Cztery osoby w dwóch samochodach /+ sprzęt biwakowy / - udaliśmy się pod koniec lipca 2003 roku zwiedzić kraje naszych północno-wschodnich sąsiadów tj. Litwę , Łotwę i Estonię. Znajomi pukając się w czoło mówili nam coś o odwadze i „dziczy”...
Do Estonii
Susk2004-06-24 15:45:51
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
piaszczystą plażą jeziora. Do przeciwległego , rosyjskiego brzegu kilkadziesiąt km wody! Stoimy nad przyszłą granicą UE. Do Petersburga tylko pół dna jazdy. Cisza, spokój , bezwietrznie i zbiera się na deszcz. Do tego miejsca przejechaliśmy 2330 km. Teraz tylko powrót. Sobota – w okolicy krzątają się grzybiarze, jedziemy do Tartu / kiedyś : Dorpat/ .
Zwiedzamy centrum miasta ze słynnym uniwerkiem- jedynym w zaborze rosyjskim , gdzie wykładano nie po rosyjsku a po niemiecku. Tu studiowało wielu słynnych Polaków. Smaczne ciasteczka w miejscowej kawiarni i do granicy w mieście Valga . Granica podzieliła miasto chyba po I wojnie światowej, gdy nie mogli się dogadać . Na Łotwie postanawiamy zwiedzić Cesis i nocleg pod Siguldą na skraju rzeki Gauja, na polu namiotowym przy stanicy wodnej i stoku narciarskim. Tu wieczorna wymiana informacji turystycznych z Polakami jadącymi w przeciwną stronę / już drugi raz na Saremę, gdzie mocne piwo!/ . Namiot nad samą wodą pięknej dzikiej rzeki, ognisko, pełny romantyzm.
Teraz szybko na Litwę gdzie w planie Góra Krzyży – 10 km od Szawli. Sporo krzyży z Polski , ale są i zza oceanu, z zachodniej Europy. W powrotnej drodze jeszcze wpadliśmy do Wilna, Trok, i Druskiennik gdzie już wielki szyk w pijalni wód i ceny usług sanatoryjnych wcale nie rewelacyjne zob. www.sanegle.lt lub www.is.lt/draugyste .
Przejeżdżając wielokrotnie w pobliżu Ponar pod Wilnem szukaliśmy jakiegoś znaku prowadzącego do tego miejsca kaźni – na próżno... Granica Polski w Łoździejach – Ogrodnikach przywitała nas 3,5 godzinną kolejką. Tak się oszczędza na etatach: jeden oficer SG w godzinach szczytu. Jest nadzieja, że niedługo już połączy nas Unia Europejska.
OGÓLNE WRAŻENIA I UWAGI
1. Drogi z reguły lepsze niż w Polsce
2. Mają dużo wielkich samochodów
3. Parę razy kluczyliśmy z powodu braku lub złego oznakowania
4. W Wilnie nie ma informacji po polsku - mimo dużej ilości gości z Polski - to wyraźny afront. Podobnie czułem się kiedyś w Pradze. Litwini z reguły nie chcą rozmawiać po Polsku ani po rosyjsku, mimo znajomości tych języków. No, ale zawsze spotkasz rodaków.
5. Warto mieć np. dwie różne karty bo różnie z tym bywa.
6. Im dalej na północ, tym drożej.
7. W Estonii i na Łotwie można tanio nocować np. na nadmorskich parkingach w miejscu popularnych plaż i punktów widokowych . Trzeba tylko wiedzieć, że tam nie będzie pitnej wody i pryszniców, są WC.
8. Mało uczęszczane drogi to szutrówki – my spotykaliśmy w bdb stanie- można jechać 100 km/h.
Zobacz zdjęcia:
Łotwa
,
Litwa
,
Estonia
Łotwa - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























