Strona główna » Kambodża » Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano

Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.

Robert Wasilewski i Kamila Grączewska

www.liberwig.republika.pl


Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano

Wycieczki, Zwiedzanie ...
Doświadczony globtroterDoświadczony globtroterDoświadczony globtroterDoświadczony globtroter Liberwig
2007-01-31 10:42:58
Wyświetlono razy (ostatnio: ) Rating 3/5Ocena 3.40 z 5.00. 5 głosów oddanych

od ścian, podłogi i sufitu furgonetki jak piłeczki pingpongowe. W środku jest strasznie ciasno, plecaki zajmują cały tył pojazdu i siedzeń jest za mało, kilku z nas siedzi na niewygodnych i połamanych „dostawkach”. Za oknami monotonny krajobraz, tylko pola uprawne ciągnące się po horyzont, aczkolwiek ich niesamowicie fluorescencyjny zielony kolor przyciąga wzrok. Nigdy jeszcze nie widzieliśmy traw o tak intensywnie zielonym kolorze – kambodżańska zieleń, nawet tumany czerwonego kurzu wzbijane przez nasz bus w promieniu kilku metrów nie są w stanie jej przyćmić.
Dochodzi 19-ta, według rozkładu powinniśmy być już na miejscu, tymczasem podobno przejechaliśmy zaledwie 120 km, a od granicy do Siem Reap jest jakieś 200. Zatrzymaliśmy się na kolację w przydrożnej restauracji – ceny jak na Azję horrendalne. Puszka coli dolar. Smażone kluski instant (takie jak z torebkowej zupku) posypane kilkoma anemicznymi warzywkami – 8000 rieli. Przy okazji potwierdził się rzeczywisty kurs – 4000 za dolara.
Na miejscu jesteśmy dopiero kilka minut przed północą – wjeżdżając do miasteczka przecieramy oczy. Nigdy nie widziałem jeszcze tylu luksusowych hoteli w takiej dziurze, naliczyłem chyba z piętnaście, kontrast z resztą tubylczej zabudowy porażający. Kierowca podwiózł nas od razu do hotelu, prawdopodobnie „po linii familijnej”. Kiedy wyciągnęli nasze plecaki z busa, nie wytrzymałem – mój był dosłownie cały przemoczony rudym błotem. Kierowcy na granicy układali je kiedy byliśmy w „kantorze”, na podłodze pod siedzeniem musiała być spora kałuża wody (skąd się tam wzięła?), co w połączeniu z czerwonym piaskiem jakiego nazbieraliśmy kilkanaście kilogramów podczas jazdy dało taki miły efekt. Szofer był najwyraźniej rozbawiony całą sytuacją – aby skłonić go do chwilowej refleksji nad swoim samozadowoleniem zadałem mu kilka kontrolnych pytań na temat różnic między mózgami ...

Strona:  1  [2]  3  4  5  6  7  8  9  10  11  12  13  14  15  16  17
Oceń ten artykuł:

Dodaj komentarz >>

Witam wszystkich,
dopiero co wróciłem z Tajlandii i Kambodży, w Polsce jestem dopiero od jakiegoś tygodnia. Niestety, ale nie zgadzam się z tym co napisał o Kambodży autor artykułu. To nieprawda że w Kambodży ludzie nie mówią po angielsku, ja nie miałem ŻADNYCH problemów z porozumieniem sie z miejscowymi. Ba, jedna dziewczynka, mniej więcej 13 letnia, którą spotkaliśmy w opisanych w artykule świątyniach potrafiła nawet co nieco po Polsku ! A jeszcze dziwniejsze jest to że zaczęła mówić do nas po Polsku, pomimo tego że nie wiedziała skąd jesteśmy. Co do świątyń, to nie prawda że bilety nie są kontrolowane, otóż SĄ, i według mnie nawet za często. Otóż bilet trzeba pokazywać nie tylko przy wjeździe ale i przed każdą świątynią.
wschód słońca - byłem, nie polecam... słońce wcale nie wyszło zza świątyni, a po prostu pokazało sie na niebie jak było już dosyć jasno i nie było to nic zachwycającego. co tam jeszcze było...
aha... jedzenie... autor zdecydowanie przesadza z krytyką, otóż jedzenie nie było takie złe jak to opisuje, a nawet dobre.

NIE ZGADZAM SIĘ Z WIELOMA RZECZAMI NAPISANYMI PRZEZ LIBERWIG-a, I UWAŻAM ŻE JEGO SPOJRZENIE NA KAMBODŻE JEST BARDZO SUBIEKTYWNE.

ZNAM JEDNĄ RODZINĘ, KTÓRA MA PODOBNE SPOJRZENIE NA TEN KRAJ JAK AUTOR... LUDZIE CI WYJEŻDŻAJĄ ZA GRANICE TYLKO ZE WZGLĘDU NA TO ŻE INNI WYJEŻDŻAJĄ.

JA KAMBODŻE POLECAM ! ALE TRZEBA PAMIĘTAĆ CO SIĘ TAM DZIAŁO PRZEZ OSTATNIE LATA !


Michał, 2008-02-07 15:15:23
Liberwig! Bawisz mnie setnie. Wreszcie podróżnik, który spogląda na rzeczywistość bez tej egzaltowanej poprawności międzykulturowej, która każe chwalić lub współczuć innym tylko dlatego, że są inni.
Cwaniactwo i głupota są ponadnarodowe, więc nie myślmy o klice wyłudzającej po 2 dolce jak o barwnym przykładzie zaradności w niedemokratycznym kraju.
Przez pierwsze dni w Maroku przepłacałem za taksówki kilkukrotnie i zawsze taksiarz żegnał mnie ironcznym uśmiechem (dalekim od szacunku). Musiałem dopiero jednego chwycić za bary, żeby zostać jego bratem (choć nie miał powodów, żeby się wystraszyć) :).

Nie miałeś kiedyś wrażenia, że "Dzień świra" to film o Tobie? Ja owszem :)
Pozdrawiam.

Gros, 2007-09-29 16:10:27
Niestety zgadzam sie z Nec, Robert fajnie pisze, ale wszystkich tam tylko podejzewa o podstep, oszustwo, cwaniactwo i zle intencje, nawet nie probujac zrozumiec ich mentalnosci i kultury. Do tego samemu uwazajac sie za osobe kulturalna wszedzie kreci dymy i poniza, obraza i poucza innych. Jednym zdaniem - takie widzi swiata kolo.. XD

Pepe, 2007-08-03 01:56:04
czemu tak naskakujecie na popota, tylko wyraził swoją opinię. Przeczytałem relację z trasy Roberta i Kamili, sam niedawno zrobiłem podobną...i również mam wrażenie, że poznawanie nowych kultur, miejsc to chyba niejest ulubione zajęcie Roberta. Raczej szukanie dziury w całym...wyluzuj się i daj nieść przygodzie...no i przestań tyle czytać przewodniki, a rozejrzyj uważniej dookoła...przecież pięknie jest

nec, 2007-05-27 17:14:08
Poplot, gdybys mial w glowie choc polowe tego co Robert, to moglbys sie uznac za szczesliwca. Nigdzie nie zauwazylem przepisanego przewodnika, a to co autor opisuje ma po prostu w glowie, mozna to poznac po swobodnym stylu i ilosci dygresji na tematy historyczne i nie tylko. To sie nazywa erudycja, zajrzyj do slownika co to slowo oznacza. Bardzo dobrze ze opisuje te drogi i hotele, bo to czasami przydaje sie innym podroznikom, do tego robi to dosyc ciekawie i nawet owe narzekania zdradzaja wysokie poczucie humoru autora reportazu.
Ciekawe skad sie wziela ta wrogosc do autora i ten protekcjonalno-poufaly ton? Nie napisales nic o sobie, wiec ta "odwaga" w zaczepianiu Roberta wynika tylko z anonimowosci.

Grzegorz, 2007-05-24 20:52:10
Kolego Polpot, zamieść swoje zdjęcie i jakiś komentarz podróżniczy od siebie, ja chętnie to ocenię. Wiele może wskazywać na to, że oprócz talentów awanturniczych nie posiadasz żadnych innych.
Ca?y czas zaskakują mnie komentarze anonimowych pseudointelektualistów. Po co zabierasz g?os jak nie masz nic ciekawego do powiedzenia?
Nie podoba się to nie czytaj i nie zaśmiecaj internetu swoimi refleksjami.

Magda, 2007-05-03 12:47:41
i po cos ty tam pojechal nieboraku? Umeczyles sie, caly czas chodziles wkurzony na tych "leni z mozgiem osla". Opisales nam stan drog i wyglad busow oraz przepisales kawalek przewodnika, zeby sie wykazac wiedza. Daj sobie Robus spokoj z tymi podrozami, albo przynajmniej nie zasmiecaj internetu swoimi glebokimi refleksjami.

polpot, 2007-05-02 06:32:43

Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano Lądem do Singapuru - Kambodża dawniej i dziś, czyli nie od razu Angkor zbudowano
Zobacz zdjęcia: Kambodża

Kambodża - wybierz obszar, który cię interesuje:

 Kambodża - relacje i reportaże Zobacz zdjęcia: Kambodża - filmy z wakacji Kambodża - porady i wskazówki Zadaj pytanie na temat tego kraju
Kambodża - szczepienia, porady zdrowotne Kambodża - kuchnia, potrawy, alkohole Kambodża - kultura, obyczaje, zabytki Kambodża - pogoda, temperatura, klimat



Odyssei Forum Podrnika







Jeżeli chcesz otrzymywać nasz Newsletter, wpisz swój adres:
Odyseusz 2007 Mongolia

Społeczność Odyssei.com
Zobacz, kto był już w tym kraju










  + Przyłącz się do naszej społeczności
  Odyssei.com forum - ostatnie posty

   Odyssei.com Forum podróżnika

  Wątpliwości? Zapytaj specjalistę!
  » Kambodża

   Zostań doradcą!

  Państwa, o których mowa w artykule
  » Kambodża
  Inne opowiadania tego autora
   Lasy, Puszcze, Parki Narodowe, Dżungle ... Egipt okiem turysty... 2 - 09.2008
   Wycieczki, Zwiedzanie ... Egipt okiem turysty... 1 - 09.2008
   Wycieczki, Zwiedzanie ... Turcja ( Antalya i Kapadocja) ok...
   Wycieczki, Zwiedzanie ... Turcja ( Antalya i Kapadocja) ok...
   Trekking Lądem do Singapuru - Jak przeż...
   Wycieczki, Zwiedzanie ... Lądem do Singapuru - Tydzień w...
   Podróż Dookoła Świata Lądem do Singapuru - Witamy w P...
   Podróż Dookoła Świata Lądem do Singapuru - Kłopoty z...
   Podróż Dookoła Świata Lądem do Singapuru - Z Zakazane...
   Podróż Dookoła Świata Lądem do Singapuru - Hongkong
   Lądem do Singapuru - Przez Yang...
   Lądem do Singapuru - W Laosie, ...
   Lądem do Singapuru - One night ...
   Lądem do Singapuru - Pałace Ba...
   Lądem do Singapuru - Ko Samui -...
   Lądem do Singapuru - W Kuala Lu...
   Lądem do Singapuru - ... i malu...
   Lądem do Singapuru - Singapur -...
   Lądem do Singapuru - Z powrotem...
   Lądem do Singapuru - W Bangkoku...
   Lądem do Singapuru - Kambodża ...
   Lądem do Singapuru - Good morni...
   Lądem do Singapuru - Zatoka Ha ...
   Lądem do Singapuru - Powrót do...
   Lądem do Singapuru - Pekin - k...
   Lądem do Singapuru - Ostatnie d...
   Lądem do Indii - W drogę!
   Lądem do Indii - Made in Atatur...
   Lądem do Indii - Z Konstantynop...
   Lądem do Indii - Persja
   Lądem do Indii - Isfahan
   Lądem do Indii - Persepolis
   Lądem do Indii - Pakistan, czyl...
   Lądem do Indii - Quetta - przed...
   Lądem do Indii - Lahore hotelam...
   Lądem do Indii - Nareszcie...
   Lądem do Indii - New Delhi
   Lądem do Indii - Taj Mahal
   Lądem do Indii - Waranasi - po...
   Lądem do Indii - Kalkuta

   Więcej relacji z podróży tego autora