Podróż lądem (Koleją Transsyberyjską) do Indochin (2005r): Białoruś - Rosja - Mongolia - Chiny - Laos - Tajlandia - Malezja - Singapur - Kambodża - Wietnam.
Robert Wasilewski i Kamila Grączewska
www.liberwig.republika.pl
Lądem do Singapuru - Good morning Vietnam



Liberwig2007-01-27 00:44:11
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 4.00 z 5.00. 4 głosów oddanych
/>Ciągle zastanawiamy się, co się dzieje z tym facetem z wczorajszego wypadku i dlaczego tak szybko chcieli nas stamtąd spławić, zarówno ten z lżejszymi obrażeniami, jak i reszta gapiów. Nie chodziło chyba o uchronienie nas przed jakimś samosądem, bo nie okazywali wrogości, może po prostu bali się konfrontacji z policją? Mogłoby to oznaczać, że jakieś reguły kodeksu drogowego jednak tu obowiązują (choć naprawdę trudno w to uwierzyć) – na pasach pierwszeństwo mają najczęściej piesi. Dopiero teraz zaczęliśmy się zastanawiać, jak przechodzą tu przez jezdnię dzieci i starcy – rozwiązanie okazało się banalnie proste, po prostu nie przechodzą. Jeżeli już, to tylko na światłach, poza tym, przy tych największych ulicach nie widać zbyt wielu starszych ludzi. Może po prostu chodzą dookoła dłuższą drogą, aby unikać przechodzenia ruchliwych ulic.
Spore zakupy w dużym sklepie koło katedry i objuczeni jak wielbłądy wracamy do hotelu. Po drodze zaglądaliśmy do sklepów z pamiątkami i symptomatyczna historia. Kamila wzięła do ręki jakąś podstawkę pod kadzidełka – tandetny, pomalowany gipsowy odlew udający nieudolnie rzeźbiony kamień. Podając mi to „cudo” do obejrzenia nie wiedziała, że składa się to-to z dwóch części i oczywiście dokonaliśmy nieumyślnej dewastacji. Jasne było, że trzeba będzie zapłacić „frajerskie”, ale pani zażyczyła sobie dolara więcej, niż wtedy, kiedy widząc „zainteresowanie” Kamili wyceniła przedmiot na 2$. Bez słowa podałem jej 2$ i wyszliśmy. Ręce, nogi i członek opadają...
29.07 PIĄTEK
Rano rezerwacja biletów do Hanoi – najtańsza opcja 19$. Szkoda tylko, że młoda i bardzo miła dziewczyna w biurze ma tak koszmarny akcent, w ogóle nie idzie jej zrozumieć, poza tym niewiele wiedzą o biletach, które sprzedają. Na najprostsze pytania dotyczące czasu odpowiada z zakłopotaną miną „yes” lub „no”, albo słowotokiem łamanej angielszczyzny, z którego nic nie wynika. Wiemy tylko, że bilet jest łączony, bo odległość jest zbyt duża (ponad 1800 km), aby pokonać ją jednym autokarem i będą cztery przesiadki: Sajgon – Nhatrang – Hoi An – Hue – Hanoi. Tłumaczymy dziewczynie, że zależy nam na czasie i zapewniła, że czas oczekiwania na kolejny autobus nie przekroczy 10 godzin i oczywiście tylko w ciągu dnia. Wyjazd dziś o 20.00, a w Hanoi w poniedziałek rano – to jakieś 60 godzin.
W południe wyprowadzka z hotelu i ostatnich kilka godzin łażenia po mieście, mżawka i chłodno.
Kilka minut po 20-tej podjeżdża autobus, raczej podrzędnej marki. Małe, ciasne i niezbyt miękkie siedzenia, noc nie będzie zbyt wesoła. Na szczęście nie ma klimatyzacji, a ruchome szybki w oknach są małe...
Zobacz zdjęcia:
Kambodża
,
Wietnam
Kambodża - wybierz obszar, który cię interesuje:

Zaloguj się
Przyłącz się do społeczności miłośników podróży
Twój profil
Wyloguj
























Rewelacyjnie piszesz wpadłam tu tylko przypadkiem szukając namiarow na tanie bilety i po przeczytaniu kilku stron juz sie nie moge oderwac i "zaprzyjazniłam się" z wami. Zawsze marzylam o wyjeździe poza Europę, ale jak nie praca to teraz na taką wyprawe przez jakiś czas tez nie poajde bo mam dzidziusia i tym chetniej czytam wasze przygody.
Naprawde wspaniala wyprawa i naprawde świetnie piszesz.
Gocha, 2007-02-09 18:39:30