Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - Tydzień w pociągu



Liberwig2007-01-31 15:46:44
Wyświetlono razy (ostatnio: )
aby tranzyt tego "ładunku" przez terytorium Niemiec przebiegł sprawnie świadczy, że z premedytacją użyto Lenina jak bakterii syfilisu, do zainfekowania swojego wroga.
Oczywiście sam Lenin nie wystarczyłby do wywołania rewolucji zdolnej obalić carat, podwaliny pod rosyjską partię komunistyczną zostały podłożone już wcześniej kosztem milionów dolarów płynących nieprzerwanymi strumieniami od zachodnich bankierów i rekinów światowej finansjery zaangażowanej w dalekowschodnie interesy, dla których owe plany budowy Kolei Transsyberyjskiej stanowiły śmiertelne zagrożenie. Albowiem między bajki można włożyć brednie jakimi w szkołach raczono moje (i starsze, a kto wie, czy i nawet nie obecne) pokolenie - jakoby to "lud pracujący miast i wsi" miał dosyć władzy carów, zebrał się w sobie, zrobił rewolucję i obalił. Obalić, to lud mógł sobie co najwyżej flaszkę. Na zorganizowanie struktury zdolnej rzucić wyzwanie caratowi potrzeba było milionów dolarów i tyleż ton broni. Organizowaniem pieniędzy zajmował się niejaki Aleksander Parvus, a właściwie Israel Lazarevich Gelfand, bardzo tajemnicza postać o kilku paszportach i nazwiskach - bywalec ówczesnych europejskich salonów i lóż masońskich (kto do nich wówczas nie należał?), a także finansista spod ciemnej gwiazdy, który nawet na torturach nie potrafiłby wytłumaczyć - choćby nie wiem jak bardzo chciał - pochodzenia swoich milionów. Dziś też raczej nie uczą o nim na lekcjach historii podczas omawiania I wojny światowej, bo i jak wytłumaczyć potem uczniom podobne działania współczesnych tajemniczych milionerów, np. Sorosa, zaangażowanych w finansowanie rozmaitych rewolucji - czy to "pomarańczowych", czy innych, a przecież nie wszystkie tego typu zakulisowe reżyserowanie "spontanicznych wystąpień ludu" da się wytłumaczyć bełkotem o "obronie demokracji". Gdyby sięgnąć do przemówień np. Stalina, to on również nie robił nic innego,
...
Bazyli, 2008-02-26 21:29:02
Zobacz zdjęcia:
Chiny
,
Mongolia
,
Rosja
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























Łukasz, 2008-05-02 07:14:19