Jordania 2005 - część IV
Jordania 2005 - część IV


Piotbula2007-02-13 19:52:05
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.67 z 5.00. 3 głosów oddanych
wpisaną płeć męską. Choć mówiąc szczerze można było się pomylić. Chłopaki byli tak zrobieni na dziewczyny, że gdybym nie widział paszportów to mógłbym się nabrać. Dodatkowo jeszcze w kraju arabskim ubierali się bardzo wyzywająco w krótkie spódniczki i bluzeczki bez rękawów. Oczywiście wzbudzali nie lada sensację na ulicach miasteczka. Ale chyba o to im chodziło...
Po przeczekaniu południowego upału wyszliśmy na ulice Wadi Musa by coś zjeść i oczywiście od razu spotkaliśmy Jafara, który zaproponował nam podwiezienie pod wejście do ruin Petry. O dziwo tym razem za darmo. Niestety w knajpach na dole ceny są bardzo wysokie i musieliśmy już pieszo wracać około 1 kilometra ostro pod górkę do Wadi Musa. Tu bez problemu znaleźliśmy knajpkę z jedzeniem na naszą kieszeń. Cały kurczak z frytkami, chlebem, sałatką i napojami kosztował 4,5 JD.
Wróciliśmy do bram wejściowych znacznie raźniej, bo z górki i z pełnymi żołądkami około 13.30. Bilety wstępu były bardzo drogie - 21 JD za normalny i 10,5 JD ulgowy. Ku mojemu zaskoczeniu nie musiałem jednak płacić za Krzysia. Od razu przy wejściu można wynająć konia, bryczkę, wielbłąda czy osiołka. My jednak postanowiliśmy zwiedzać pieszo. Początkowo szliśmy szeroką drogą, ale po dłuższej chwili zaczął się wąwóz, który zabezpieczał Petrę przed najeźdźcami.
Droga wiodła pomiędzy skałami wysokimi od 50 do 150 metrów oddalonymi od siebie czasami tak niewiele, że bryczki wiozące turystów ledwo się mieściły. Wrażenia niesamowite tym bardziej, że trzeba tak przejść około 2 kilometrów. Na końcu tego "korytarza" ukazuje się naszym oczom fasada Skarbca znanego z "Poszukiwaczy zaginionej arki" z Harrisonem Fordem i większości fotek z Petry. Mieliśmy możliwość obejrzeć ten skarbiec z bliska, ale nie było w nim ani Arki, ani Świętego Graala. Pusty był po prostu ;) Krzyś był rozczarowany...
...
Zobacz zdjęcia:
Jordania
Jordania - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

















