Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - Good morning Vietnam



Liberwig2007-01-27 00:44:11
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
czemu banda tamtejszych degeneratów zdołała objąć władzę. Dlaczego ci posiadający największe muskuły, mają zawsze najmniejsze mózgi? Bo w naturze musi panować równowaga. Prawie śmieszne...
No i się w końcu doigraliśmy. Wypadek z naszym udziałem, mieliśmy sporo szczęścia, że sami nie trafiliśmy do szpitala. Po południu byliśmy w supermarkecie, aby uzupełnić lodówkę i pod wieczór poszliśmy poszukać prezentów dla rodziny. Niektóre ulice nieopodal Ben Thanh Market są naprawdę szerokie, a świateł tam nie ma. Zmagając się tutejszymi kierowcami nabraliśmy już podczas tych dwóch dni pewnej wprawy w przekraczaniu jezdni – tak nam się do tej pory zdawało – i nagle rutyna nas zawiodła. Nauczyliśmy się już tego, że obojętnie, czy na światłach, czy na pasach, nikt się nie zatrzyma, więc trzeba wchodzić na ulicę korzystając z każdej kilkumetrowej luki w rzece pojazdów, licząc na swój refleks i mocne nerwy. Błędnie jak widać zakładaliśmy, że skoro są takimi drogowymi „twardzielami” i nie odczuwają potrzeby zatrzymania się lub zwolnienia, aby umożliwić przechodniowi przekroczenie ulicy, to są w tym przynajmniej dobrzy, czyli jeżeli tylko nie spękasz na widok mknącego prosto na ciebie roju pojazdów i się nie poruszysz, to nic ci nie grozi. Po kilku minutach czekania na pasach wypatrzyliśmy małą lukę w potoku motocykli i weszliśmy na jezdnię. Udało nam się dojść do połowy, chwilę potem znów otoczył nas rój kłębiących się pojazdów i staliśmy między pasami wypatrując kolejnej luki. W pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że było ich zbyt dużo i jechały zbyt blisko siebie, aby w takiej sytuacji skutecznie manewrować, a my nie mieliśmy już odwrotu. Z nerwami naciągniętymi jak struny staliśmy nieruchomo, czując nieomal dotyk prawie ocierających się o nas motocykli. Tym razem jednak się nie udało. Dwa jadące bardzo blisko siebie i prosto na nas motory były
...
Zobacz zdjęcia:
Kambodża
,
Wietnam
Kambodża - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























Rewelacyjnie piszesz wpadłam tu tylko przypadkiem szukając namiarow na tanie bilety i po przeczytaniu kilku stron juz sie nie moge oderwac i "zaprzyjazniłam się" z wami. Zawsze marzylam o wyjeździe poza Europę, ale jak nie praca to teraz na taką wyprawe przez jakiś czas tez nie poajde bo mam dzidziusia i tym chetniej czytam wasze przygody.
Naprawde wspaniala wyprawa i naprawde świetnie piszesz.
Gocha, 2007-02-09 18:39:30