Jamajka - wyspa słońca
za Wyświetlono: 10062 razy 2004-05-13 13:06:57![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:3.00 (183 głosów) |
Krzysztof Kolumb z przekonaniem twierdził, że każda z odkrytych właśnie przez niego wysp jest piękniejsza od poprzedniej. Jednej tylko Jamajce pozostał wierny przez całe życie - nazywał ją cudem natury.
Lot z Londynu do Montego Bay trwa dziesięć godzin, ale w tę stronę "zarabiamy" czas. Wystartowaliśmy z lotniska Gatwick po czternastej, na Jamajce jesteśmy o osiemnastej. Podziwiamy pilotów British Airways, którzy sprowadzili olbrzymiego boeinga na ziemię tak delikatnie, że w ogóle nie poczuliśmy dotknięcia kół. Zegnamy się z załogą - przemiłą, opiekuńczą. Niektórzy z nas jak najszybciej chcą się jednak wydostać się z samolotu. Nic się złego nie dzieje, tyle że Brytyjczycy- na zgubę ofiar nikotynowego nałogu- wprowadzili niedawno całkowity zakaz palenia na wszystkich swoich liniach.
Jest początek lutego, a w Montego Bay plus 27 stopni. Upychamy po torbach kurtki i rękawiczki. Owiewa nas ciepłe, wilgotne powietrze. Bagażowi wnoszą nasze walizki do autokaru, pytają do jakiego hotelu jedziemy. Nazwa "Plantation Inn" robi wrażenie. -To bardzo luksusowy hotel- tłumaczy Murzyn, który przedstawia się jako Michael. Nie jest chyba pracownikiem lotniska, nie proponuje też żadnych usług. Mówi, że lubi tak sobie tu postać i porozmawiać z turystami, jego bracia też lubią. Michael nigdy nie wyjeżdżał z Jamajki, ale wcale się na to nie skarży. -Po co gdzieś jechać, jak tutaj cały świat przyjeżdża?- śmieje się.
Podchodzą do nas i inni, wołają: "Welcome to Jamaica". Chcą wiedzieć, skąd jesteśmy. - Holand? -powtarzają i mówią, że spotkali już dużo Holendrów. Cierpliwie tłumaczymy to częste nieporozumienie: nie Holand, tylko Poland. Michael i Dick przypuszczają, że to jakiś mały kraj, bo nigdy o nim nie słyszeli.
Przecieramy szlaki
Przez wszystkie następne dni - w hotelach, sklepach, na targowiskach i na plażach- towarzyszy nam to pytanie: "Polska, co to za kraj?" Jesteśmy na wakacjach i chłoniemy urodę egzotycznej wyspy, ale siłą rzeczy czujemy się, jakby powierzono nam jakąś patriotyczną misję i krzewimy wiedzę o ojczyźnie. Jamajczycy są dociekliwi. Tylko niewielu zadowala się wyjaśnieniem, że Polska leży w Europie. -Gdzie dokładnie?- wypytują sprzedawcy muszli. - Między Rosją a Niemcami? Myśleliśmy, że tam nic nie ma.
Nie dla wszystkich jesteśmy z takiego dziwnego kraju, bo poznajemy też wykształconych Jamajczyków, absolwentów uniwersytetu w Kingston czy uczelni amerykańskich. Wielu z nich pracuje w turystyce, która stała się w ostatnich latach głównym źródłem dochodu narodowego.
Roderic Crawford, dyrektor hotelu "Plantation Inn", który nie wiadomo skąd ma takie egipskie rysy twarzy, mówi, że jesteśmy pierwszą polską grupą, jaka wypoczywa na Jamajce, on w każdym razie o innych nie słyszał.
| Oceń relację |
Komentarze
JamajkaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju














YAMAN!!wczoraj wieczorem zapaliłyśmy z koleżanka blanta,odpłynęłyśmy razem z rytmem djembe.Przed nami piękna palma i nagle myśl...jedziemy na jamaice? pewnie!i dzisiaj już bilety mamy!wyruszamy za 3tyg. Pobyt miesięczny!ciekawe jak będzie? PZDR.
Juz niedlugo jade tam na swoj wlasny slub..nie moge sie doczekac..
w moim przypadku sie spełni :):) kwiecien juz nie dlugo- pocieszam sie ta mysla patrzac za okno, gdzie widok przypomina raczej syberie niz goracą wyspe ehhh.... jua sie nie moge doczekac!!!:):)
Komentarz Haliny doskonale odzwierciedla rzeczywistosc na wyspie.Nie bylismy w centralnej czesci wyspy lecz na zachodzie w Negril / lotnisko w Montego Bay/gdzie nie ma rozleglej sieci hoteli / aczkolwiek buduje sie ich coraz wiecej / ale za to super luksusowe z przyjazna obsluga i spiewajacymi kucharzmi i kelnerami . Wszechobecny handel marihuana to rzeczywistosc - mialem wrazenie ze nawet kierowca autobusu czy policjanci patrolujacy plaze zacheca nas do kupna trawki . Oczywiscie zartuje z ta policja ale trzeba byc ostroznym . Mankamentem w Riu club hotel w Negril na plazy byly owady - makro muszki zajadle kasajace az do krwi . Zabezpieczenia przeciw ukaszeniom praktycznie nic nie dawaly ale za to dezynfekcja jamajskim doskonalym rumem byla zadawalajaca. Ogromny wybor jedzenia w bufetach - owocow morza . ryb , typowych specjalow jamajskich zachecal wzrok do jedzenia ale wieczorno - nocne drinkowanie nie pozwalalo zaspokoic glodu oczu . Zazdroscilem turystom z Niemiec , Kanady , Rosji , USA, Polski , Wloch , Francji ... porannego spozywania smakolykow do wyboru do koloru , kiedy ja zepsulem sobie zoladek appletonem estate rum z mieszanka pineapple doprawionym red stripe lager beer. Ale wierzcie mi Anglicy , Niemcy , Rosjanie atakowali zdecydowanie czesciej bary restauracyjne , plazowe , przy recepcji hotelu , przy scenie glownej /gdzie non stop rastafarianie grali reagge na zywo / chwiejacym krokiem z glosnym aplauzem dla nalewajacego nastepnego drinka barmana. Nie wierzcie w to / jak opisuja niektorzy w innych komentarzach / ze Jamajczycy nie maja pojecia gdzie lezy Polska - wierutna bzdura . Podejrzewam ze gdyby zrobic sondaz wsrod Polakow gdzie " lezy" Jamajka wielu by sie zastanawialo . Jamajczycy pytajacy nas - where are you from - slyszac ze jestesmy z Polski cieszyli sie ze z tak daleka przyjezdzaja do nich turysci - pytajac -jestescie z Warszawy ? Odpowiadalismy, ze nie jestesmy z Warszawy a oni zartujac odpowiadali - NIE z Warszawy ? He He ...Szkoda...
Jamajka jest piękna. Ale widac, ze widziałas wsyzstko tylko z perspektyw luksusowego hotelu.
Jamajczycy sa mili, ale potrafia byc bardzo natretni, szczegolnie jeśli chodzi o narkotyki.
Poruszaja się plynnie, ale tez sa bójki na ulicach,awantury nir tylko w Kongston. W Kingston nie polecaja nawet opuszczac autobusu...
Polaków jest stosunkowo niedużo, ale bzdurą jest ,ze Jamajczycy nie mają pojecia o Europie (jedynie rzeczywisciee najgorsza bieda)
Pewnie w hotelu chcieli Wam sprawic przyjemnosć:-)
Opis jest cukierkowy, jak z folderu hotelowego. A to tylko 1/10 Jamajki!
Pozdrawiam
chcialabym skomentowac komentarz Jacka! Wiesz ty sie lepiej nie wybieraj na jakiekolwiek wakacje, bo twoj pesymizm przytloczy nawet te najpiekniejsze!
cudownie !!!!ciesze sie ze w kwietniu zobacze to miejsce na wlasne oczy
Opis doskonały.Świetnie się czyta i aż się łezka w oku kręci , że nie znajdujemy się na tak pięknej wyspie.Eh..ale świetnie było by tam polecieć:)
Jacek czekam z niecierpliwoscia na Twoj komentarz i wrazenia z podrozy.
Artykul mily do przeczytania moze troche zbyt duzo marketingowej paplaniny i te nazwy hoteli... ciekawe dla ktorego pracujesz??:)
A co do tubylcow to slyszalem ze sa troche natretni... troche sie naczytalem o Jamaice i chyba nie jest to az tak rozowo, podobno jest to dosc meczace, na jamajce nie bylem ale wiem jak bylo na przyklad w Gwatemali...
Tak czy siak za tydzien i ja dolacze do szczesliwcow opalajacych sie w tym pieknym zakamarku swiata i wtedy nie bede pisal 'podobno' tylko 'na pewno'. A poki co moge powiedziec ze NA PEWNO podziele sie wrazeniami jak wroce!!
Artykuł przybliża rzeczywistość.Jednak "Nasi tu byli" zdecydowanie wcześniej i w całkiem licznej grupie... Ale mimo to dziękuję!
Po prostu rewelacja, marzę o pdwiedzeniu Jamajki ale czy to się spełni...zobaczymyyy