Republika Chińska - bo taka jest oficjalna nazwa państwa na Tajwanie - znana jest u nas przede wszystkim z elektroniki i komputerów. Ten azjatycki kraj rzadko bywa celem turystycznych wypraw Polaków.
Tajemniczy Tajwan

Za2004-05-13 13:01:22
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
Nie trzeba objeżdżać całych Chin, aby poznać tę różnorodność smaków. Po zwycięstwie komunistów na kontynencie na Tajwan przybyli uciekinierzy ze wszystkich chińskich prowincji, a wraz z nimi sztuka kulinarna w najlepszym wydaniu. Potrawy w stylu seczuańskim są mocno przyprawione czosnkiem, cebulą, papryką i imbirem, są one ostre i pieprzne. Kuchnia pekińska jest łagodna, oparta bardziej na pszenicy niż ryżu, szanghajska słynie z owoców morza. Jeszcze inaczej smakują dania: kantońskie, hunańskie i tajwańskie. W Tajpej są restauracje serwujące wszystkie te odmiany.
Amatorzy mocnych wrażeń odwiedzają wieczorem miejscowe targowiska, gdzie na oczach widzów przygotowuje się potrawy. Mówi się, że Chińczycy jedzą wszystko i jest w tym dużo prawdy. Turyści, nie tolerujący różnego rodzaju „robali" powinni tych miejsc stanowczo unikać. W restauracjach również warto dopytać się, co się kryje pod nazwą jakiejś potrawy. W czasie kolacji kolega o zdecydowanie europejskim guście kulinarnym z apetytem zajadał się udkami kurczaków. -To chyba jakiś specjalny gatunek -komentował.- Wprawdzie mniejszy od naszych brojlerów, ale za to zdecydowanie smaczniejszy. Po kolacji okazało się, że nie były to małe kurczaki, tylko duże żaby.
Koniecznie trzeba spróbować specjałów kuchni tajwańskiej. Jest tu dużo owoców morza, ale przyrządzanych bardziej na sposób japoński - lekko i prosto. Kuchnia ta ma taką zaletę, że nawet po 12 daniowym posiłku nikt nie czuje się zanadto przejedzony. Trudno się tylko przyzwyczaić do innego miejscowego specjału- ryżowego wina w smaku i wyglądzie przypominającego rozcieńczoną przyprawę do zup maggi, na domiar złego podawanego na ciepło. Całe szczęście , że piwo - (dobre, choć na nasz gust trochę za cienkie)- podawane jest na zimno.
Tajwańscy autochtoni
W ostatnich latach Tajwańczycy odkrywają bardzo ciekawą kulturę pierwszych mieszkańców wyspy- aborygenów. Ich tańce , muzyka i rzemiosło zachwycają bogactwem i różnorodnością. Jednym z kilku miejsc, gdzie można się z tym zapoznać, jest skansen Formosan Aboriginal Culture Vilage. Tajwańczycy wymyślili ciekawy , choć kontrowersyjny sposób przyciągania młodzieży do skansenu. Tuż obok zbudowali wesołe miasteczko. Wycieczki dzieciaków po zwiedzeniu skansenu śmigają na karuzelach i kolejkach górskich.
W pamięci pozostał mi jeszcze inny dobry pomysł. W uzdrowisku Chihpen, znanym z leczniczych wód siarkowych, warto zamieszkać w hotelu Royal. Nie trzeba tu chodzić do publicznych basenów, aby zażyć leczniczej kąpieli. Naturalne źródła doprowadzone są do każdego pokoju, wyposażonego w specjalną wannę .
Na koniec dobra rada. Wbrew temu , co mogłoby się wydawać, Tajwan to nie najlepsze miejsce na zakupy. Ceny w sklepach z elektroniką czy rowerami są często wyższe niż u nas. Wyspę warto zwiedzić, ale na baśniowe interesy nie ma co liczyć - w każdym razie w detalu.
W atmosferze Tajwanu jest coś nieuchwytnego, co bardzo przypomina Polskę. Bierze się to chyba z kilku analogii. Kraj był przez wiele lat odcięty, położony na uboczu świata. Dopiero od niedawna Tajwańczycy mogą w demokratyczny sposób wybierać prezydenta i parlament. Tajwan stara się szybko dołączyć do świata Zachodu. W tym pościgu bardzo przypomina naszą pogoń za Europą.
Więcej na
www.globtroter.info
Pozdrawiam z Kaohsiungu.
charlie, 2006-04-01 07:48:16
Zobacz zdjęcia:
Tajwan
Tajwan - wybierz obszar, który cię interesuje:












































Europejka, 2007-07-06 22:39:41