Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - Przez Yangshuo do Laosu



Liberwig2007-01-31 14:22:04
Wyświetlono razy (ostatnio: )
od Chińczyków? Koniec tych ponurych rozważań, bo wreszcie podano do stołu...
Obiad nadspodziewanie dobry – ryż z dosyć urozmaiconym bukietem jarzyn i kilkoma sosami – kurczaka dyskretnie omijamy, wygląda bardzo nieapetycznie, chyba ma tyle samo lat, co ta knajpa.
Znów kilka godzin w autobusie, zapada noc i po siedzeniach zaczynają grasować pluskwy i karaluchy. Są wesołe i niczym się nie przejmują. Pytamy kierowcę, jak daleko jeszcze do Guilinu, a ten w rewanżu pyta nas o Yangshuo – potwierdzamy i jest z siebie bardzo zadowolony. Za oknami potworna ulewa – z plecaka wyciągam przezornie parasol, a przy okazji usuwam z niego kilka gatunków żuków – hej, wesołe karaluszki...
W końcu, po 22-ej kierowca wysadza nas na jakiejś stacji benzynowej, okazuje się, że to Yangshuo – zboczył chyba kilka kilometrów, by nas tu wyrzucić. Ledwo wypakowaliśmy się w strugach deszczu, nadbiegł jakiś młody Chińczyk z parasolem witając nas z daleka – hello mister Robert...!
11.06 SOBOTA
Wyjeżdżamy po 4 dniowym pobycie w Yangshuo – nie chciało mi się pisać i teraz muszę poganiać. Najpierw o „Zygmuncie” – jak go nazwała Kamila – czyli naganiaczu, który przywitał nas po wyjściu z autobusu. Wcale mnie to nie zdziwiło – w Chinach podczas ulewy stacje benzynowe aż roją się od naganiaczy zwracających się po imieniu do wysiadających z autobusu białych – nasze nazwiska widniały na biletach, najwyraźniej uprzejmość kierowcy nie była taka bezinteresowna, musiał przekomórkować do „Zygmunta”, że przywozi mu nowych jeleni, bo tym razem daliśmy ciała wręcz podręcznikowo, aż wstyd (Kamili można wybaczyć, bo ona jeszcze podróżnicza „dziewica”, ale ja powinienem wrócić do Polski na kolanach). A tak w ogóle „Zygmunt” okazał się ... Robertem, co też mnie wcale nie zdziwiło, w końcu to jedno z najpopularniejszych chińskich imion. Już kiedy przy przywitaniu
...
Zobacz zdjęcia:
Chiny
,
Laos
Chiny - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj

























