Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - Z powrotem w Malezji i znów na wyspie



Liberwig2007-01-31 11:13:12
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 1.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
wspólnych tematów.
Rano, kilka minut przed szóstą właściciel pokazał nam przystanek miejskich autobusów do dworca Larkin – pół godziny jazdy, 1.9RM. Postanowiliśmy pojechać na Perhentian, wyspę na wschodnim wybrzeżu Malezji, tuż przed granicą tajską, polecaną przez chłopaków podczas naszego niespodziewanego spotkania w Kuala Lumpur. Przed nami jakieś 500 km. jazdy do Kota Bharu, niestety autobus odjeżdża dopiero o 20.00 (45RM). Oznaczałoby to trzecią z kolei noc spędzoną na siedząco zamiast w łóżku, to już troszkę ponad nasze siły. Postanowiliśmy jechać do znajdującego się mniej – więcej w połowie drogi Kuantan (23.8RM) licząc, że stamtąd znajdziemy jakiś transport dalej.
Autobus powinien odjechać o 9.30, ale dyspozytorzy nie traktowali swoich obowiązków zbyt poważnie. Stanowiska odpraw są co prawda ponumerowane, ale rozłożone dosyć chaotycznie, poza tym autobus spóźniał się ponad godzinę. Okazało się przy tym, że nie jedzie jeden, ale co najmniej dwa, a dyspozytor upychał pasażerów do autobusu według dosyć kumoterskich kryteriów. Do pierwszego, wyglądającego dosyć solidnie i komfortowo nie udało nam się dostać, chociaż byliśmy jednymi z pierwszych oczekujących na stanowisku. Kilkanaście minut później podjechał drugi, ale gruchot straszliwy. Kierowca z miną kelnerki z „Misia” Barei pokazał nam luk bagażowy – syf niesamowity, kałuża oleju rozlanego z odkrytego i pełnego w ¾ wiadra. Kiedy postanowiliśmy zabrać plecaki do środka, okazało się, że fotele z naszymi miejscami różnią się trochę od pozostałych – mniejsze, wyrwane z podłogi i kiwające się na wszystkie strony, no i oczywiście zionąca nad nimi ostro klima z powyłamywanymi klapkami. Pierdolca można już dostać z tą klimą (jeżeli kiedyś trafię do czubków, to na 100% z tego powodu), autobus wygląda jak poradzieckie koszary, ale klima musi pracować na maxa. Nie wytrzymałem
...
Zobacz zdjęcia:
Malezja
Malezja - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj


























