Jak złapać stopa
matkowski Wyświetlono: 810 razy 2007-01-30 19:15:42![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Ocena:2.85 (220 głosów) |
próba poradnika
1. Wybór miejsca.
Zasadniczo jest sprawą kluczową - dobre miejsce oznacza krótszy czas oczekiwania na okazję, a tym samym skraca całą drogę. Są dwie "szkoły": jedna to łapanie klasyczne, czyli standardowe "machanie" na przejeżdżające pojazdy. Drugi wariant to wchodzenie w interakcje poprzez bezpośrednie zapytanie kierowcy podczas postoju (najczęściej na stacji benzynowej). Łapiąc "klasycznie" należy znaleźć dogodne po temu miejsce, a więc najlepiej skrawek przestrzeni przy drodze, gdzie kierowca mógłby zatrzymać swój rozpędzony pojazd. W grę wchodzą tu wszelkiego rodzaju "zatoczki" komunikacyjne czy też szerokie pobocze. Należy także zwrócić uwagę na to aby odcinek trasy nie charakteryzował się nadmierną prędkością samochodów. W państwach Unii, gdzie prawo jest z reguły przestrzegane, zabronione jest łapanie na autostradach (po niedługim czasie możemy liczyć na wizytę, na szczęście milszych niż u nas, stróżów prawa). Dobrym patentem na "szybkich" drogach jest ustawianie się za skrzyżowaniem z sygnalizacją świetlną (kierowca musi jechać wolniej), lub za zakrętem. Z drugiej strony długie proste drogi (lecz nie autostrady) biegnące przez urokliwy krajobraz, z autostopowiczem stojącym w środku tej prostej mogą wyzwolić w kierowcy tzw. "zespół filmu drogi" czyli chęć przeżycia przygody poprzez zabranie podróżnika. Najczęstszym problemem jest utknięcie w dużym mieście. Wtedy należy jak najszybciej znaleźć się po drugiej jego stronie, na "wylotówce", która pokrywa się z naszym kierunkiem. W wielkich miastach zazwyczaj istnieje rozwiązanie inne niż konieczność kupowania biletu komunikacji miejskiej, a są nim centra handlowe, które zazwyczaj znajdują się na przedmieściach. Do tych miejsc można się dostać darmowymi przewozami kursującymi z miasta (np. Auchan w Poczesnej pod Częstochową, centrum Janki pod Warszawą, Korona we Wrocławiu)
2. Wygląd zewnętrzny
W tej kategorii istnieje kilka chwytów, które mogą pomóc w łapaniu. Są to głównie zagrywki psychologiczne, gdyż nawet sami kierowcy do końca nie zdają sobie sprawy z tego dlaczego akurat wam się zatrzymują, co jest notabene wytłumaczalne ułamkami sekundy jakie ów ma na podjęcie decyzji. Jednak właśnie przez ten krótki czas dochodzi do kilku procesów psychicznych, które w ostateczności każą nodze wcisnąć hamulec. Po pierwsze nie można wyglądać "podejrzanie" - definicja tego słowa zalega zazwyczaj głęboko w "pieśni gminnej", ogólnie trzeba sprawiać dobre wrażenie i wzbudzać zaufanie. Stereotypy są wrogiem indywidualistów posiadających łysą głowę czy też zakolczykowaną twarz. Tak to niestety jest. Jednak cała reszta wyglądająca w miarę "normalnie" może liczyć na podwiezienie tym bardziej im ich strój nie odbiega od normy. Chodzi tu głównie o kolorystykę: ciemne kolory - nieufność, jasne - zaufanie.
| Oceń relację |
Komentarze
PolskaWybierz obszar który Cię interesuje
Wybierz obszar który Cię interesujeZobacz, kto był w tym kraju














Z doświadczenia wiem, że ciężko złapać stopa na ruchliwych wylotówkach dużych miast. Każdy kierowca usprawiedliwia się przed sobą, że ktoś inny na pewno się zatrzyma. Dlatego, o ile jest taka możliwość, dobrze wyjechać te kilka czy kilkanaście kilometrów za miasto, choćby i komunikacja miejską. Nie jest to taki wielki majątek, a może przyśpieszyć podróż i pozwoli uniknąć rozgoryczenia.
Fajny mini poradnik.Ja niedługo dopiero zacznę swoją przygodę ze stopem i te porady są bardzo przydatne.
zdecydowanie polecam stacje benzynowe i interakcje z kierowcami. Klasyczna metoda 'machania' jest malo efektywna
Naprawdę ciekawy komentarz ale zbyt malowniczy. To co tu napisano zrozumieć może tylko ktoś, kto naprawdę sporo autostopował. Niestety ten obraz podróżowania nie przyda się w żadnym wypadku żadnemu początkującemu podróżnikowi, mimo wszystko podziwiam za tak poetyckie ukazanie sprawy...
hm..... sorry ale niezbyt przydatne, poza informacją że czasem można dostać się za frajer poza centrum (do handlowców). Moje rady (mam nadzieję że coś dadzą) - najlepiej 2 osoby, dziewczyna i chłopak. Wiarygodniej. Nie próbować zatrzymywać bez tabliczki kawałek przed rozwidleniem trasy, bo kierowcy ZawszE będą myśleli, że jadą w innym kierunku niż jedzie (próbuje) autostopowicz. Choć w przepisach jak wół stoi że nie wolno obecnie zatrzymywać się na przystankach PKS, to jest to skuteczniejsze łapanie niż na wąskiej drodze.. I zapinać pasy, niezależnie co sugeruje kierowca.