Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - Hongkong



Liberwig2007-01-31 14:36:50
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Jeżeli tak, to dlaczego tracimy wizę przemieszczając się z jednej części Chin do innej, bo przecież nie robią tego po to, żeby wyrywać od ludzi extra kasę za nową wizę? Facet częstuje nas typowym, pokrętnym, urzędniczym bełkotem o specyfice prawa podzielonego na „dwa systemy” – zupełnie jakbym słuchał naszych polityków. Wiemy już, że nic nie wskóramy, ale dla zabawy sprawdzam ich, grając na ich nacjonalistycznej, mocarstwowej strunie – pytam, czy mają coś przeciwko temu, abym publicznie głosił, że Hongkong jest niezależnym od Chin krajem. Lekko zbaraniał, ale po jego minie poznałem, że bardziej zależy im na tych dwudziestu kilku dolcach, niż na jakichkolwiek mocarstwowych opiniach. Jak widać, tu też łatwiej przeżyć śmierć ojca, niż utratę spadku. Na miejscu prezydenta Tajwanu nie szarpał bym się z nimi o tę niepodległość aż tak poważnie – po co to straszenie się wojnami, jak ich wszystkich można spokojnie i niedrogo kupić.
Po odprawie wychodzimy na dworcu Lo Wu, skąd podziemną kolejką MTR za 40$HK (1$HK = 1.05Y, czyli również ok. 8$HK za 1$) pół godziny jedziemy do końcowej stacji Tsimshatsui. Jakieś 100 metrów od wyjścia ze stacji bez szukania trafiamy w Chungking Mansions – olbrzymi gmach podzielony na setki najtańszych w Hongkongu hoteli. Już w drzwiach zaczepia nas kilku naganiaczy oferujących pokoje – jeden z nich przebija konkurentów proponując dwójkę za 80$HK. Pokój jest hardcorowy – szeroki na dwa metry, łóżko to decha osadzona bezpośrednio między ścianami, przykryta niezbyt estetycznie pachnącym materacem. Dzięki temu, że drzwi otwierają się do środka, mamy akurat tyle miejsca, żeby postawić plecaki. Dochodzi północ, padamy na pyski i zwalamy się na nasze legowisko.
6.06. PONIEDZIAŁEK
Dopiero po 9.00 wychodzimy z hotelu – to jednak straszna nora. W naszym mikropokoiku jest malutkie okienko wychodzące
...
Zobacz zdjęcia:
Hongkong
Hongkong - wybierz obszar, który cię interesuje:






































