywatnego hoteliku nad brzegiem majestatycznego Niemna i postanowiliśmy poszukać kempingu w pobliżu Trok /Trakai/. Za trzyosobowy domek zapłaciliśmy 70 Lt. Kemping nazywa się SLENYJE , jest godny polecenia i chyba jedyny w pobliżu Wilna. Towarzystwo i ze wschodu i z zachodu Europy. Czysty , pięknie położony nad jez. Galve , niezbyt duży. Dojazd z drogi A1 Wilno- Kowno w lewo, lub z Trok, drogą105 i w prawo.

Poświęciliśmy tylko dwa dni na Wilno. Bardzo mało. Uważajcie na bezwzględnych mundurowych , nie parkujcie w miejscach oznaczonych REZERVUOTA i nie dajcie złapać się polującym na Was radarom. Ruszyliśmy nad Bałtyk po drodze zwiedzając Kowno /wystarczy jeden dzień/. W Kownie warto zobaczyć w okolicach Zamku ujście Wilii /Neris/ do Niemna /Nemunas/ i jedno z dwóch w dawnym ZSRR czynnych wtedy seminariów duchownych. Na starym mieście : ratusz, „kościółek Witoldowy”, katedrę, kościół jezuicki i szkołę ,w której uczył Adomas Mickiewiczius /!/. Warto przespacerować się główną ulicą Sawanoriu -pełną sklepów...

Przed Pałangą można przy drodze spotkać oferujących noclegi w kwaterach prywatnych. My ominęliśmy pierwszy kemping i nocowaliśmy bliżej morza na kempingu w stylu minionej epoki. Domki tanie w kiepskim stanie, do pryszniców kolejka /tylko od 18.00 - 20.00/ a gdy kończy się ciepła woda to zamykają.
Akurat trafiliśmy na weekend w którym odbywał się w mieście konkurs psich piękności i wokoło mieliśmy mnóstwo wspaniałych okazów naszych „braci mniejszych” . Były i zagraniczne. Trzeba powiedzieć , że ta psia arystokracja zachowuje się na kempingu bardzo porządnie .

Szeroka , nie zatłoczona plaża przywitała nas piękną pogodą i ciepłą wodą . W Pałandze jest 600-metrowe molo, z którego tłumy oglądają piękne zachody słońca. Tam słuchaliśmy gry na przedziwnym instrumencie / birbinu ?/.
Na głównej alei prowadzącej z mola jest mnóstwo różnych atrakcji : występy, pokazy , smakołyki , kawiarnie- jedna obok drugiej a w kawiarnianych ogródkach muzyczny misz- masz. . Uciekliśmy gdzieś dalej od tego zgiełku. W Kłajpedzie z powodu weekendowego tłoku nie dostaliśmy się na prom , który przewozi na piękną Mierzeję Kurońską. Tam jest do zwiedzenia chociażby oceanarium i delfiny. Wcześniej planowaliśmy „zdobyć mierzeję od strony Kaliningradu ale odstraszyły nas duże ceny za wjazd do parku narodowego, które musielibyśmy zapłacić obu państwom.
W niedzielę w Kłajpedzie działa targowisko – to chyba rosyjski zwyczaj.
Strona:  1, 2, 3, 4


Oceń relację  


Dodaj nowy komentarz
Twoje imię:
Treść komentarza:

Wpisz wynik działania z obrazka:
ŁotwaWybierz obszar który Cię interesuje

ŁotwaChcesz wiedzieć więcej?
Zadaj Pytanie
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju