Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - Ko Samui - tydzień z życia wyspiarzy



Liberwig2007-01-31 12:11:10
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 2 głosów oddanych
zamek, bo nie możemy teraz zostawić w pokoju nic wartościowego. Właścicielka znów zachowała kamienny spokój i zapytała nas, czy w takim razie nie chcemy zmienić pokoju na inny, piętro wyżej. Przy okazji zauważyliśmy, że w hotelu są tylko cztery pokoje, po dwa na piętrze i jak na razie jesteśmy chyba jedynymi gośćmi. Przenieśliśmy się więc piętro wyżej (dokładnie taki sam pokój), powtórnie zapytałem właścicielkę o ten nieszczęsny zamek, ale nie uważała sprawy za godną uwagi. Przecież jeżeli ktoś tam się wprowadzi po nas, to będzie narażony na kradzież, ale skoro sama szefowa uważa to za niewielki kłopot, to już jej sprawa. Mam tylko nadzieję, że nasz obecny też nie jest którąś tam kopią oryginału zaginionego w tajemniczych okolicznościach...
29.06. ŚRODA
Ranek spędziliśmy na plaży i potem do południa na punkcie widokowym, jakieś dwa kilometry w kierunku Lamai. Nie ma tam plaży, tylko skały, a jedna fantastyczna, w kształcie dwugłowego potwora. Przy okazji spłoszyliśmy jakąś parę białych, którzy korzystając z osłony skał robili sobie zdjęcia raczej nie nadające się do rodzinnego albumu. Postanowiliśmy iść tym tropem – na naszej mapie wyspy znaleźliśmy inne miejsce ze skałami i to dosyć osobliwymi. Kawałek za Lamai znajduje się miejsce, gdzie chyba według tutejszych legend dokonało się „poczęcie” świata, czyli Grandmother i Grandfather Rocks. Znów udało nam się wytargować po 40 bathów za tuk-tuka (niżej już się chyba nie da), problem tylko, że kierowca nie za bardzo znał własną wyspę (w dodatku tak popularne tu miejsce), bo kręcił się kilkanaście minut w kółko, bezradnie spoglądając na naszą mapę. W końcu zrozumiał o co chodzi, ale i tak nie do końca był pewien, gdzie nas wysadzić i potem pokazał nam niewłaściwy kierunek – raczej nie po to by ukarać nas za targowanie, po jego minie widać było, że chyba naprawdę nie wiedział,
...
812,52, 2007-05-27 15:40:08
Moze to tylko takie wrazenie :) mam nadzieje. Teraz szukam nastepnych relacji o innych wyspach, ta jednak byla bardzo pomocna :)
Powodzenia w dalszych wyprawach
Rafal+Zurmanowicz, 2007-02-22 13:51:08
Zobacz zdjęcia:
Tajlandia
Tajlandia - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























vislava, 2008-04-08 13:33:38