Mauretania - Erg Ouarane
Paweł Mizieliński
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
W lutym 2006 dotarłem do stolicy Mauretanii, Ataru z zamiarem zagłębienia się wraz z karawaną w jeden z wielkich piaszczystych fragmentów Sahary, zwany ergiem Ouarane. Swoją wyprawę rozpocząłem w miasteczku Chinguetti. Tu właśnie wraz z kilkoma Maurami i ich karawaną wszedłem w piaszczysty bezkres. Dwa tygodnie marszu, mycia talerzy piaskiem, odganiania much z każdego kawałka jedzenia oraz rytułu picia z Maurami herbaty zaowocowały kilkoma zdjęciami pustyni.
Maurowie podają herbate w miniaturowych szklaneczkach i zawsze podawana jest trzy razy. Mawiają, że pierwsza jest mocna jak życie, druga gorąca jak miłość, trzecia lekka jak śmierć.
Świetne foty! Zazdroszcze talętu. A ja mam takie pytanie - jaki sposób podróżowania po Mauretanii jest najlepszy?
gutek, 2007-11-19 18:56:37
gutek, 2007-11-19 18:56:37
Przepiekne, az mi sie oczy rozleniwily patrzac na te krajobrazy! Czy zdjecia robione byly jakims filtrem?
Krzysztof J., 2007-02-16 09:45:25
Krzysztof J., 2007-02-16 09:45:25
Jest taki piękny film Bertolucciego "The sheltering sky" (amerykańskie małżeństwo podróżuje przez Afrykę w latach 40.), do którego zdjęcia robił genialny Vittorio Storaro, ale to może byłeś Ty....:)
Cudowne!
kasiaglanc, 2007-02-12 20:51:42
Cudowne!
kasiaglanc, 2007-02-12 20:51:42
Mauretania - wybierz obszar, który cię interesuje:









































Fotografie są fenomenalne a herbata z pewnością była bardzo słodka ;) Pozdrawiam ciepło.
dots, 2008-08-26 15:26:07