English  |
Odyssei.com - strona głównaOdyssei ZDROWIEOdyssei POGODAOdyssei KUCHNIE ŚWIATAOdyssei KULTURA ŚWIATAOdyssei KOCHAM GÓRYOdyssei GMINY POLSKIEOdyssei VIDEOOdyssei WYCIECZKIOdyssei Tanie LatanieOdyssei PRACA ZA GRANICĄOdyssei FORUM
Odyssei.com - strona główna
Szukaj


Strona główna » Tajlandia » Lądem do Singapuru - One night in Bangkok

Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.

Robert Wasilewski i Kamila Grączewska

www.liberwig.republika.pl


Lądem do Singapuru - One night in Bangkok

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Doświadczony globtroterDoświadczony globtroterDoświadczony globtroterDoświadczony globtroter Liberwig
2007-01-31 12:38:46
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 5/5Ocena 4.67 z 5.00. 3 głosów oddanych

jest przystań wodnych „autobusów” – średnio 3 na godzinę (20 bathów). Po niecałym kwadransie wyskoczyliśmy na przystani Tha Ratchini, okolica typowych azjatyckich nadrzecznych slumsów, a przecież to już całkiem blisko królewskich pałaców. Po wyjściu z przystani mijamy jakąś tutejszą szkołę – widok lekko szokujący nawet dla Kamili, która jako artystka ma pewne rozeznanie w środowiskach „mniejszościowych”, o mnie prostym nie wspominając. Pary kilkunastoletnich gówniarzy – wyszminkowanych, wypudrowanych i trzymających się pod ręce. Najdalej piętnastoletnie chłopaczki, a z tymi makijażami spokojnie można by ich odesłać na jakąś hard-gejowską paradę w Berlinie – ciekawy jestem, co na to ich rodzice? Chyba im to nie przeszkadza, bo zachowanie ich dzieciąt nie wykazuje żadnych oznak konspiracji.
Znajdująca się nieopodal świątynia Wat Pho z XVIw. jest jedną z najstarszych w Bangkoku – o czym poinformował nas jakiś tutejszy student proszący o wypełnienie ankiety dla cudzoziemców. Olbrzymia, 46-cio metrowa, pozłacana figura odpoczywającego Buddy to widok naprawdę wart dłuższego postoju – szczególnie bogato rzeźbione stopy. Jest tam też kilka pomniejszych świątyń i kręcimy się wkoło ponad dwie godziny. Kiedy doszliśmy w końcu pod pałac królewski okazało się, że dochodzi 16-ta i już nie wpuszczają.
Pieszo wracamy na Khao San. Zaraz po minięciu pałacu wychodzi się na duży plac – mamy farta, bo zapowiada się jakaś impreza. Tysiące ludzi stojących kolumnami, w różnych strojach, mężczyźni, kobiety, odpowiednia reprezentacja „tranzystorów” (transwestytów), między nimi szkolna dziatwa i kilka orkiestr. Po kilku próbach porozumienia się z przechodniami dowiadujemy się, że to wiec na cześć pierwszej rocznicy urodzin królewskiego wnuka. No tak, mogliśmy się domyśleć – wszędzie pełno plansz i portretów królewskiej rodziny niesionych przez uczestników wiecu. Zresztą niezależnie od tego i tak w całym mieście wszędzie pełno portretów Miłościwie Panującego – wzdłuż prawie każdej ulicy, na każdej większej latarni królewska podobizna. Tym razem opatrzność nie była dla monarchy łaskawa, bo niebo pokryło się burzowymi chmurami i lunął potworny deszcz – impreza skończyła się, zanim się jeszcze na dobre zaczęła. Lojalność poddanych wystawiona została na ciężką próbę, ten potworny deszcz pewnie jeszcze jakoś by znieśli, ale dodatkowo zaczęło się błyskać i grzmieć, i nawet najbardziej zagorzali rojaliści nie wytrwali zbyt długo na posterunku, biorąc nogi za pas. Obserwowaliśmy to wciśnięci pod mikroskopijną wiatę autobusowego przystanku, sami w ciągu zaledwie kilku sekund przemoczeni do suchej nitki (mimo mojego parasola). Po pół godzinie ulewa zelżała na tyle, że mogliśmy wrócić do hotelu.
Podpadłem chyba naszej „szefowej” – wejście do hotelu prowadzi przez restaurację – z ciekawości zacząłem przeglądać menu i pojawiła się właścicielka. Kiedy w końcu odłożyłem kartę nie dokonawszy zamówienia, to popatrzyła na mnie tak, jak ja na dziś rano na karalucha w naszej łazience. Mało tego, zwymyślała mnie improwizowaną angielszczyzną (na szczęście nie zrozumiałem) i byliśmy tak zaskoczeni, że nawet nie zareagowaliśmy, tylko kładąc uszy po sobie schowaliśmy się w pokoju. Gość w dom...
Obskoczyliśmy kilka okolicznych biur podróży – zdecydowaliśmy się pojechać na wyspę Ko Samui. Najtańsza oferta jaką znaleźliśmy – 250 bathów za autokar i prom na wyspę, czyli prawie za darmo. Wyjazd jutro, o 18-tej, a hotel sami najtaniej znajdziemy sobie bez problemu na miejscu, o czym poinformowała nas dziewczyna dokonująca rezerwacji. Przypomniały mi się ceny proponowane w TAT i jeszcze raz upewniłem się o wyższości ekonomii Misesowskiej nad Keynesowską.

Strona:  1  2  3  4  5  6  [7]
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>


Lądem do Singapuru - One night in Bangkok Lądem do Singapuru - One night in Bangkok Lądem do Singapuru - One night in Bangkok Lądem do Singapuru - One night in Bangkok Lądem do Singapuru - One night in Bangkok Lądem do Singapuru - One night in Bangkok Lądem do Singapuru - One night in Bangkok Lądem do Singapuru - One night in Bangkok Lądem do Singapuru - One night in Bangkok Lądem do Singapuru - One night in Bangkok Lądem do Singapuru - One night in Bangkok
Zobacz zdjęcia: Tajlandia

Tajlandia - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Tajlandia - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Tajlandia - filmy z wakacji Tajlandia - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Tajlandia - szczepienia, porady zdrowotne Tajlandia - kuchnia, potrawy, alkohole Tajlandia - kultura, obyczaje, zabytki  FajnaOferta - wycieczki, last minute Tajlandia - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika










Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Tajlandia

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Tajlandia
  Inne opowiadania tego autora
   Wycieczki, Zwiedzanie ... Turcja ( Antalya i Kapadocja) ok...
   Wycieczki, Zwiedzanie ... Turcja ( Antalya i Kapadocja) ok...
   Wycieczki, Zwiedzanie ... Lądem do Singapuru - Jak przeż...
   Wycieczki, Zwiedzanie ... Lądem do Singapuru - Tydzień w...
   Wycieczki, Zwiedzanie ... Lądem do Singapuru - Witamy w P...
   Wycieczki, Zwiedzanie ... Lądem do Singapuru - Kłopoty z...
   Informacyjne, Historyczne ...Wycieczki, Zwiedzanie ...Ludzie, kultura Lądem do Singapuru - Z Zakazane...
   Morza, Jeziora, Rzeki, Wodospady ...WyspyPlaże Lądem do Singapuru - Hongkong
   Wycieczki, Zwiedzanie ...Ludzie, kultura Lądem do Singapuru - Przez Yang...
   Wycieczki, Zwiedzanie ...WyspyPlaże Lądem do Singapuru - W Laosie, ...
   Lądem do Singapuru - One night ...
   Lądem do Singapuru - Pałace Ba...
   Lądem do Singapuru - Ko Samui -...
   Lądem do Singapuru - W Kuala Lu...
   Lądem do Singapuru - ... i malu...
   Lądem do Singapuru - Singapur -...
   Lądem do Singapuru - Z powrotem...
   Lądem do Singapuru - W Bangkoku...
   Lądem do Singapuru - Kambodża ...
   Lądem do Singapuru - Good morni...
   Lądem do Singapuru - Zatoka Ha ...
   Lądem do Singapuru - Powrót do...
   Lądem do Singapuru - Pekin - k...
   Lądem do Singapuru - Ostatnie d...
   Lądem do Indii - W drogę!
   Lądem do Indii - Made in Atatur...
   Lądem do Indii - Z Konstantynop...
   Lądem do Indii - Persja
   Lądem do Indii - Isfahan
   Lądem do Indii - Persepolis
   Lądem do Indii - Pakistan, czyl...
   Lądem do Indii - Quetta - przed...
   Lądem do Indii - Lahore hotelam...
   Lądem do Indii - Nareszcie...
   Lądem do Indii - New Delhi
   Lądem do Indii - Taj Mahal
   Lądem do Indii - Waranasi - po...
   Lądem do Indii - Kalkuta
   Lądem do Indii - Puri
   Lądem do Indii - Fabryka Bogów

   Więcej relacji z podróży tego autora