data: 6-8 października 2006
czas trwania: 3 dni
dystans: 285 km
koszt: pieniÄ…dze na jedzenie
uczestnicy: szymek, bartek
Roztocze jesieniÄ… w 3 dni

Szymon Gajos2007-01-26 16:06:17
Wyświetlono razy (ostatnio: )
Ocena 3.00 z 5.00. 1 głosów oddanych
niż ten, który wcześniej obraliśmy, ale tylko jeden kilometr. Drzewa nie znaleźliśmy za to Bratkowi przybyło kilka siniaków, które pozyskał na kociołbowej drodze. Nie zważając na te delikatne niedogodności, które nas spotkały ruszyliśmy dalej. Po kluczyliśmy trochę po Parku Krzczonowskim zahaczając o ‘Górę Szabałową’, ‘śmierdzące źródełko’ i źródełko w Walentynowie. Dalsza część tego dnia odbyła się całkowicie po mało ruchliwych drogach asfaltowych. Nie mogliśmy narzekać na brak stromych podjazdów, malowniczych widoków i ostrych zjazdów. Po południu dotarliśmy do Sulowa. Wczesny wyjazd dał nam szanse pokonania ponad 20 km więcej niż zaplanowaliśmy, którą wykorzystaliśmy, docierając do Zwierzyńca. Mieliśmy nocować nad zalewem w Rudce, jednak okolica okazała się trochę za bardzo zaludniona i ostatecznie po ekspresowym zwiedzeniu Zwierzynca i dokonania niezbędnych zakupów wylądowaliśmy nad Stawem Echo. Rozbiliśmy namiot na plaży i po orzeźwiającej kąpieli oraz dłuższym biesiadowaniu przy ognisku udaliśmy się na spoczynek [namiot i ognisko nie są godnymi do naśladowania rzeczami na terenie parku narodowego].
dzień 2
Zwierzyniec – Stare Górecko – Tereszpol – Lipowiec – Teodorówka – Hosznia Ordynacak –Gródki – Otrocz – Batorz
dystans: 85,65 km
czas jazdy: 4:57:38 h
AVG: 17,3 km/h
Oczywiście nie udało nam się wyruszyć z samego rana, zwijanie obozu i śniadanie się trochę przeciągnęły. Przed dalszą droga musieliśmy wrócić do Zwierzyńca w celu uzupełnienia płynów. Na początek czekało nas trochę terenu. Dojechaliśmy szlakiem rowerowym do Starego Górecka. Potem zeszło nam trochę czasu na pokonanie ścieżki przyrodniczej w malowniczym Rezerwacie Szum. Dalszy odcinek drogi to kręte mało uczęszczane szosy roztocza. Czekało nas na nich mnóstwo stromych i długich podjazdów, które prawie zawsze wynagradzał nam piękny widok. Na teren wróciliśmy po południu. Zboczyliśmy z szosy w Hoszni Ordynackiej i niebieskim pieszym szlakiem dojechaliśmy do Gródek. Ten krótki odcinek przyniósł wiele radości. Jazda po zaoranej polnej drodze, przez ciemny las, w którym na nas przeszkoda w postaci odmytej drogi a na koniec zerwany zbocze prowadzące na asfalt. Na teren wróciliśmy tego dnia jeszcze wieczorem. W Otroczu znów złapaliśmy niebieski szlak Leśnymi ścieżkami nieraz biegnącymi w małych wąwozikach dotarliśmy do dobrze mi znanego zadaszenia turystycznego. Mieści się w ono na polanie lesśnej zaraz przed Batorzem, do którego trzeba było jeszcze skoczyć po zakupy. Przy ognisku wspominając miniony dzień wydawało mi się, że cały czas jechaliśmy pod górę i dystans który przebyliśmy biorąc pod uwagę przewyższenia nie jest wcale taki mały.
dzień 3
Batorz – Szastarka – Osada Zakrzówek – Kiełczewice – Stzryżewice – Piotrowice – Prawiedniki – Lublin
dystans: 66,32 km
czas jazdy: 3:36:15 h
AVG: 19,7 km/h
Po trochę przeciągającym się pakowaniu, niezbyt chętne ruszyliśmy w drogę. Tego ranka przywitało nas chłodne powietrze i lekko zachmurzone niebo. Po dwóch bardzo słonecznych dniach było mi chłodno a momentami nawet zimno. Kontynuowaliśmy jazdę niebieskim szlakiem który kilka na kilka kilometrów zbaczał z szosy. Przed Szastarką, w której szlak się kończy, znajduje się oczko polodowcowe. Dotarcie do niego po niebieskich szlakach przez wysokie trawy łąki jest ciekawym przeżyciem. Od szastali do Lublina jechaliśmy już szosą wzdłuż Bystrzycy. Chociaż była możliwość, odskoczenia gdzieś w teren, z której nie skorzystaliśmy. We wczesnych godzinach popołudniowych dotarliśmy do granic miasta, co zapowiadało, że nasz trzy dniowy wypad już dobiega końca.
Zobacz zdjęcia:
Polska
Polska - wybierz obszar, który cię interesuje:



















































