Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - One night in Bangkok


Liberwig2007-01-31 12:38:46
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.50 z 5.00. 2 głosów oddanych
Potem rikszarz zawiózł nas na wzgórze widokowe, a kiedy zeszliśmy, to już go nie było. Ulotnił się nie czekając, aż zapłacimy mu należne 2x20 bathów. Pieszy powrót na Khao San zajął nam ze trzy godziny – wplątaliśmy się w jakąś dzielnicę „mechaniczną” – kilkanaście ulic wypełnionych tylko sklepami żelaznymi i warsztatami.
Podczas wieczornego spaceru po Khao San znów wpadamy na rodaków poznanych w hotelu, potem internet – 30 bathów/godzina. Khao San ożywa wieczorami, dopiero późnym popołudniem na ulicę wylegają tysiące turystów z całego świata. To nie tylko Mekka dla niezamożnych pleackowiczów, sporo tu także ludzi, którzy spokojnie mogą dać kilkadziesiąt dolców za noc, co zresztą robią, gdyż jest tu także kilka lepszych hoteli. Cała ulica „zabarykadowana” jest kramami i straganami z dosłownie wszystkim, no i przenośnymi kuchniami. Już za 15 bathów zamawiamy smażony makaron z kiełkami (jajko + 5 bathów) – porcja całkiem spora i nawet niezłe. Za taka samą cenę można kupić wyśmienity naleśnik z bananem lub ananasem polany skondensowanym mlekiem (lub czekoladą + 5 bathów). Mini-ruszt (długości ołówka) z kilkoma kawałkami grillowanego mięsa (do wyboru – drób, wołowina, wieprzowina) – 15 bathów. Są też wózki z pieczonymi owadami – półmiski pełne smażonej szarańczy poukładanej jak faworki, kilka gatunków dużych karaluchów i żuków. Szczególnie jeden jest zachęcający – wielkości komórki, ma wspaniałe czułki i wyłupiaste oczy. Właśnie jakiś tubylec kończył ważyć sobie torebkę szarańczy – przypatrywałem się temu do spółki z jakimś Angolem. Nie wiem, czy wyglądałem na takiego, który jada tu regularnie, bo Angol przymierzając się do powtórzenia zakupu poprzednika poważnym głosem zapytał mnie, które są najlepsze. Bez wahania wskazałem na dużego żuka z wyłupiastymi oczami i sprzedawca podał mu okazały egzemplarz. Pomyślałem,
...
Zobacz zdjęcia:
Tajlandia
Tajlandia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj






















