Zanzibar pachnący goździkami
zs Wyświetlono: 1900 razy 2004-05-16 15:03:50![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.74 (138 głosów) |
Na podbój Zanzibaru wyśnionej w dziecinnych marzeniach egzotycznej wyspy - wyruszyłam po południu z pasażerskiego portu Dar es Salaam, na pokładzie wypełnionego po brzegi różnokolorowym tłumem promu.
Podróż trwała około dwóch godzin. I wreszcie jest upragniony Zanzibar. Biała wyspa wynurza się na horyzoncie.
Płaska jak krążek sera, żółtozielona od piasku i bujnej roślinności, z wetkniętą na brzegu wykałaczką latarni. W porcie wbijają mi do paszportu trójkątną pieczątkę (rodzaj wizy). Formalność ta w - mniemaniu Zanzibarczyków - mocno podkreśla administracyjną odrębność wyspy. Zanzibar to tropikalna wyspa położona na Oceanie Indyjskim u wybrzeży Afryki Wschodniej, zaledwie 40 kilometrów od kontynentu. Zanim ta koralowa wyspa (o powierzchni 1,7 tys. km kwadratowych) zasłynęła w świecie jako spichlerz przypraw rządzili tu kolejno Portugalczycy (początek XVI wieku) omańscy Arabowie (wiek XVII), w końcu XIX wieku protektorat nad wyspą objęli Anglicy, którzy przebywali tu do 1963 roku, kiedy to Zanzibar odzyskał niepodległość, wchodząc wkrótce w skład państwa tanzańskiego.
Kamienne Miasto
Pierwsze kroki kieruję na starówkę nazywaną "Kamiennym miastem". Kręte, wąskie uliczki nieuchronnie kojarzą się z arabską przeszłością wyspy. Opuszczone, rozpadające się domy, z których w normalnej sytuacji, każdy mógłby śmiało pretendować do zabytku klasy zerowej sąsiadują ze świeżą bielą meczetów i pieczołowicie odrestaurowanymi hotelikami. Do dziś zachowały się pozostałości, wzniesionego na ruinach portugalskiego kościoła Arabskiego Fortu z końca XVII wieku. Ozdobą wielu domów są przepięknie rzeźbione, okraszone ozdobami z brązu, drewniane drzwi. W oddali zachrypnięty głos muezina wzywa do modłów. Po ciemnych ulicach, przemykają kobiety opatulone w powłóczyste
szaty. Większość ma odsłonięte twarze, tylko czasem można spotkać dziewczynę pokazującą jedynie oczy. Wszystkie zgodnie odwracają się na widok aparatu fotograficznego wołając "no picza" czyli żadnych zdjęć.
Goździki i niewolnicy
Obowiązkowym punktem programu turystycznego wyspy jest całodzienna wycieczka po plantacjach przypraw. Obejrzałam uprawy goździków, szafranu, cynamonu, pieprzu, kardamonu, wanilii, gałki muszkatołowej, i innych egzotycznych przypraw, których nazwy trudno spamiętać. Spróbowałam co najmniej dwudziestu gatunków tutejszych owoców: papai, ananasów, mango, chirimoi, durianu, drzewa chlebowego, jabłek chińskich, malajskich i zanzibarskich gruszek, które w niczym nie przypominają swoich krewniaczek ze starej Europy. Wycieczka kończy się kąpielą. Zanzibar słynie z pięknych piaszczystych plaż, oblanych turkusowymi wodami Oceanu Indyjskiego. Tutejsze rafy koralowe przyciągają amatorów nurkowania z całego świata.
Potęga Zanzibaru wzięła się z przede wszystkim z handlu niewolnikami. Nazwa wyspy pochodzi od arabskiego określenia czarnych Afrykanów - zendż.
| Oceń relację |
TanzaniaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju





















