Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - W Bangkoku bez zmian


Liberwig2007-01-31 11:02:25
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 2.75 z 5.00. 4 głosów oddanych
małą ulicę rozpusty – kilkanaście burdeli, w drzwiach których młode i stare roznosicielki AIDS uśmiechając się zalotnie czekają na brzuchatych pięćdziesięciolatków, niczym barwne rosiczki na tłuste muchy. Niektóre są wystrojone w długie, kolorowe suknie z falbanami, inne trzymają image niegrzecznych lolitek. Podaż zdecydowanie przewyższa popyt, pora jest już właściwa, ale klienteli jak na lekarstwo. Nie zdecydowaliśmy się na odwiedzenie żadnego z barów – nigdzie przy wejściu nie ma informacji, że wstęp jest płatny, ale mam dziwne przeczucie, że po przekroczeniu drzwi wydostanie się stamtąd kosztowałoby nas przynajmniej kilkadziesiąt dolców. W drzwiach każdego z nocnych lokali stoją grupki tutejszych „dresiarzy” (to oczywiście określenie dotyczące walorów intelektualnych, a nie designu, bo mają na sobie lśniące jedwabne garnitury) – alfonsów, napakowanych i czekających tylko na nieostrożnego frajera, któremu widok gołego biustu lub czegoś jeszcze zakłóci podstawowe procesy myślowe. Po kwadransie mieliśmy już dosyć i wróciliśmy na przystanek 15-ki, a po czterdziestu minutach, około 21-ej byliśmy z powrotem pod hotelem.
Wieczorem na Khao San małe zamieszanie, pod McDonaldsem stoi karetka i wóz policyjny. Na ławce leży „zwymiotowana” młoda, biała dziewczyna, a wokół niej krzątają się sanitariusze i policjanci. Od razu widać, że przedawkowała i sądząc po tym zamieszaniu, i obecności policji, raczej narkotyki, niż alkohol. Wybraliśmy się na ostatni spacer po Bangkoku, nie był to zbyt mądry pomysł, bo godzina była już późna. Wychodząc na główną ulicę w kierunku Pomnika Demokracji (brrrr...) przeżyliśmy szok większy od tego, doświadczonego podczas poszukiwania hotelu w Johor. Ulica była już wyludniona, chodnikami przemykały nieliczne szczury, a bezdomni układali się do snu na ławkach. Usłyszeliśmy kroki za nami i odwróciliśmy się mimowolnie
...
Zobacz zdjęcia:
Kambodża
,
Tajlandia
Kambodża - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj




















