Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - Hongkong


Liberwig2007-01-31 14:36:50
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Po wyjściu z pociągu na dworzec – terminal, korytarzami (pionowymi i poziomymi) docieramy do punktu odpraw. Pierwszy kontakt z tutejszym „ordungiem”– szukając naszego stanowiska i przygotowując paszporty zostawiamy na chwilę „Pascala” na jakimś parapecie. Po kilku sekundach sięgam po niego ręką .... i nie ma. Amba wcięła. Nie możemy uwierzyć, że w terminalu celnym w Hongkongu (co prawda jeszcze po stronie chińskiej) bezczelnie, prawie na naszych oczach nas okradli. Bez sensu, po co komuś tutaj przewodnik po polsku, „LP” to jeszcze, ale polski „Pascal”? Może kradnąc nie wiedzieli, że dla nich bezużyteczny, w takim razie jest szansa, że znajdziemy go w jakimś koszu na śmieci nieopodal. Rozglądając się nerwowo dokoła wzbudzamy zainteresowanie – podchodzi do nas jakiś mundurowy i pyta, o co chodzi. Kiedy mu wyjaśniliśmy zrobił dziwną minę i gdzieś pobiegł. Pogodziliśmy się ze stratą i zeszliśmy piętro niżej, do naszego punktu odpraw. Po kilku minutach, czekając w kolejce zauważyliśmy tego mundurowego zbiegającego po schodach, z naszym „Pascalem” w ręku. Wręczając go nam wyjaśnił, że sprzątaczka zabrała go przez pomyłkę myśląc, że ktoś go po prostu wyrzucił. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że odłożyłem go naprawdę na kilka sekund (ile potrzeba do zdjęcia plecaka i wyjęcia z kieszeni paszportu), poza tym staliśmy zaledwie metr dalej i nawet nie zauważyliśmy żadnej sprzątaczki. Muszą tu ostro śmigać.
Ledwo nam się humory poprawiły, a tu znów porcja nerwów – chiński celnik ostrzega, że wjeżdżając do Hongkongu tracimy jedną wizę chińską. A raczej wyjeżdżając z niego z powrotem do Chin. W Warszawie zrobiliśmy podwójną i teraz jeżeli zdecydujemy się na Hongkong, to zabraknie nam jej na późniejszy powrót z Wietnamu. Robimy awanturę i odsyłają nas do komendanta. Pytam go prowokacyjnie, czy Hongkong aby na pewno jest częścią Chin.
...
Zobacz zdjęcia:
Hongkong
Hongkong - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




















