Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.p
Lądem do Singapuru - Witamy w Państwie Środka



Liberwig2007-01-31 15:26:30
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 5.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
i poinstruowali nas, jak trafić na Tienanmen. Tylko jedna stacja metrem, ale zdecydowanie odradzają spacer. Znów ta chińska gigantomania – ten jeden przystanek metra musielibyśmy drałować chyba ze dwie godziny.
W końcu jesteśmy na przy placu Tienanmen – (bilet na metro – 3Y) – pierwszy wyraźny sukces, w okienku kasowym udało mi się poprawnie wyartykułować nazwę stacji „Qianmen”, starając się jak najdokładniej skopiować wymowę i akcent poprzedzającego nas Chińczyka, pani zrozumiała bez problemu i obyło się bez sięgania po plan – no, no, mała rzecz, a cieszy... Słowacy podsunęli nam Leo Hostel, przy Qianmen Daije, naprzeciwko stacji metra. Na szczęście układ ulic jest tam bardzo charakterystyczny – przed placem Tienanmen, przy wyjściu z metra stoją dwie średniowieczne bramy do Zakazanego Miasta, a otaczająca je ulica tworzy półkole, z którego środka odchodzi nasza ulica. Hotel jest jakieś 200 metrów dalej w bramie po lewej stronie. Okolica jest urocza, nie możemy się doczekać, kiedy wreszcie zrzucimy plecaki i już „na luzie” ruszymy na spacer po okolicy. W Leo Hostel rozczarowanie, nie ma wolnych miejsc, ale miły Angol z recepcji odsyła nas do swojej filii – Jinghua International Youth Hostel, jakieś 20 min autobusem, za to tylko 30Y za łóżko w dormitorium. Przy okazji wpadamy na pierwszych rodaków, Angol przedstawia nas miłej starszej parze z Polski, która właśnie szykuje się już do powrotu. Są zachwyceni Chinami, ale trudno liczyć na jakieś pomocne dla nas informacje, to nie nasza liga – latali tylko samolotami, nawet po samych Chinach.
Musimy wrócić pod stację metra, skąd odjeżdżają autobusy – 66 i 102 – 1Y. Plecaków już nawet nie czujemy, dochodzi 18.30, cztery godziny latania z plecakami po Pekinie, nawet nieźle, chociaż w porównaniu z Moskwą, to i tak małe piwo. Jeden w pracowników hotelu szedł przy okazji w tamtą stronę i podał kierowcy
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























