Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - Kłopoty z Wielkim Murem


Liberwig2007-01-31 15:09:49
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
2.06 CZWARTEK
Wczesna pobudka, ciągle nie wiemy, w które miejsce pojechać. Najpopularniejszy jest Badaling, ale Kamila twierdzi, że to zbyt oklepane i zatłoczone miejsce. Na tablicy przy recepcji jest kilka ogłoszeń – hotel organizuje transport w obie strony do kilku różnych miejsc, ale ceny nie wyglądają zachęcająco – od 130Y. Według naszego „Pascala” do wszystkich tych miejsc można dojechać lokalną komunikacją za połowę ceny, ale moje zaufanie do tego wydawnictwa spada z dnia na dzień. Z podanych opisów dosyć ciekawie prezentuje się historia muru w Huanghua, z okresu dynastii Ming – za budowę odpowiedzialny był lokalny władca Cai, który jak wieść niesie pedantem był okrutnym, nie dość, że przekroczył budżet, to prace przebiegały bardzo powoli, ze względu na wymaganą przez niego dokładność. Kiedy cesarz się o tym dowiedział, kazał go ściąć i Cai zrehabilitowany został dopiero po wielu latach, kiedy zalety wysokiej jakości prac uwidoczniły się w praktyce. Kamili też się ta historia podoba, poza tym liczy, że będzie tam luźniej, niż w Mutianyu lub Simatai.
Najpierw metrem do stacji Dongzhimen, skąd autobusem 916 (8Y) do miasteczka Huairou. Po wyjeździe z Pekinu jestem lekko oszołomiony – zarówno jakością dróg, jak i estetyką otoczenia. Wzdłuż autostrady kilometrami ciągną się starannie przycięte i wypielęgnowane trawniki, kompozycje ze starannie poprzycinanych krzewów i kwiatów, ozdobne kamienne murki i ogrodzenia. Przecieramy oczy ze zdumienia – dosłownie w pustym polu zadano sobie tyle trudu, by utrzymać taki „wyczes”. Te miłe wrażenia psuje tylko klimatyzacja, autobus jest na tyle nowoczesny, żeby ją posiadać, ale jednocześnie już na tyle „zajechany”, żeby klapki zamykające były połamane i popsute. Po zaledwie pół godzinie jazdy szczękamy już zębami i nie ma przed tym cholerstwem ucieczki, gdziekolwiek byś nie usiadł, to zionie lodem prosto
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj























alice, 2007-07-08 09:19:51